Piotr Ciszewski: IPN kontra Dąbrowszczacy?historia bez IPN/

 

31923

http://lewica.pl/?id=31923&tytul=Piotr-Ciszewski:-IPN-kontra-D%B1browszczacy

Gdański oddział Instytutu Pamięci Narodowej wytoczył najcięższe działa aby uderzyć w Dąbrowszczaków, polskich ochotników walczących z faszyzmem w czasie wojny domowej w Hiszpanii. Zorganizował, wspólnie z opanowanym przez “dobrą zmianę” Muzeum Drugiej Wojny Światowej, trzydniową “międzynarodową konferencję naukową”. Okazała się ona jednak niewypałem, pokazując jak niemerytoryczna oraz pełna podstawowych błędów jest IPNowska wersja historii.

Przyczynkiem do organizacji wydarzenia, które odbyło się w dniach 26-28 czerwca był spór o nazewnictwo ulic. Gdański IPN mocno zaangażował się w zmianę ulicy Dąbrowszczaków w tym mieście na ul. Kaczyńskiego. Po zakwestionowaniu decyzji dekomunizacyjnej przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, IPN przystąpił do obrony współczesnej “polityki historycznej”. Zapowiedział więc, że zorganizuje “międzynarodową” konferencję na temat polskich antyfaszystów walczących przeciwko puczowi generała Franco. Wkrótce potem zapowiedź okazała się fałszywa. Trzydniowa konferencja, mimo całego rozmachu, nie spełniła kryteriów stawianych przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego wydarzeniom międzynarodowym. Z zagranicy przybyło tylko 4 na 37 prelegentów. Mimo reklamowania konferencji „Dąbrowszczacy w trzech odsłonach: wojna domowa, II wojna światowa, PRL” w mediach publicznych oraz szerokiej promocji w internecie, zainteresowanie nią wyrazili głównie prelegenci oraz pracownicy IPN. Wielka sala wykładowa w Muzeum Drugiej Wojny światowej świeciła pustkami tak bardzo, że nawet lokalna TVP nie była w stanie pokazać „tłumnie zgromadzonych” słuchaczy.

„Losy poszczególnych dąbrowszczaków pokazują, jak zły był ich wkład w budowę powojennej Polski, jak mocno przyczynili się do przeniesienia zła, które funkcjonowało w okresie wojny domowej w Hiszpanii, na ziemie polskie po II wojnie światowej” – zawyrokował w pierwszym wystąpieniu prof. Mirosław Golon, dyrektor gdańskiego IPNu. Doktor Karol Nawrocki, dyrektor Muzeum Drugiej Wojny światowej z PiSowskiego nadania, zakończył wstęp do konferencji stwierdzeniem „a poza tym uważam, że ulice dąbrowszczaków w demokratycznej Polsce należy zlikwidować”, co już pozwoliło zrozumieć jaki poziom prezentowało wydarzenie. 

Przy okazji zapowiedzi twórcy „polityki historycznej” potknęli się po raz pierwszy. „Przedstawione zostaną między innymi zbrodnie popełnione przez przedstawicieli formacji Dąbrowszczaków” pisali w mediach społecznościowych. Byłyby to rzeczywiście przełomowe informacje wpływające na stan współczesnej wiedzy historycznej. Żaden z uznanych historyków nie udowodnił bowiem dotąd rzekomych zbrodni wojennych Dąbrowszczaków. Informacji o nich próżno szukać również w źródłach hiszpańskich. Zapytany, podczas konferencji o dowody na kryminalne działania antyfaszystów, dr Tadeusz Miłkowski z Uniwersytetu Warszawskiego, powiedział, że nie wyklucza ich udziału w prześladowaniu Kościoła podczas wojny domowej. Wśród zaproszonych do wygłoszenia wykładów „naukowców” znalazł się Adam Wielomski, sympatyk Ruchu Narodowego, wybielający w swoich publikacjach dyktaturę Francisco Franco i usprawiedliwiający bunt hiszpańskich generałów przeciwko legalnym władzom republiki.

