Media i wojna w b. Jugosławii

Artykuł był opublikowany 05-08-2008 w serwisie Blog.onet.pl. Obecnie nastąpiła likwidacja tego serwisu blogowego.

***************

Poniżej przedstawiam list otwarty, z 03.08.2008 r., skierowany do dziennikarzy piszących na temat wydarzeń na Bałkanach po 1990 r.

Jest to apel o wszechstronne, a więc rzetelne, przedstawianie wojny na Bałkanach gdzie zbrodnie popełniały wszystkie strony konfliktu a nie tylko, czy w dużej mierze, Serbowie.
Wydana w 2002 r. książka Michaela Parenti z Uniwersytetu Kalifornii w Berkeley pt. „To kill a nation: The attack on Yugoslawia” ujawnia kłamstwa propagandy NATO oraz wskazuje na trwającą polityczną i gospodarczą destabilizację rejonu b. Jugosławii.
W tym samym duchu jest książka  Jürgena Elsässera „Zbrodnie wojenne: fatalne kłamstwa rządu niemieckiego i ich ofiary w konflikcie kosowskim” wydana przez  Konkret  Verlag w Hamburgu.
Warta polecenia jest również książka Tadeusza Samitowskiego  „Moralna wojna: Jugosławia pod bombami”.

Krzysztof Mróź



Pani Redaktor
Katarzyna Zuchowicz
„Rzeczpospolita”

LIST OTWARTY

Szanowna Pani Redaktor,

jest list otwarty skierowany nie tylko do Pani, lecz również do Jej Koleżanek i Kolegów piszących na temat wydarzeń na Bałkanach po 1990 r.

Jest to apel o wszechstronne, a więc rzetelne, przedstawianie wojny domowej na Bałkanach gdzie zbrodnie popełniały wszystkie strony konfliktu a nie tylko, czy w dużej mierze, Serbowie.

W artykule „Karadżić wreszcie schwytany” ( Rzeczpospolita nr 171 z 23.07.2008 r.) podała Pani, niezgodne ze stanem faktycznym, informacje na temat oblężenia Sarajewa i rzekomej masakry 8 tys. muzułmańskich mężczyzn i chłopców w Srebrenicy. Cytuję „ …To on (Radovan Karadżić – przypis K.M) wydał rozkaz rozpoczęcia oblężenia Sarajewa, które trwało 43 miesiące i kosztowało życie, co najmniej 12 tysięcy Bośniaków. Z jego rozkazu Serbowie strzelali do głodujących i wycieńczonych mieszkańców miasta.  Odpowiada za masakrę Muzułmanów w, Srebrenicy, gdy w lipcu 1995 r. z rąk Serbów zginęło 8 tysięcy mężczyzn i chłopców.”

Ponieważ, jak wynika z artykułu, opierała się Pani na danych ze strony Międzynarodowego Trybunału ds. Zbrodni w b. Jugosławii przedstawię, czym jest, a czym nie, ten Trybunał.
Międzynarodowy Trybunał do spraw Zbrodni Wojennych w b. Jugosławii z siedzibą w Hadze jest instytucją niesamodzielną, powołaną i sponsorowaną przez państwa NATO, w tym USA, i ma na celu usprawiedliwienie zbrodniczego rozbicia Jugosławii i odwrócenia uwagi od prawdziwych sprawców nieszczęść narodów Jugosławii, którymi są: USA, Niemcy, Watykan, Austria, Chorwacja, fundamentaliści islamscy i terroryści z WAK.  Służy do upodlania społeczeństwa serbskiego i zakłamywania tego, co faktycznie wydarzyło się na Bałkanach po 1990 r.
Nie jest celem Trybunału ukaranie zbrodniarzy wywodzących się ze wszystkich stron konfliktu, lecz wyłącznie serbskich. Bezkarni pozostają zbrodniarze i kryminaliści z tzw. Wyzwoleńczej Armii Kosowa, Muzułmanie Bośniaccy i Chorwaci.

Zbrodniczy proces rozbijania Jugosławii przez Stany Zjednoczone, którego finałem była krwawa wojna domowa po 1990 r., rozpoczął się już za prezydentury Ronalda Reagana.
W Przeglądzie Tygodniowym z 14.04.1999 r. prof. Sławomir G. Kozłowski – wykładowca w UMCS w Lublinie i Rutgers University w New Brunswick, New Jersey – omawia ujawnioną w USA w 1990 roku, ocenzurowaną wersję tajnej dyrektywy prezydenta Reagana z 1984 roku zatytułowaną „Polityka Stanów Zjednoczonych wobec Jugosławii”.
Dyrektywa zakładała, pomimo polityki niezaangażowania prowadzonej przez Jugosławię i szerokich kontaktów gospodarczych ze Stanami Zjednoczonymi i Europą Zachodnią, tzw. pokojowe obalenie rządów Związku Komunistów Jugosławii i wprowadzenie tego kraju w orbitę rynku światowego /czytaj: wielkiego kapitału amerykańskiego/. 
W 1989 roku ówczesny premier Jugosławii otrzymał od prezydenta Busha zapewnienie pomocy finansowej w zamian za wyeliminowanie samorządności robotniczej, zamrożenia płac, dewaluacji dinara i drastyczne ograniczenie wydatków budżetu federalnego.
W zatwierdzonej przez Kongres w 1990 roku ustawie o przeznaczeniu operacji zagranicznych /Law 101-513/ przyjęto zabójcze dla Jugosławii ustalenia. Bez wcześniejszych ostrzeżeń wyeliminowano wszelką pomoc, kredyty, handel. Zażądano przeprowadzenia odrębnych wyborów w każdej z sześciu republik wprowadzając wymóg aprobaty wyborów przez amerykański departament stanu, zanim pomoc pojedynczym republikom zostanie przywrócona. Jak pisze Ramsey Clark – działacz antywojenny z USA, z-ca prokuratora generalnego za prezydentury Nixona – z sankcji ekonomicznych były zwolnione republiki, które ogłosiły secesję z Republiki Jugosławii. Oczywiście ustalenia te rozpalały i podsycały płomienie nacjonalizmów. Brak środków zmusił rząd federalny do wyeliminowania pomocy dla republik i prowincji Jugosławii – kierując te środki na obsługę długu zagranicznego – co miało istotny wpływ na dalsze zaostrzenie nastrojów nacjonalistycznych. 
W 1991 r. amerykański sekretarz stanu w gabinecie Busha seniora James Baker wysunął koncepcję utworzenia z terytorium Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii szeregu niepodległych państw o strukturze etnicznej.
Po utworzeniu w 1992 r. tzw. Nowej Jugosławii jej władze próbowały zachować niezależność zarówno od Rosji jak i USA. Paradoksalnie, po zburzeniu muru berlińskiego i tzw. wiośnie ludów okazało się to niemożliwe. Kto nie podporządkował się Nowemu Amerykańskiemu Ładowi, którego zbrojnym ramieniem było i jest NATO zostawał uznany za wroga publicznego i był niszczony.
Należy ubolewać, że przywódcy europejscy, ludzie małego formatu i krótkowzroczni, pozwolili zaprzęgnąć się do rydwanu post – zimnowojennej polityki amerykańskiej. Rozbudzili w Europie nacjonalizm i demony.   I już zbierają tego owoce.