Już same zapowiedzi referatów pokazały jak bardzo IPN jest gotów naginać prawdę historyczną podczas swojej konferencji. Sytuację przed Wojną Domową w Hiszpanii przedstawił dr Pablo de la Fuente de Pablo, współpracownik KUL, który jakiś czas temu na łamach „Naszego Dziennika” skarżył się, że uciekł z Hiszpanii do Polski, gdzie „znalazł normalność”. Nie mógł się pogodzić między innymi z „kłamstwami” o „demokratycznych i pacyfistycznych rządach Republikanów w Katalonii w latach 1936-1939” („Nasz Dziennik” 30.03.2013). Zdaniem gościa z Hiszpanii winę za rebelię generałów mieli ponosić… hiszpańscy socjaliści, którzy już w 1933 roku się „zbolszewizowali”. Wcześniej w zapowiedzi jego referatu gdański IPN przypomniał, że „Bunt części armii stanowił ramy dla stworzenia Hiszpanii w 1936 r.”. Tym samym instytut dopuścił się promowania totalitarnych i autorytarnych praktyk. Warto przypomnieć, że w roku 1936 Front Ludowy, którego trzon stanowiła partia socjalistyczna, doszedł do władzy w wyniku legalnych wyborów. „Bolszewizacja” polegała między innymi na dosyć umiarkowanej reformie rolnej i promowaniu świeckiego szkolnictwa. Generałów z kolei nikt nie wybierał, wystąpili przeciwko własnemu społeczeństwu, powodując, już w pierwszych dniach wojny, tysiące cywilnych ofiar.

IPN zapowiadał, że w toku konferencji przedstawi pochodzenie i losy polskich ochotników walczących przeciwko rebelii generała Franco. W programie spotkania nie znalazł się żaden dotyczący tego referat. Maciej Kwiatkowski z Archiwum Archidiecezji Warszawskiej przedstawił za to dokumenty o Dąbrowszczakach pochodzące z Archiwum Akt Nowych, świadczące jakoby większość z nich była komunistami. Manipulacja opierała się na tym, że w AAN nie ma akt osobowych z czasów Wojny Domowej, a jedynie te, które zgromadził działający przez krótki okres po Drugiej Wojnie Światowej Związek Dąbrowszczaków. Nie zrzeszał on nawet wszystkich ochotników, którzy po roku 1945 znaleźli się w Polsce. Archiwa Brygad Międzynarodowych zostały w większości zniszczone. Zachowały się jednak ich fragmenty świadczące, że Dąbrowszczakami byli głównie polscy robotnicy emigranci z Francji i Belgii – deklarujący przynależność do związków zawodowych, ale głównie bezpartyjni. IPN nie wziął też pod uwagę, iż w roku 1936 bycie komunistą nie oznaczało wcale popierania polityki Stalina.

Większą część konferencji poświęcono nie na omówienie konfliktu w Hiszpanii, lecz udowadnianie tezy, iż Dąbrowszczacy stali się jedną z podstaw aparatu bezpieczeństwa Polski Ludowej. W tym celu organizatorzy wydarzenia wybrali sobie kilka pasujących do ich schematu postaci takich jak generał Wacław Komar. Doktor Daniel Czerwiński z gdańskiego IPN wygłosił referat „Dąbrowszczacy w aparacie bezpieczeństwa Polski Ludowej. Próba wstępnego ujęcia zjawiska” przyznając przy tym, że opiera się na jedynie kilkudziesięciu przeanalizowanych biogramach. Dąbrowszczaków, którzy przeżyli Drugą Wojnę światową było z kolei ponad 1000. Tematy „niewygodne” zapowiadano wprawdzie w promującej konferencję broszurze, jednak zabrakło ich na konferencji. Można by do nich zaliczyć na przykład udział Dąbrowszczaków we francuskim ruchu oporu podczas Drugiej Wojny Światowej. Wielu z nich jest do dziś uznawanych nad Sekwaną za bohaterów walki „za wolność waszą i naszą”. „Niewygodne” byłoby z pewnością również opowiedzenie o tych ochotnikach, którzy po roku 1945 włączyli się w odbudowę Polski nie jako funkcjonariusze UB, lecz spółdzielcy czy lekarze.

Całą sesję poświęcono za to Dąbrowszczakom w historiografii PRL, aby wytłumaczyć dlaczego mieszkańcy Gdańska i innych miast pozytywnie odbierają rolę polskich antyfaszystów walczących w Hiszpanii. Z ideologicznym wsparciem śpieszyli tu między innymi przedstawiciele Muzeum Drugiej Wojny Światowej.

Znamienne jest, że organizatorom Konferencji nie udało się pozyskać żadnego znanego historyka, ani z zagranicy, ani nawet z Polski. Brak przedstawicieli hiszpańskiej nauki, na co dzień badających zagadnienia związane z Wojną Domową, był bardzo znaczący. Wydarzenia zorganizowanego przez gdański IPN we współpracy z Muzeum Drugiej Wojny Światowej nie można nazwać naukowym i bezstronnym. Chodziło o udowodnienie z góry założonej tezy, a nie poruszanie „niewygodnych” tematów. Przedstawiciele IPN zachwalali trzydniowe spotkanie w lokalnych mediach. W lokalnej TVP 27 czerwca dr Paweł Libera z IPN odbył debatę z doktorem Maciejem Korkuciem z krakowskiego oddziału IPN. Po zażartej dyskusji obaj zgodzili się, że Dąbrowszczacy jako „realizatorzy polityki Stalina” nie powinni być upamiętniani.

Nie wiadomo ile kosztowała konferencja. Jedno jest pewne – pieniądze na autopromocję pracowników IPN wyłożyli podatnicy, a „naukowe” wydarzenie nie przyczyniło się w żaden sposób do poprawy stanu badań nad historią 

HISTORIA BEZ  IPN

/artykuły od najnowszych do najstarszych /   

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2018/06/12/radoslaw-czarnecki-makkartyzm-po-polsku-z-tygodnika-przeglad-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2018/06/10/padraic-kenney-budowanie-polski-ludowej-robotnicy-a-komunisci-1945-1950-komentarz-czyli-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2018/05/29/wsa-uchylil-w-ciagu-dwoch-dni-zarzadzenia-zastepcze-wojewody-mazowieckiego-dotyczace-25-zmian-ulic-w-warszawie-historia-bez-ipn/

LIST DO POLAKÓW na 100 lecie niepodległości, gdzieś wam zapodziało się 45 lat PRL-u!!!!! (Tekst z ze strony od sanacji do  III RP) https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2018/05/13/list-do-polakow-na-100-lecie-niepodleglosci-gdzies-wam-zapodzialo-sie-45-lat-prl-u-tekst-z-ze-strony-od-sanacji-do-iii-rp/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2018/04/29/polska-rzeczpospolita-ludowa-byla-w-bardzo-wielu-przypadkach-racjonalniejsza-madrzejsza-i-bardziej-wolnosciowa-niz-ta-iii-a-zwlaszcza-iv-pisowska-polska/

http://portaltrybuna.pl/walcza-obledem-dekomunizacji-propaguja-wiedze-o-historii-ruchu-robotniczego-dzis-oglosili-plany-2018-r/#comment-371375

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2018/01/17/krzysztof-podgorski-17-stycznia-1945-dzien-wyzwolenia-warszawy-przez-zolnierzy-zapomnianych-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/ksiazka-bronislawa-lagowskiego-polska-chora-na-rosje-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/ogien-falszywy-mit-kup-ksiazke-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/26/geneza-stanu-wojennego-1981_historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/27/krzysztof-mroz-demitologizacja-pisowskiej-oceny-polski-sanacyjnej-ukladu-ribbentrop-molotow-z-23-sierpnia-1939-r-i-wejscia-armii-radzieckiej-na-wschodnie-tereny-polski-w-dniu-17-wrzesnia-1939/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/28/akcja-wisla-czyli-jak-falszuje-sie-historie-po-1989-roku-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/28/krzysztof-mroz-demistyfikacja-pisowskiej-wizji-powstania-warszawskiego-ktora-stanowi-element-skladowy-tzw-iv-rp-aktualizacja-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/leszek-konarski-cyrankiewicz-nie-zabil-pileckiego-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/wierszyk-juliana-tuwima-moj-dzionek-czyli-odtrutka-na-ipeenowsta-tworczosc-historia-bez-ipn/

A tak przy okazji moje wspomnienia z czasów studenckich , czyli jak zetknąłem się ze „strasznym reżimem w PRL”