Szanowna Pani Redaktor

Jest wiele zakłamań odnośnie tzw. oblężenia Sarajewa. Nie było ono oblężone w pełnym tego słowa znaczeniu tylko podzielone na cześć serbską i muzułmańską, które walczyły pomiędzy sobą. Serbowie bronili się przed czystkami etnicznymi. Stało się to jasne po układzie z Dayton, gdy Serbowie oddali władzą nad miastem Muzułmanom Bośniackim i ponad 90 tys. Serbów uciekło z miasta ( zgodę na powrót do Sarajewa uzyskało później około 2 tys. Serbów). Przed rozpoczęciem walk strona serbska zaproponowała, aby kobiety i dzieci opuściły miasto, ale muzułmański prezydent Bośni Alija Izetbegovic odmówił. Wojska serbskie, w dobrej woli,  oddały oddziałom ONZ ważną strategicznie górę Igman na strefę zdemilitaryzowaną tymczasem one przekazały ją wojskom muzułmańskim a te, natychmiast, rozpoczęły ostrzał pozycji serbskich.
To siły podległe Aliji Izetbegoviciovi były, w części,  odpowiedzialne za strzelanie w Sarajewie do własnych muzułmańskich pobratymców jak również trzy eksplozje, które spowodowały śmierć wielu osób cywilnych.
Mowa jest tu o masakrach w Sarajewie w latach;  27.05.1992 r. , 05.02.1994 r. i 28.08.1995 r. W kwietniu 1996 r. dziennikarz Le Monde Bernard Volker, który dwa lata wcześniej twierdził, że to muzułmanie byli odpowiedzialni za pierwszą sarajewską masakrę wygrał sprawę przed sądem w Paryżu.  Redaktor naczelny magazynu Le Nouvel Observatuer Jean Daniel, w wydaniu magazynu z 31.08.1995 r., stwierdził w artykule „Koniec kłamstw o Bośni”, że wielu wysokich urzędników rządu francuskiego potwierdziło mu, że wojska muzułmańskich Bośniaków popełniło rzeź na swoich rodakach, żeby zmusić NATO do interwencji. Szczytem cynizmu była eksplozja na sarajewskim rynku w dniu 28.08.1995 r.  Eksplozja nastąpiła dzień po zapowiedzi eskalacji nalotów przez  zastępcę sekretarza stanu  Richarda Holbrooka. Brakowało tylko pretekstu i nagle jest wybuch, w którym giną muzułmanie. Samoloty, z których większość należała do USA, zrzuciły 6 tys. ton bomb mordując serbską ludność cywilną.  Listę celów dostarczył generał Raszim Delica głównodowodzący armią bośniackich Muzułmanów. Tymczasem przeprowadzona przez siły ONZ analiza krateru wykazała, że wybuch spowodowała armia bośniackich Muzułmanów.

Chcę bardzo wyraźnie powiedzieć, że  ludność cywilna,  Serbowie i muzułmanie Bośniaccy, padała ofiarą  żołnierzy przeciwnika. Ale dlaczego oskarża się o te zbrodnie tylko Serbów? 

Szanowna Pani Redaktor

Do zbadania rzekomego ludobójstwa w Srebrenicy ukonstytuowała się niezależna, samofinansująca, grupa naukowa ds. Srebrenicy składająca się z  naukowców, dziennikarzy i byłych pracowników misji ONZ w Bośni. Kierował nią prof.  Ed Herman z Uniwersytetu Pensylwania. Do grupy należeli, bądź z nią współpracowali: Jonathan Rooper dziennikarz BBC, George Szamuely były redaktor New York Press,  George Bogdanich publicysta (The Chicago Tribune, The Nation, The Progressive i inne) i współreżyser i producent kilku filmów  dot. Jugosławii, Michael Mandel, profesor prawa międzynarodowego na Uniwersytecie York w Toronto, dr Philip Hammond z London South Bank University, Tim Fenton badacz i archiwista, David Peterson publikuje na tematy polityki zagranicznej, dr Milan Bulajic adwokat specjalizujący się w prawie międzynarodowym,  wieloletni badacz przestępstw wojennych,  dyrektor Muzeum Ludobójstwa,  Phillip Corwin były koordynator do. spraw cywilnych  ONZ w Bośni ( przygotowywał również przemówienia dla Pereza de Cuellara Sekretarza Generalnego Narodów Zjednoczonych), Carlos Martins Branco pułkownik armii  portugalskiej, wysłannik ONZ ds. mniejszości w Bośni, i zbierający dane od obserwatorów ONZ ze Srebrenicy, Diana Johnstone pisarka, prof. Vera Vratusa, Milivoje Ivanisevic historyk i badacz zbrodni wojennych w Bośni, szanowany, w międzynarodowym środowisku, ekspert sądowy dr. Zoran Stankovic, dr Srboljub Zivanovic sądowy ekspert archeologii i członek Królewskiego Instytutu Antropologicznego. W/w grupa badawcza przedstawiła swoje ustalenia na konferencji prasowej 12.07.2005 r. w Nowym Jorku, jak również w książce Milivoje Ivanisevica „The Srebrenica Identity Card”:

1)W Srebrenicy nie dokonano egzekucji 7-8 tys. muzułmańskich Bośniaków(mężczyzn). Zginęło około 2000 muzułmanów, w większości podczas walk, lecz również zabitych przez paramilitarne grupy złożone z Serbów. Te oddziały brały odwet za wcześniejsze masowe zbrodnie popełniane przez muzułmańskie grupy paramilitarne, na ich rodakach w miejscowościach położonych wokół Srebrenicy.

 2)Kłamstwo o zamordowaniu 7-8 tys. Muzułmanów w Srebrenicy obalają dane
statystyczne i proste działania arytmetyczne. Światowa Organizacja  Zdrowia i muzułmański rząd Bośni zarejestrowali, na początku sierpnia 1995 r.,  35 632 uchodźców ze Srebrenicy. Trzy tysiące muzułmańskich żołnierzy dotarło do swoich linii obronnych, w pobliże Tuzli, lecz następnie, zostali przerzuceni na inne odcinki frontu, bez poinformowania o tym ich rodzin. Ta liczba została potwierdzona przez gen. Enver Hadzihasanovica przed Trybunałem w Hadze. Daje to liczbę przeszło 38 tys. mieszkańców Srebrnicy, którzy przeżyli zajęcie tej miejscowości przez Serbów. Srebrenica przed wojną liczyła około 40 tys. osób.  Zginęło około 2000 muzułmanów, w większości podczas walk, ale również zabitych przez paramilitarne grupy złożone z Serbów. Proste działania arytmetyczne wskazują, że nie ma miejsca na dodatkowe 7-8 tys. mężczyzn muzułmańskich zabitych, rzekomo, przez Serbów.

3)To, co wydarzyło się w Srebrenicy w lipcu 1995 r. nie jest pojedynczą, olbrzymią, masakrą Muzułmanów przez Serbów, lecz wpisuje się w serie wzajemnych krwawych ataków i kontrataków jakie miały miejsce, począwszy od 1992 r., w Srebrenicy i jej okolicy. Należy pamiętać, że muzułmańskie grupy paramilitarne atakowały i zniszczyły, między innym, takie serbskie wsie i miasteczka, dookoła Srebrenicy, jak: Sikirici, Konjevic Polje, Glogova, Zalazje, Fakovici, Kaludra, Loznica, Brezani, Krnica, Zagoni, Orlice, Jezhtica, Bijlaca, Crni, Vhr, Milici, Kamenica, Bjelovac, Kravica, Skelani, Zabkovica. Zginęło około 1500 Serbów, zgwałcono wiele kobiet.

4)W Srebrenica Memorial Complex pochowane zostały osoby, uznane przez Muzułmanów, za zamordowanych przez Serbów, w lipcu 1995 r., w Srebrenicy.
Tymczasem spośród 2.442 nazwisk uwidocznionych w wymienionym cmentarzu-muzeum, aż 914 nazwisk, a wiec 37, 4% znalazło się na listach do głosowania podczas wyborów, które odbyły się w 1996 r. w Bośni.  Listy do glosowania były zatwierdzone i sprawdzone przez OBWE, która nadzorowała wybory. Również ponad 100 muzułmańskich mieszkańców Srebrenicy rzekomo zamordowanych w lipcu 1995 r., zmarło śmiercią naturalną, zarówno przed, jak i po 1995 r. Kilkudziesięciu żołnierzy rzekomo poległych w Srebrenicy zginęło w walkach przed 7.03.1994 r. Okazało się również, że rodzinom kilkunastu żołnierzy z Bośniackiej Armii Muzułmańskiej, którzy są wymienieni jako ofiary zbrodni w Srebrenicy, władze Bośni przyznały, domy i wsparcie finansowe. Zginęli oni przed listopadem 1993 r.

5)Fikcyjna liczba 7-8 tys. zamordowanych Muzułmanów Bośniackich była potrzebna  NATO do odwrócenia uwagi od prawdziwej zbrodni jaką była rozpoczęta, w sierpniu  1995 r.,  operacja wojsk chorwackich pod kryptonimem „Burza”. Cieszyła się ona poparciem USA i Niemiec. Doprowadziła do czystek etnicznych polegających na wypędzeniu z Krajiny, 300 tys. Serbów.  Dopuszczano się przy tym odrażających zbrodni i gwałtów.

6)Srebrenica była formalnie strefa zdemilitaryzowaną, ale faktycznie, stale dozbrajaną przez NATO. Z niej dokonywano stałych ataków na ludność i wojska serbskie. W lipcu 1995 r. stacjonowało tam przynajmniej 5 500 dobrze uzbrojonych, w tym w broń przeciwpancerną, żołnierzy z 28 Dywizji Muzułmanów Bośniackich, które jednak nie wykazały zapału do obrony Srebrenicy przed znacznie słabszymi wojskami Serbskich Bośniaków.
Należy podkreślić, że na kilka dni przed zajęciem Srebrenicy przez Serbów, oddziały 28 Dywizji dokonały prowokacyjnych ataków na wojska serbskie. Przed  Haskim Trybunałem generałowie Halilovic i Hadzihasanovic (Muzułmanie Bośniaccy) zeznali, że ich Sztab Generalny usunął, nagle, 18 wysokich oficerów sprzeciwiających się tego typu prowokacjom. Należy sądzi, że Muzułmanom Bośniackim chodziło o sprowokowanie odwetu paramilitarnych grup serbskich na ludności cywilnej.

7)Wysocy urzędnicy twierdzili, że ich Prezydent Alija Izetbegovic mówił im, o obietnicy prezydenta Clintona, który obiecał interwencję USA, jeżeli Serbowie zabiją, przynajmniej 5.000,  Muzułmanów w Srebrenicy. W swojej książce „Wojownicy Pokoju” Bernard Kouchner (były przewodniczący organizacji Doktorzy bez granic) podaje, że Alija Izetbegovic przyznał się, na łożu śmierci, zarówno jemu jak i Richardowi Holbrookowi (były wysłannik ONZ) do tego, że wyolbrzymiał twierdzenia o przestępstwach Serbów, w tym o „obozach śmierci”, żeby przyśpieszyć interwencję NATO.

Szanowna Pani Redaktor

Zbrodnie popełniały wszystkie strony konfliktu i dlatego należy karać zbrodniarzy każdej ze stron. A nie tylko Serbów.

Z poważaniem
Krzysztof Mróź
– wiceprzewodniczący RACJI Polskiej Lewicy
– członek b. Narodowej Rady ds. Integracji Europejskiej

 

 

Reklama

Srebrenica i jej okolice to wspólny grób Serbów Bośniackich i Muzułmanów Bośniackich

Artykuł był opublikowany 29-07-2009 w serwisie Blog.onet.pl. Obecnie nastąpiła likwidacja tego serwisu blogowego.

************

W dniu dzisiejszym wysłałem  do Redaktorów artykułu ” Karadżic kwestionuje masakrę w Srebrenicy” (Rzeczpospolita 25-26.07.2009r. )poniższy list.

krzysztof mróź 

 

Warszawa 2009-07-29

Pani Redaktor Katarzyna Zuchowicz
Pan Redaktor Marcin Szymaniak

 

Szanowni Państwo

W artykule „Karadżić kwestionuje masakrę w Srebrenicy” (Rzeczpospolita z 25-26.07.2009) przedstawiliście Państwo  stanowisko  oskarżonego Karadżića który  twierdzi, że liczba zamordowanych Muzułmanów  Bośniackich jest mniejsza o kilka tysięcy. Odmiennego zdania jest  Jasmina Mameledzija z ICMP, która podtrzymuje liczbę przeszło 8 tys. zamordowanych Muzułmanów Bośniackich.  Profesor Roman Wieruszewski, który w 1996 r. był w Srebrenicy z ramienia Komitetu Praw człowieka ONZ uważa, że rzeczywista liczba ofiar mogła być mniejsza. Jednocześnie zaznacza, że liczby nie maja znaczenia, ponieważ w Srebrenicy odkryto masowe groby i że nie kwestionuje się, że dokonano tam masakry.    