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/stanislaw-pyjas-czyli-jak-ipn-trwoni-nasze-pieniadze-wspomnienia-z-krakowskich-czasow-studenckich-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/sprostowanie-do-artykulu-w-newsweeku-dot-gen-w-jaruzelskiego-17-12-2010-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/ks-popieluszko-nie-jest-meczennikiem-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/geopolityczne-wielkie-nic-lecha-kaczynskiego-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/gen-wojciech-jaruzelski-odpowiada-rafalowi-ziemkiewiczowi-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/rafal-ziemkiewicz-kontra-gen-jaruzelski-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/literaturoznawcy-z-ipn-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/ipn-wojuje-z-jaruzelskim-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/panie-prezydencie-kaczynski-tylko-wszechstronna-wiedza-pana-wyzwoli-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/beatyfikacja-piusa-xii-czyli-jak-manipuluje-sie-historia-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/1612-rok-prezydenta-lecha-kaczynskiego-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/nie-dla-beatyfikacji-jp-ii-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2018/01/21/solidarnosc-upadek-mitu-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/nie-dla-beatyfikacji-jp-ii-historia-bez-ipn/

Reklama

Bydgoszcz: Debata „IPN – inkwizycja XXI wieku?”

31922

Bydgoszcz 22.07.2018 (3).jpg

Bydgoszcz 22.07.2018 (1).jpg

 

Ze strony: http://lewica.pl/?id=31922&tytul=Bydgoszcz:-Debata-%27IPN-%26%238211%3B-inkwizycja-XXI-wieku?%27

22 lipca 2018 roku dla tej części polskiej lewicy traktującej ów dzień – rocznica ogłoszenia Manifestu PKWN – jako autentyczne święto dla ludzi mających serce po lewej stronie i biorących ideały lewicy za rzecz autentyczną, pryncypialną i zasadniczą w ich działaniach, był miejscem spotkania i debaty w Bydgoszczy podczas konferencji na tematy polityczne i społeczne w naszym kraju. Wiodącym tematem spotkania było to czy IPN jest formą inkwizycji XXI wieku?

Głównym organizatorem tego spotkania, z okazji rocznicy proklamacji Manifestu PKWN połączonego ze składaniem kwiatów pod pomnikiem na bydgoskim pl. Wolności, była prężnie działająca bydgoska agenda PPS z jej liderem, niezmordowanym Jerzym Kołomyjcem na czele, a także Portal Strajk.eu, Społeczne Fora Wymiany Myśli z Bydgoszczy, Wrocławia i Warszawy, Fundacja „Naprzód”, Kampania Czerwona i Czarno-Czerwona, Porozumienie Socjalistyczne oraz Inicjatywa „Czerwonej Róży”. Patronat medialny – jak zawsze w przypadku SFWM – zapewniły (i były obecne wizualnie) Tygodnik Przegląd i portal http://www.lewica.pl. Obrady toczono w obiekcie podległym TPD w Bydgoszczy, które w następnym roku obchodzi 100-lecie swego istnienia.

W sobotę, 21 lipca, działacze i animatorzy SFWM z całego kraju oraz przedstawiciele mediów zaangażowanych w tę inicjatywę po przyjeździe i rejestracji swej obecności popołudnie i wieczór spędzili na wymianie poglądów i zapatrywań nad rozszerzeniem i dynamizacją działalności Społecznych Forów Wymiany Myśli w kraju. Zwłaszcza jeśli chodzi o mniejsze ośrodki miejskie.