Szanowni Państwo

We wzmiankowanym artykule brakuje mi  informacji, że :

1)muzułmańskie grupy paramilitarne atakowały i zniszczyły, między innym, takie serbskie wsie i miasteczka, dookoła Srebrenicy, jak: Sikirici, Konjevic Polje, Glogova, Zalazje, Fakovici, Kaludra, Loznica, Brezani, Krnica, Zagoni, Orlice, Jezhtica, Bijlaca, Crni, Vhr, Milici, Kamenica, Bjelovac, Kravica, Skelani, Zabkovica. Zginęło około 1500 Serbów. Zgwałcono wiele kobiet.

2)fikcyjna liczba 7-8 tys. zamordowanych Muzułmanów Bośniackich była potrzebna  NATO do odwrócenia uwagi od prawdziwej zbrodni jaką była rozpoczęta, w sierpniu  1995 r.,  operacja wojsk chorwackich pod kryptonimem „Burza”. Cieszyła się ona poparciem USA i Niemiec. Doprowadziła do czystek etnicznych polegających na wypędzeniu z Krajiny, 300 tys. Serbów.  Dopuszczano się przy tym odrażających zbrodni i gwałtów.
3)Srebrenica była formalnie strefa zdemilitaryzowaną, ale faktycznie, stale dozbrajaną przez NATO. Z niej dokonywano stałych ataków na ludność i wojska serbskie. W lipcu 1995 r. stacjonowało tam przynajmniej 5 500 dobrze uzbrojonych, w tym w broń przeciwpancerną, żołnierzy z 28 Dywizji Muzułmanów Bośniackich, które jednak nie wykazały zapału do obrony Srebrenicy przed znacznie słabszymi wojskami Serbskich Bośniaków.
Należy podkreślić, że na kilka dni przed zajęciem Srebrenicy przez Serbów, oddziały 28 Dywizji dokonały prowokacyjnych ataków na wojska serbskie. Przed  Haskim Trybunałem generałowie Halilovic i Hadzihasanovic (Muzułmanie Bośniaccy) zeznali, że ich Sztab Generalny usunął, nagle, 18 wysokich oficerów sprzeciwiających się tego typu prowokacjom. Należy sądzi, że Muzułmanom Bośniackim chodziło o sprowokowanie odwetu paramilitarnych grup serbskich na ludności cywilnej.

W Srebrenica Memorial Complex pochowane zostały osoby, uznane przez Muzułmanów, za zamordowanych przez Serbów, w lipcu 1995 r., w Srebrenicy.
Faktycznie jednak powinien być to Pomnik Pamięci wspólny dla ofiar cywilnych wywodzących się z  Serbów  Bośniackich  i Muzułmanów Bośniackich. 
W Srebrenicy i jej okolicy  zostali zamordowani zarówno Serbowie Bośniaccy jak i Muzułmanie Bośniaccy. Mówienie o mordach i ofiarach  poniesionych tylko przez jedna stronę (Muzułmanie Bośniaccy) jest niezgodne ze stanem faktycznym.

Szanowni Państwo, 
zbrodnie popełniały wszystkie strony konfliktu i dlatego należy karać zbrodniarzy każdej ze stron. A nie tylko Serbów.
Tymczasem, np. w Kosowie, w państwowej administracji, wojsku i policji  służą przestępcy i terroryści z WAK. A tzw. społeczność międzynarodowa uznaje to państewko pod dyktando USA. Jak już pisałem, należy ubolewać, że przywódcy europejscy, ludzie małego formatu i krótkowzroczni, pozwolili zaprzęgnąć się do rydwanu post – zimnowojennej polityki amerykańskiej. Rozbudzili w Europie nacjonalizm i demony.  I już zbierają tego owoce.

Z wyrazami szacunku
Krzysztof Mróź
– wiceprzewodniczący RACJI Polskiej Lewicy
– członek b. Narodowej Rady ds. Integracji Europejskiej

 

Czy obrońcy bandytów kosowskich przejrzeli na oczy?

Artykuł był opublikowany 08-05-2010 w serwisie Blog.onet.pl. Obecnie nastąpiła likwidacja tego serwisu blogowego.

*************

W Rzeczpospolitej z 07.05.2010 w notce pt. „Kosowo: areszt watażki” jest informacja, że  miedzynarodowa  policja działajaca w Kosowie  w ramach  unijnej  misji EULEX aresztowała  w Prisztynie  Sabita Geci który  jest jednym z dowódców Armii Wyzwolenia Kosowa(UCK). Jest także współtwórca  kosowskiej służby bezpieczeństwa.  Geci  jest podejrzewany przez EULEX o dokonywanie  w latach 1998-1999 egzekucji  na uprowadzonych Serbach  w bazie wojskowej UCK w Kulesz na  północy Albanii. Dodatkowo serbska prokuratura  wojskowa prowadzi dochodzenie w sprawie  stworzenia przez Geciego  sieci  handlu organami , które były amputowane serbskim jeńcom.
Przy okazji ujawniono kłamstwo natowskie – że to  Serbowie prześladują  kosowskich Albańczyków. To kłamstwo było podstawą do  zaatakowania  w marcu 1999 r.  Serbii przez wojska  NATO. Pamiętam, jak  większość polskich mediów chwaliła się tym, że jednostka GROMU  uczestniczy w akcjach na Bałkanach realizując  interesy NATO.  Wstyd i hańba.

Należy się Cieszyc, ze aresztowano bandytę. Ale co dalej? Premierem Kosowa jest  Hashim Thaci który był jednym z politycznych przywódców  terrorystycznej i kryminalnej Armii Wyzwolenia Kosowa. Był również powiązany ze zorganizowanym światem  przestępczym.

Niewiele dobrego można również powiedzieć o powołanym ,marionetkowym, realizującym imperialne amerykańskie interesy  Międzynarodowym Trybunale Karnym  ds. Zbrodni w b. Jugosławii.  Ten Trybunał skazał na 2 lata pozbawienia wolności zbrodniarza wojennego Nasera Oricia dowodzącego  paramilitarnymi oddziałami  Muzułmanów Bośniackich którzy zniszczyli kilkadziesiąt miasteczek i wsi dookoła Srebrenicy i wymordowali  ponad 2 tys. Serbów. Masowo gwałcono serbskie kobiety.
Trzeba było uwolnić zbrodniarza wojennego ponieważ rozsypałoby się misternie  przygotowane natowskie kłamstwo  o Srebrenicy które polega m. innymi na tym, że: 

1) W Srebrenicy zginęło tylko około 2 tys. Muzułmanów Bośniackich a wiec tyle samo co zginęło Serbów Bośniackich w wyniku zbójeckich ataków tych pierwszych.
2)  Atak Serbów Bośniackich na Srebrenicę – siedzibę   agresora dokonującego czystek etnicznych  dookoła Srebrenicy – był obroną  pozostałej przy życiu ludności serbskiej , jak również odwetem za wcześniejsze zbrodnie.    
3) Srebrenica była  broniona przez dobrze uzbrojone oddziały regularnych wojsk  z 28 dywizji  Muzułmanów Bośniackich. Zostały one celowo wycofywane przez  kierownictwo polityczne Muzułmanów Bośniackich ponieważ chciało ono dopuścić  do odwetu serbskiego. A następnie wykorzystać go politycznie.

Poświęcanie własnej ludności dla osiągnięcia celów politycznych nie jest żadną nowością dla  tych przestępców. Przetrenowali to już w Sarajewie. To siły podległe Aliji Izetbegoviciovi były, w części,  odpowiedzialne za strzelanie w Sarajewie do własnych muzułmańskich pobratymców jak również trzy eksplozje, które spowodowały śmierć wielu osób cywilnych.  
Mowa jest tu o masakrach w Sarajewie w latach;  27.05.1992 r. , 05.02.1994 r. i 28.08.1995 r. W kwietniu 1996 r. dziennikarz Le Monde Bernard Volker, który dwa lata wcześniej twierdził, że to muzułmanie byli odpowiedzialni za pierwszą sarajewską masakrę wygrał sprawę przed sądem w Paryżu.  Redaktor naczelny magazynu Le Nouvel Observatuer Jean Daniel, w wydaniu magazynu z 31.08.1995 r., stwierdził w artykule „Koniec kłamstw o Bośni”, że wielu wysokich urzędników rządu francuskiego potwierdziło mu, że wojska muzułmańskich Bośniaków popełniło rzeź na swoich rodakach, żeby zmusić NATO do interwencji. Szczytem cynizmu była eksplozja na sarajewskim rynku w dniu 28.08.1995 r.  Eksplozja nastąpiła dzień po zapowiedzi eskalacji nalotów przez  zastępcę sekretarza stanu  Richarda Holbrooka. Brakowało tylko pretekstu i nagle jest wybuch, w którym giną muzułmanie. Samoloty, z których większość należała do USA, zrzuciły 6 tys. ton bomb mordując serbską ludność cywilną.  Listę celów dostarczył generał Raszim Delica głównodowodzący armią bośniackich Muzułmanów. Tymczasem przeprowadzona przez siły ONZ analiza krateru wykazała, że wybuch spowodowała armia bośniackich Muzułmanów.

Ponieważ   w Europie maja jeszcze wpływy  ci którzy  przyczynili się do zbrodniczego rozbicia Jugosławii nie mam zbyt wielkich nadziei, że rozpocznie się  masowe chwytanie zbrodniarzy chorwackim i spośród Muzułmanów Bośniackich . Ale za kilka, kilkanście lat lat? 

List do Polsatu w sprawie wydarzeń w Srebrenicy

Artykuł był opublikowany 06-07-2011 w serwisie Blog.onet.pl. Obecnie nastąpiła likwidacja tego serwisu blogowego.

************

Redakcja  Polsatu

Szanowni Państwo,

 

chciałbym sprostować podawane przez Waszą stację informacje dotyczące wydarzeń w Srebrenicy. Być może Państwo nie wiecie, ale do zbadania rzekomego ludobójstwa w Srebrenicy ukonstytuowała się niezależna, samofinansująca, grupa naukowa ds. Srebrenicy składająca się z  naukowców, dziennikarzy i byłych pracowników misji ONZ w Bośni. Kierował nią prof.  Ed Herman z Uniwersytetu Pensylwania. Do grupy należeli, bądź z nią współpracowali: Jonathan Rooper dziennikarz BBC, George Szamuely były redaktor New York Press,  George Bogdanich publicysta (The Chicago Tribune, The Nation, The Progressive i inne) i współreżyser i producent kilku filmów  dot. Jugosławii, Michael Mandel, profesor prawa międzynarodowego na Uniwersytecie York w Toronto, dr Philip Hammond z London South Bank University, Tim Fenton badacz i archiwista, David Peterson publikuje na tematy polityki zagranicznej, dr Milan Bulajic adwokat specjalizujący się w prawie międzynarodowym,  wieloletni badacz przestępstw wojennych,  dyrektor Muzeum Ludobójstwa,  Phillip Corwin były koordynator do. spraw cywilnych  ONZ w Bośni ( przygotowywał również przemówienia dla Pereza de Cuellara Sekretarza Generalnego Narodów Zjednoczonych), Carlos Martins Branco pułkownik armii  portugalskiej, wysłannik ONZ ds. mniejszości w Bośni, i zbierający dane od obserwatorów ONZ ze Srebrenicy, Diana Johnstone pisarka, prof. Vera Vratusa, Milivoje Ivanisevic historyk i badacz zbrodni wojennych w Bośni, szanowany, w międzynarodowym środowisku, ekspert sądowy dr. Zoran Stankovic, dr Srboljub Zivanovic sądowy ekspert archeologii i członek Królewskiego Instytutu Antropologicznego. W/w grupa badawcza przedstawiła swoje ustalenia na konferencji prasowej 12.07.2005 r. w Nowym Jorku, jak również w książce Milivoje Ivanisevica „The Srebrenica Identity Card”.

Niezależna Komisja  ustaliła, miedzy innymi, że Srebrenica jest WSPÓLNYM grobem cywilnych Serbów bośniackich  i Bośniaków albańskich ,  a nie tylko Bośniaków albańskich.  Srebrenica powinna być przestrogą do czego prowadzą  waśnie narodowościowe i religijne  zaostrzane przez ingerencję możnych tego świata. Ponieważ na ustalenia tej Komisji  jest połozona blokada informacyjna, pozwolę sobie, przekazac  Waszej Redakcji najwazniejsze ustalenia, 

1)W Srebrenicy nie dokonano egzekucji 7-8 tys. muzułmańskich Bośniaków(mężczyzn). Zginęło około 2000 muzułmanów, w większości podczas walk, lecz również zabitych przez paramilitarne grupy złożone z Serbów. Te oddziały brały odwet za wcześniejsze masowe zbrodnie popełniane przez muzułmańskie grupy paramilitarne, na ich rodakach w miejscowościach położonych wokół Srebrenicy.