W niedzielę 22 lipca rozpoczęły się od rana obrady usystematyzowane w trzy panele:
– pierwszy, prowadzony przez Czesława Kuleszę (PPS-Warszawa i Fundacja „Naprzód”), zajął się sprawami dekomunizacji na obszarze Europy Środkowej i Wschodniej. O swych doświadczeniach w tej materii mówili: red. Małgorzata Kulbaczewska–Figat (portal Strajk.eu) poinformowała o przebiegu dekomunizacji w krajach bałtyckich, Jacek C. Kamiński (Porozumienie Socjalistyczne) poruszył ten problem z perspektywy ukraińskiej, zaś Norbert Kollenda z niemieckiego ATTACu prezentował jak te procesy przebiegały podczas inkorporacji NRD przez RFN w latach 90-tych XX wieku.
– drugi panel, prowadzony przez Radosława S. Czarneckiego (SFWM Wrocław, lewicowy publicysta niezależny), to debata z Maciejem Wiśniowskim (redaktor naczelny portalu Strajk.eu) o tym jak Rosjanie widzą Polskę dewastującą pomniki i cmentarze poległych na terenach Polski ponad 600 000 żołnierzy radzieckich
– trzeci panel był autorską prezentacją zagadnienia reprywatyzacji mienia komunalnego i tragicznych wydarzeń z tym związanych w Warszawie (trwał ten proceder przez kilkanaście lat poczynając od końca XX wieku zarówno w czasie zarządzania miastem przez opcję związana z PO jak i z PiS-em) przez Piotra Ciszewskiego i Roberta Nowaka, autorów głośnej książki pt. Wszystkich nas nie spalicie.

Dlaczego IPN jako inkwizycja – bo na ten temat było sporo kontrowersji w sieci. Ano dlatego, iż tak jak trybunały inkwizycyjne działające od XII wieku w Europie spełnia jednocześnie rolę sędziego, prokuratora i adwokata, nie podlegając nikomu (Inkwizycja rzymska podlegała bezpośrednio papieżowi). Tytuł debaty: „IPN – inkwizycja XXI wieku ?” to wymiar symboliczny. Instytut Pamięci Narodowej stał się bowiem nie tyle placówką badawczo-naukową mającą nieść refleksję nad złożonością naszych dziejów najnowszych, co instytucją prześladującą i stygmatyzującą (o czym wielu ludzi przestrzegało w chwili kiedy posłowie i senatorzy PO i PiS uchwalali prawo o jego założeniu, tworząc jego strukturę, dając prerogatywy dla określonych zadań i zainteresowań) wszystko to co nie mieści się w ciasnym, nacjonalistyczno-ksenofobicznym, klerykalnym, rusofobicznym, antylewicowym i antymodernistycznym rozumieniu polskiej historii. Prześladując i szykanując inaczej myślących i ludzi tak też interpretujących polskie dzieje, polskie doświadczenia, polską rację stanu tworzy kolejne „białe plamy” i „trupy w szafach”, jakich nie miało być w III RP (w przeciwieństwie do czasów PRL).

Problem dekomunizacji we wszystkich krajach – poza NRD inkorporowanym w zasadzie przez Niemcy Zachodnie (czyli Niemcy Wschodnie jako państwo przestały istnieć) – można zakreślić nie tyle likwidacją systemu (najszerzej pojętego) co walką nowych władz z symboliką, osiągnięciami w sferze zabezpieczeń socjalnych (kraje te były przeważnie do 1945 roku mocno opóźnione w cywilizacyjnym rozwoju wobec tzw. Zachodu) i ludźmi zaangażowanymi w tworzenie i funkcjonowanie ustroju zwanego socjalistycznym. Do tego dochodzi jeszcze – widać to było zwłaszcza w prezentacji Małgorzaty Kulbaczewskiej-Figat i Jacka C. Kamińskiego – ostry rys antyrosyjskości (przykryty narracją antyradziecką i antytotalitarnymi ozdobnikami).

Ten problem dotyczy też zagadnienia poruszanego w debacie M. Wiśniowskiego i R.S. Czarneckiego w obliczy likwidacji pomników Armii Czerwonej na ziemiach polskich i traktowanie cmentarzy poległych czerwonoarmistów jako „zła koniecznego”. Te fakty w oczach społeczeństwa Federacji Rosyjskiej – tak przywiązanej do idei Wielkiej Wojny Ojczyźnianej i ofiar poniesionych przez narody Związku Radzieckiego w jej wyniku – nie tylko aktualnej politycznej elity lecz zwykłych ludzi, a także studentów (czyli przyszłych elit FR – mówił o tym szczególnie dobitnie i plastycznie M.Wiśniowski), wyrabiają nam jak najgorszą markę. Za co na pewno przyjdzie nam – jako państwo i społeczeństwo – słono zapłacić. W różnym wymiarze.
Piotr Ciszewski i Robert Nowak przedstawili zagadnienia opisane przez nich w książce >Wszystkich nas nie spalicie<. Tytuł oparty o tragedię Jolanty Brzeskiej – działaczki lokatorskiej z Warszawy w dramatyczny sposób pozbawionej życia – oddaje clou problemu tzw. reprywatyzacji i gigantycznych przestępstw na tym tle dokonywanych prze różne ekipy rządzące stołecznym ratuszem (jak wspomniano doskonale dogadywali siew tej mierze tak zażarcie walczące dziś ze sobą i prezentujące się jako super-uczciwe polityczne asocjacje: Platforma Obywatelska i Prawo i Sprawiedliwość. Autorzy książki podali sporo „smaczków” – gdyż są niejako specjalistami tego zagadnienia – dot. przejmowania kamienic i działek w stolicy w sposób nieuczciwy, kryminalny, wręcz gangstersko-mafijny.