2)Kłamstwo o zamordowaniu 7-8 tys. Muzułmanów w Srebrenicy obalają dane statystyczne i proste działania arytmetyczne. Światowa Organizacja  Zdrowia i muzułmański rząd Bośni zarejestrowali, na początku sierpnia 1995 r.,  35 632 uchodźców ze Srebrenicy. Trzy tysiące muzułmańskich żołnierzy dotarło do swoich linii obronnych, w pobliże Tuzli, lecz następnie, zostali przerzuceni na inne odcinki frontu, bez poinformowania o tym ich rodzin. Ta liczba została potwierdzona przez gen. Enver Hadzihasanovica przed Trybunałem w Hadze. Daje to liczbę przeszło 38 tys. mieszkańców Srebrnicy, którzy przeżyli zajęcie tej miejscowości przez Serbów. Srebrenica przed wojną liczyła około 40 tys. osób.  Zginęło około 2000 muzułmanów, w większości podczas walk, ale również zabitych przez paramilitarne grupy złożone z Serbów. Proste działania arytmetyczne wskazują, że nie ma miejsca na dodatkowe 7-8 tys. mężczyzn muzułmańskich zabitych, rzekomo, przez Serbów.

3)To, co wydarzyło się w Srebrenicy w lipcu 1995 r. nie jest pojedynczą, olbrzymią, masakrą Muzułmanów przez Serbów, lecz wpisuje się w serie wzajemnych krwawych ataków i kontrataków jakie miały miejsce, począwszy od 1992 r., w Srebrenicy i jej okolicy. Należy pamiętać, że muzułmańskie grupy paramilitarne atakowały i zniszczyły, między innym, takie serbskie wsie i miasteczka, dookoła Srebrenicy, jak: Sikirici, Konjevic Polje, Glogova, Zalazje, Fakovici, Kaludra, Loznica, Brezani, Krnica, Zagoni, Orlice, Jezhtica, Bijlaca, Crni, Vhr, Milici, Kamenica, Bjelovac, Kravica, Skelani, Zabkovica. Zginęło około 1500 Serbów, zgwałcono wiele kobiet. 
   
4)W Srebrenica Memorial Complex pochowane zostały osoby, uznane przez Muzułmanów, za zamordowanych przez Serbów, w lipcu 1995 r., w Srebrenicy. Tymczasem spośród 2.442 nazwisk uwidocznionych w wymienionym cmentarzu-muzeum, aż 914 nazwisk, a wiec 37, 4% znalazło się na listach do głosowania podczas wyborów, które odbyły się w 1996 r. w Bośni.  Listy do glosowania były zatwierdzone i sprawdzone przez OBWE, która nadzorowała wybory. Również ponad 100 muzułmańskich mieszkańców Srebrenicy rzekomo zamordowanych w lipcu 1995 r., zmarło śmiercią naturalną, zarówno przed, jak i po 1995 r. Kilkudziesięciu żołnierzy rzekomo poległych w Srebrenicy zginęło w walkach przed 7.03.1994 r. Okazało się również, że rodzinom kilkunastu żołnierzy z Bośniackiej Armii Muzułmańskiej, którzy są wymienieni jako ofiary zbrodni w Srebrenicy, władze Bośni przyznały, domy i wsparcie finansowe. Zginęli oni przed listopadem 1993 r.   

5)Fikcyjna liczba 7-8 tys. zamordowanych Muzułmanów Bośniackich była potrzebna  NATO do odwrócenia uwagi od prawdziwej zbrodni jaką była rozpoczęta, w sierpniu  1995 r.,  operacja wojsk chorwackich pod kryptonimem „Burza”. Cieszyła się ona poparciem USA i Niemiec. Doprowadziła do czystek etnicznych polegających na wypędzeniu z Krajiny, 300 tys. Serbów.  Dopuszczano się przy tym odrażających zbrodni i gwałtów.

6)Srebrenica była formalnie strefa zdemilitaryzowaną, ale faktycznie, stale dozbrajaną przez NATO. Z niej dokonywano stałych ataków na ludność i wojska serbskie. W lipcu 1995 r. stacjonowało tam przynajmniej 5 500 dobrze uzbrojonych, w tym w broń przeciwpancerną, żołnierzy z 28 Dywizji Muzułmanów Bośniackich, które jednak nie wykazały zapału do obrony Srebrenicy przed znacznie słabszymi wojskami Serbskich Bośniaków. 

Należy podkreślić, że na kilka dni przed zajęciem Srebrenicy przez Serbów, oddziały 28 Dywizji dokonały prowokacyjnych ataków na wojska serbskie. Przed  Haskim Trybunałem generałowie Halilovic i Hadzihasanovic (Muzułmanie Bośniaccy) zeznali, że ich Sztab Generalny usunął, nagle, 18 wysokich oficerów sprzeciwiających się tego typu prowokacjom. Należy sądzi, że Muzułmanom Bośniackim chodziło o sprowokowanie odwetu paramilitarnych grup serbskich na ludności cywilnej.

7)Wysocy urzędnicy twierdzili, że ich Prezydent Alija Izetbegovic mówił im, o obietnicy prezydenta Clintona, który obiecał interwencję USA, jeżeli Serbowie zabiją, przynajmniej 5.000,  Muzułmanów w Srebrenicy. W swojej książce „Wojownicy Pokoju” Bernard Kouchner (były przewodniczący organizacji Doktorzy bez granic) podaje, że Alija Izetbegovic przyznał się, na łożu śmierci, zarówno jemu jak i Richardowi Holbrookowi (były wysłannik ONZ) do tego, że wyolbrzymiał twierdzenia o przestępstwach Serbów, w tym o „obozach śmierci”, żeby przyśpieszyć interwencję NATO. 

Z wyrazami szacunku

Krzysztof  Mróź, tel. 608 07 07 52

Sypią sie kłamstwa natowskie w sprawie Jugosławii. Teraz czas odkłamać Srebrenicę

Artykuł był opublikowany 11-07-2013 w serwisie Blog.onet.pl. Obecnie nastąpiła likwidacja tego serwisu blogowego.

*************

Jak podała Rzeczpospolita z 27-05-2013 r. w felietonie ” Kosowscy partyzanci protestują przeciwko aresztowaniom”  EULEX aresztował siedmiu wysokich rangą byłych partyzantów Wyzwoleńczych Armii Kosowa (UCK) pełniących  również obecnie ważne funkcje w życiu politycznym i administracyjnym Kosowa. Należy podkreślić, że aresztowano Hashima Thaciego  byłego dowódcę  UCK, przewodniczącego Demokratycznej Partii Kosowa (PD) i zarazem premiera Kosowa.

Również Rzeczpospolita z 30-05-2013 r. w felietonie   „Współpracownicy Milosevica nie popełnili zbrodni wojennych” podaje, że ONZ-owski trybunał ds. zbrodni wojennych w dawnej Jugosławii uniewinnił dwóch byłych współpracowników zmarłego prezydenta Serbii Slobodana Miloszevicia: szefa serbskich służb bezpieczeństwa z lat 90. Jovicę Staniszicia i jego zastępcę Franko Simatovicia.