Debaty panelowe wywoływały żywą dyskusję i liczne pytania z sali do panelistów. Toczono także spory i debata była bardzo twórcza intelektualnie. Starły się bowiem – kilkakrotnie – różne interpretacje i sądy na tematy węzłowe dotyczące właśnie dekomunizacji, niszczenia pomników Armii Radzieckiej i cmentarzy w polskiej przestrzeni publicznej, jak również zagadnień związanych (i to też jest jakaś forma – niesłychanie kaleka i dramatyczna – dekomunizacji) z reprywatyzacja mienia komunalnego z jaką mamy do czynienia od dwóch dekad w Warszawie.

W obradach cały czas uczestniczyło od 45 do 55 osób z całej Polski.

Radosław S. Czarnecki

fot. Piotr Lewandowski

 

HISTORIA BEZ  IPN

/artykuły od najnowszych do najstarszych /   

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2018/06/12/radoslaw-czarnecki-makkartyzm-po-polsku-z-tygodnika-przeglad-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2018/06/10/padraic-kenney-budowanie-polski-ludowej-robotnicy-a-komunisci-1945-1950-komentarz-czyli-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2018/05/29/wsa-uchylil-w-ciagu-dwoch-dni-zarzadzenia-zastepcze-wojewody-mazowieckiego-dotyczace-25-zmian-ulic-w-warszawie-historia-bez-ipn/

LIST DO POLAKÓW na 100 lecie niepodległości, gdzieś wam zapodziało się 45 lat PRL-u!!!!! (Tekst z ze strony od sanacji do  III RP) https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2018/05/13/list-do-polakow-na-100-lecie-niepodleglosci-gdzies-wam-zapodzialo-sie-45-lat-prl-u-tekst-z-ze-strony-od-sanacji-do-iii-rp/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2018/04/29/polska-rzeczpospolita-ludowa-byla-w-bardzo-wielu-przypadkach-racjonalniejsza-madrzejsza-i-bardziej-wolnosciowa-niz-ta-iii-a-zwlaszcza-iv-pisowska-polska/

http://portaltrybuna.pl/walcza-obledem-dekomunizacji-propaguja-wiedze-o-historii-ruchu-robotniczego-dzis-oglosili-plany-2018-r/#comment-371375

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2018/01/17/krzysztof-podgorski-17-stycznia-1945-dzien-wyzwolenia-warszawy-przez-zolnierzy-zapomnianych-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/ksiazka-bronislawa-lagowskiego-polska-chora-na-rosje-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/ogien-falszywy-mit-kup-ksiazke-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/26/geneza-stanu-wojennego-1981_historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/27/krzysztof-mroz-demitologizacja-pisowskiej-oceny-polski-sanacyjnej-ukladu-ribbentrop-molotow-z-23-sierpnia-1939-r-i-wejscia-armii-radzieckiej-na-wschodnie-tereny-polski-w-dniu-17-wrzesnia-1939/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/28/akcja-wisla-czyli-jak-falszuje-sie-historie-po-1989-roku-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/28/krzysztof-mroz-demistyfikacja-pisowskiej-wizji-powstania-warszawskiego-ktora-stanowi-element-skladowy-tzw-iv-rp-aktualizacja-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/leszek-konarski-cyrankiewicz-nie-zabil-pileckiego-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/wierszyk-juliana-tuwima-moj-dzionek-czyli-odtrutka-na-ipeenowsta-tworczosc-historia-bez-ipn/