 

Komentarz:

1) Od lat niezależni publicyści, w tym ja,  wskazywali, że:

a)   Wyzwoleńcza Armia Kosowa to organizacja terrorystyczna  i kryminalna,  a Hasim Thaci był organizatorem i przywódcą syndykatu przestępczego zwanego „Grupą Drenicką” współpracującą z mafiami albańska i macedońską. Ten kryminalista awansował – ze względów politycznych –  na tzw. bohatera walki wyzwoleńczej w Kosowie.

b) Nie było prześladowania w Kosowie tzw. Kosowarów przez  Serbów-  tylko odwrotnie. To Albańczycy mieszkający w Kosowie wspomagani finansowo przez  Albanię i diasporę albańska w USA i w UE – wykorzystując autonomie – prześladowali zamieszkujących Kosowo Serbów. Co powodowało ich ucieczkę z Kosowa. 

c) Tak naprawdę jedyną „winą” Slobodana Milosevica i jego współpracowników było to, że chcieli, żeby Jugosławia nadal zachowała niezależność zarówno od Rosji jak i USA, a gospodarka Jugosławii nie była, w sposób barbarzyński, prywatyzowana.  

Paradoksalnie, po zburzeniu muru berlińskiego i tzw. wiośnie ludów okazało się to niemożliwe. Kto nie podporządkował się Nowemu Amerykańskiemu Ładowi, którego zbrojnym ramieniem było, i jest, NATO,  zostawał uznany za wroga publicznego i był niszczony. 
Należy ubolewać, że przywódcy europejscy, ludzie małego formatu i krótkowzroczni, pozwolili zaprzęgnąć się do rydwanu post – zimnowojennej polityki amerykańskiej. Rozbudzili w Jugosławii nacjonalizm i konflikty religijne.  A później  te demony podsycali.

 

2) Nadszedł teraz czas, żeby powiedzieć stop natowskim kłamstwom o wydarzeniach w Srebrenicy, a mianowicie:

a)W Srebrenicy nie dokonano egzekucji 7-8 tys. muzułmańskich Bośniaków(mężczyzn). Zginęło około 2 tys.  muzułmanów, w większości podczas walk, lecz również zabitych przez paramilitarne grupy złożone z Serbów. Te oddziały brały odwet za wcześniejsze masowe zbrodnie popełniane przez muzułmańskie grupy paramilitarne, na ich rodakach w miejscowościach położonych wokół Srebrenicy gdzie również zginęło około 1,5 tys.  Serbów Bosniackich. 

b)Do zbadania rzekomego ludobójstwa w Srebrenicy ukonstytuowała się niezależna, samofinansująca, grupa naukowa ds. Srebrenicy składająca się z  naukowców, dziennikarzy i byłych pracowników misji ONZ w Bośni. Kierował nią prof.  Ed Herman z Uniwersytetu Pensylwania. W/w grupa badawcza przedstawiła swoje ustalenia na konferencji prasowej 12.07.2005 r. w Nowym Jorku, jak również w książce Milivoje Ivanisevica „The Srebrenica Identity Card”. Ponieważ  jednak jej ustalenia  zaprzeczają natowskiej  kłamliwej propagandzie, zapadła  wokół nich zmowa milczenia.

 

3)  Jeżeli zabójstwa Muzułmanów Bośniackich w Srebrenicy chce się uznać za ludobójstwo,  to dlaczego inną miarę stosuje się w stosunku do zamordowanych Serbów Bośniackich (z miejscowości  dookoła Srebrenicy ) przez paramilitarne grupy Muzułmanów Bośniackich?

To, co wydarzyło się w Srebrenicy w lipcu 1995 r. nie jest pojedynczą, olbrzymią, masakrą Muzułmanów przez Serbów, lecz wpisuje się w serie wzajemnych krwawych ataków i kontrataków jakie miały miejsce, począwszy od 1992 r., w Srebrenicy i jej okolicy. Należy pamiętać, że muzułmańskie grupy paramilitarne atakowały i zniszczyły, między innym, takie serbskie wsie i miasteczka, dookoła Srebrenicy, jak: Sikirici, Konjevic Polje, Glogova, Zalazje, Fakovici, Kaludra, Loznica, Brezani, Krnica, Zagoni, Orlice, Jezhtica, Bijlaca, Crni, Vhr, Milici, Kamenica, Bjelovac, Kravica, Skelani, Zabkovica. Zginęło ok. 1,5 tys. Serbów, zgwałcono wiele kobiet.

 

4) Srebrenica była formalnie strefa zdemilitaryzowaną, ale faktycznie, stale dozbrajaną przez NATO. Z niej dokonywano stałych ataków na ludność i wojska serbskie. W lipcu 1995 r. stacjonowało tam przynajmniej 5 500 dobrze uzbrojonych, w tym w broń przeciwpancerną, żołnierzy z 28 Dywizji Muzułmanów Bośniackich, które jednak nie wykazały zapału do obrony Srebrenicy przed znacznie słabszymi wojskami Serbskich Bośniaków. 
Należy podkreślić, że na kilka dni przed zajęciem Srebrenicy przez Serbów, oddziały 28 Dywizji dokonały prowokacyjnych ataków na wojska serbskie. Przed  Haskim Trybunałem generałowie Halilovic i Hadzihasanovic (Muzułmanie Bośniaccy) zeznali, że ich Sztab Generalny usunął, nagle, 18 wysokich oficerów sprzeciwiających się tego typu prowokacjom. Należy sądzić, że Muzułmanom Bośniackim chodziło o sprowokowanie odwetu paramilitarnych grup serbskich na ludności cywilnej.

 

5)Wysocy urzędnicy twierdzili, że ich Prezydent Alija Izetbegovic (Muzułmanin Bośniacki)  mówił im, o obietnicy prezydenta Clintona, który obiecał interwencję USA, jeżeli Serbowie zabiją, przynajmniej 5.000,  Muzułmanów w Srebrenicy. W swojej książce „Wojownicy Pokoju” Bernard Kouchner (były przewodniczący organizacji Doktorzy bez granic) podaje, że Alija Izetbegovic przyznał się, na łożu śmierci, zarówno jemu jak i Richardowi Holbrookowi (były wysłannik ONZ) do tego, że wyolbrzymiał twierdzenia o przestępstwach Serbów, w tym o „obozach śmierci”, żeby przyśpieszyć interwencję NATO. 