A tak przy okazji moje wspomnienia z czasów studenckich , czyli jak zetknąłem się ze „strasznym reżimem w PRL”

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/stanislaw-pyjas-czyli-jak-ipn-trwoni-nasze-pieniadze-wspomnienia-z-krakowskich-czasow-studenckich-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/sprostowanie-do-artykulu-w-newsweeku-dot-gen-w-jaruzelskiego-17-12-2010-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/ks-popieluszko-nie-jest-meczennikiem-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/geopolityczne-wielkie-nic-lecha-kaczynskiego-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/gen-wojciech-jaruzelski-odpowiada-rafalowi-ziemkiewiczowi-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/rafal-ziemkiewicz-kontra-gen-jaruzelski-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/literaturoznawcy-z-ipn-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/ipn-wojuje-z-jaruzelskim-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/panie-prezydencie-kaczynski-tylko-wszechstronna-wiedza-pana-wyzwoli-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/beatyfikacja-piusa-xii-czyli-jak-manipuluje-sie-historia-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/1612-rok-prezydenta-lecha-kaczynskiego-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/nie-dla-beatyfikacji-jp-ii-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2018/01/21/solidarnosc-upadek-mitu-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/nie-dla-beatyfikacji-jp-ii-historia-bez-ipn/

Konferencja popularno-naukowa pt. „IPN – inkwizycja XXI wieku ? (22 lipca w godzinach 10:00 – 16:00,Bydgoszcz)

36732399_2092087431063417_5977517878054748160_n

 Termin: 22-07-2018 ul.Jaworowa 5, 85-628 Bydgoszcz

Organizator: Społeczne Forum Wymiany Myśli


Dzień 22 lipca dla całej polskiej lewicy – obojętnie jakiej proweniencji – winien być jeśli nie dniem celebry, świętowania bądź hucznych obchodów to przynajmniej stanowić powód do refleksji oraz zadumy. Ogłoszenie (i wdrożenie z czasem do praktycznej realizacji) przed 74 laty Manifestu PKWN-u – cokolwiek na jego temat piszą i mówią dziś tzw. demo-liberalne i prawicowo-nacjonalistyczne media – było de facto ostatecznym końcem post-feudalnej, pańsko-szlacheckiej, przed-modernistycznej Polski i takich też stosunków społecznych. Reforma rolna i nacjonalizacja przemysłu, zapowiedź odbudowy kraju po pożodze II wojny światowej były kamieniami milowymi mającymi wydobyć nasz kraj z zapyzienia, post-sarmackości i głębokiej peryferyjności w jakiej tkwił od wieków na obrzeżach Europy (nie tylko z racji braku przez ponad 120 lat niepodległości i suwerenności). Udało się to w różnym stopniu, ale wymiar tego przedsięwzięcia z dzisiejszej perspektywy trzeba ocenić jako gigantyczny i w sumie pozytywny. 

Organizacja w tym właśnie dniu przez bydgoski PPS, przy współpracy z Portalem STRAJK.EU oraz oddziałami Społecznego Forum Wymiany Myśli z Wrocławia, Warszawy i Bydgoszczy – jak również z licznymi organizacjami politycznymi o lewicowo-radykalnej proweniencji, konferencji popularno-naukowej pt. „IPN – inkwizycja XXI wieku ?” ma więc wymiar więcej niż symboliczny. 

Instytut Pamięci Narodowej stał się nie tyle placówką badawczo-naukową mającą nieść refleksję nad złożonością naszych dziejów najnowszych, co instytucją prześladującą i stygmatyzującą (o czym wielu ludzi przestrzegało w chwili kiedy posłowie i senatorzy PO i PiS uchwalali prawo o jego założeniu, tworząc jego strukturę, dając prerogatywy dla określonych zadań i zainteresowań) wszystko to co nie mieści się w ciasnym, nacjonalistyczno-ksenofobicznym, klerykalnym, rusofobicznym, anty-lewicowym i anty-modernistycznym rozumieniu polskich dziejów. Prześladując i stygmatyzując inaczej myślących i tak też interpretujących polskie dzieje, polskie doświadczenia, polską rację stanu tworzy tym samym kolejne „białe plamy” i „trupy w szafach” historii. 
Wszystkich zainteresowanych organizatorzy i uczestnicy debaty serdecznie zapraszają do udziału w tej imprezie połączonej ze złożeniem kwiatów z okazji święta 22 lipca, pod pomnikiem na pl. Wolności w Bydgoszczy.