 

6) Prezydent Alija Izetbegovic (Muzułmanin Bośniacki) od dekad był on zaangażowany w szerzenie ideologii tworzącej szowinizm muzułmański w byłej Jugosławii (w skali świata islamskiego był to znany szermierz idei fanatyzmu religijnego, ksenofobii i nacjonalizmu za co był w Jugosławii skazany przez tamtejszy sąd na kilkanaście lat wiezienia – przesiedział ostatecznie tylko kilka lat w odosobnieniu). W swoich założeniach – tzw. Islamska Deklaracja – europejskiego państwa muzułmanów, propagował szarijat jako podstawę prawodawstwa i obyczajów, islamizację życia publicznego, ksenofobię i nacjonalizm. W młodości Izetbegović był aktywnym członkiem organizacji Młodych Muzułmanów współdziałającej z hitlerowcami okupującymi Bałkany i chorwackimi ustaszami Ante Pavelićia (których idee były niesłychanie bliskie Młodym Muzułmanom – oczywiście z perspektywą katolickiej ortodoksji). Laickie skrzydło partii rządzącej od początku państwowości bośniackiej sprzeciwiające się fundamentalizacji kraju (SDA- Stranka Demokratske) zostało przez Izetbegovićia wyeliminowane, a jej członkowie ginęli w niewyjaśnionych przeważnie okolicznościach (zrzucano te fakty najczęściej na bośniackich Serbów)- czytaj więcej Radosław S. Czarnecki, Wrocław: DROGI DŻIHADU NA STARY KONTYNENT oraz  w „Zderzeniu cywilizacji” Samuela P. Huntingtona.

 

7) Za tym, że wydarzenie w Srebrenicy były prowokacją takich polityków muzułmańskich  jak prezydent Alija Izetbegovic i jego towarzyszy  islamistów przemawia również to, że ekstremiści islamscy w Bośni byli wspierani finansowo między  innymi przez Arabię Saudyjską i Iran. Po stronie Muzułmanów  Bośniackich walczyły jednostki irańskich Strażników Rewolucji i mudżahedini z Afganistanu. Byli również terroryści  z libańskiego Hezbollahu i   Al-Kaidy (USA i UE to wtedy nie przeszkadzało).

Dla takich ludzi, śmierć ludności cywilnej nic nie znaczy jeżeli mogą osiągnąć określony cel polityczny

Jak nieludzko postępowali Muzułmanie Bośniaccy można przekonać się na przykładzie Sarajewa.  Jest wiele zakłamań odnośnie tzw. oblężenia Sarajewa. Nie było ono oblężone w pełnym tego słowa znaczeniu tylko podzielone na cześć serbską i muzułmańską, które walczyły pomiędzy sobą. Serbowie bronili się przed czystkami etnicznymi. Stało się to jasne po układzie z Dayton, gdy Serbowie oddali władzą nad miastem Muzułmanom Bośniackim i ponad 90 tys. Serbów uciekło z miasta ( zgodę na powrót do Sarajewa uzyskało później około 2 tys. Serbów). Przed rozpoczęciem walk strona serbska zaproponowała, aby kobiety i dzieci opuściły miasto, ale muzułmański prezydent Bośni Alija Izetbegovic odmówił. Wojska serbskie, w dobrej woli,  oddały oddziałom ONZ ważną strategicznie górę Igman na strefę zdemilitaryzowaną tymczasem one przekazały ją wojskom muzułmańskim a te, natychmiast, rozpoczęły ostrzał pozycji serbskich.    
To siły podległe Aliji Izetbegoviciovi były, w części,  odpowiedzialne za strzelanie w Sarajewie do własnych muzułmańskich pobratymców jak również trzy eksplozje, które spowodowały śmierć wielu osób cywilnych.  
Mowa jest tu o masakrach w Sarajewie w latach;  27.05.1992 r. , 05.02.1994 r. i 28.08.1995 r. W kwietniu 1996 r. dziennikarz Le Monde Bernard Volker, który dwa lata wcześniej twierdził, że to muzułmanie byli odpowiedzialni za pierwszą sarajewską masakrę wygrał sprawę przed sądem w Paryżu.  Redaktor naczelny magazynu Le Nouvel Observatuer Jean Daniel, w wydaniu magazynu z 31.08.1995 r., stwierdził w artykule „Koniec kłamstw o Bośni”, że wielu wysokich urzędników rządu francuskiego potwierdziło mu, że wojska muzułmańskich Bośniaków popełniło rzeź na swoich rodakach, żeby zmusić NATO do interwencji. Szczytem cynizmu była eksplozja na sarajewskim rynku w dniu 28.08.1995 r.  Eksplozja nastąpiła dzień po zapowiedzi eskalacji nalotów przez  zastępcę sekretarza stanu  Richarda Holbrooka. Brakowało tylko pretekstu i nagle jest wybuch, w którym giną muzułmanie. Samoloty, z których większość należała do USA, zrzuciły 6 tys. ton bomb mordując serbską ludność cywilną.  Listę celów dostarczył generał Raszim Delica głównodowodzący armią bośniackich Muzułmanów. Tymczasem przeprowadzona przez siły ONZ analiza krateru wykazała, że wybuch spowodowała armia bośniackich Muzułmanów.

Ale o tym się w Polsce milczy.

 

Podsumowanie :

Srebrnica i jej okolice to wspólny grób Serbów Bośniackich i Muzułmanów Bośniackich. I tylko wtedy  możemy potraktować  Srebrnicę jako  przestrogę przed krwawymi wojnami narodowościowo – religijnymi.  Nie można  pozwolić na zawłaszczanie Srebrenicy przez  islamistów bośniackich.   

 

Dla zainteresowanych:

1) Krzysztof Mróź  „Media i wojna w b. Jugosławii”  z 5.08.2008 r. Jest to  list otwarty, skierowany do dziennikarzy piszących na temat wydarzeń na Bałkanach po 1990 r. Jest  apelem o wszechstronne, a więc rzetelne, przedstawianie wojny na Bałkanach gdzie zbrodnie popełniały wszystkie strony konfliktu a nie tylko, czy w dużej mierze, Serbowie  Media i wojna w b. Jugosławii

 

2) Krzysztof Mróź  list do Rzeczpospolitej”Srebrenica i jej okolice to wspólny grób Serbów Bośniackich i Muzułmanów Bośniackich  z 29.07.2009 r.

 

3)Jest też list skierowany do redaktorów Polsatu: List do Polsatu w sprawie wydarzeń w Srebrenicy

 

4) Tomasz Formicki  ” Ośmiornica z Kosowa”. Czytaj dalej >>http://www.lewica.pl/?id=26838&tytul=Tomasz-Formicki:-Ośmiornica-z-Kosowa  Artykuł ukazał się na portalu Lewica.pl www.lewica.pl  (Autor jest doradcą i analitykiem w Międzynarodowym Centrum Szkolenia Służb Mundurowych i Cywilnych GRYF. Artykuł ukazał się pierwotnie na portalu Diarium.pl)

 

5) Radosław.S.Czarnecki  ” Drogi dżihadu na stary kontynent” z 22.06.2013 r. Radosław S. Czarnecki, Wrocław: DROGI DŻIHADU NA STARY KONTYNENT