LIST DO POLAKÓW na 100 lecie niepodległości, gdzieś wam zapodziało się 45 lat PRL-u!!!!! (Tekst z ze strony od sanacji do III RP)

Tekst z ze strony od sanacji do  III RP

https://odsanacjidoiiirp.wordpress.com/2018/05/12/list-do-polakow-pozwolilem-sobie-dodac-troche-historii-z-ii-rp/

******************

godc582o_prl.jpg

Nie ma 100-lecia niepodległości bez 45-lecia PRL. Wszystkie media politycy wmawiają wam , że wtedy Polska nie istniała. Polacy  którzy urodzili się w czasach Polski Ludowej żyli w bezpiecznych granicach z poczuciem godności . W niej upłynęło ich dzieciństwo, tam rozpoczęli pracę zawodową, zakładali swoje rodziny i wychowywali dzieci.  PO  oraz PIS  chce usunąć ten okres z historii. Nie ma na to naszej zgody. Czas aby LEWICA GŁOŚNO MÓWIŁA O OSIĄGNIĘCIACH JAKIE DOKONANO PRZEZ TE 45 lat,jednocześnie pokazywać II RP jako okres gdzie prosty chłop robotnik po odzyskaniu niepodległości żył dalej jak za zaborów w nędzy, biedzie, a wszystkie strajki były pacyfikowane brutalnie przez policje i wojsko.

Telewizyjne  promowanie 100 lecia odzyskania niepodległości w czołówce pokazuje się marszałka Józefa Piłsudskie ,powstanie Warszawskie oraz solidarność. Jest to ordynarne bezczelne lekceważenie 45 lat POLSKI LUDOWEJ był to jedyny okres w 1000 letniej historii POLSKI ze POLACY ŻYLI BEZPIECZNIE. Człowiek był PODMIOTEM NIE PRZEDMIOTEM> Przeprowadzono likwidację podziałów klasowych,przywracając chłopu i robotnikowi  poczucie godności;

 Nastąpił awans społeczny dla  milionów synów i córek chłopskich i robotniczych;

Polska ludowa umożliwiła  bezpłatny dostęp młodzieży robotniczej i chłopskiej na wyższe studia, jednocześnie likwidując  alfabetyzm masowe  zjawisko w Polsce międzywojennej.

Dwa pokolenia Polaków żyły, nie znając plagi bezrobocia, że zaczynały każdy dzień z poczuciem bezpieczeństwa socjalnego, że były wolne od troski o przyszłość swoich dzieci.

Na ulicach polskich miast nie było żebraków ani dziesiątków tysięcy bezdomnych, że nikt nie wyobrażał sobie, by milion dzieci zaczynało dzień bez śniadania.

To w Polsce Ludowej odbył się masowy exodus chłopów z przeludnionych wsi do miast, do przemysłu. Los ten dotknął kilkanaście milionów obywateli Polski.

21cb6322a41806674421c8ea1089770720

SZANOWANA LEWICO  nie mamy powodu się wstydzić za POLSKĘ RZECZYPOSPOLITĄ LUDOWĄ , wstydzę się za moje pokolenie które pozwoliło opluć PRL , pozwoliło zniszczyć dorobek 45 lat ,pozwoliło oszołom dojść do  władzy, sprowadzić okupanta jednocześnie ordynarnie wmawiać Polakom że Rosja jest naszym zagrożeniem ,że Rosja jest naszym wrogiem.Jednocześnie milczycie, nie dajecie odpór kłamstwom jakie pokazują media w radiu i telewizji.

images-1pomyje

Podam kilka faktów  historycznych,  tego media nie powiedzą, LEWICA MILCZY, NIE BRONI PRL ,wszelkie strajki w POLSCE LUDOWEJ BYŁY STEROWANE – NIE BYŁO BIEDY NĘDZY BEZROBOCIA – aby dewastować POLSKĘ..

Dlaczego tego nie mówicie!!!!

18835282_1351150178255346_697634850_nprl

Gdzie byś odpoczywał szanowny, a niewdzięczny POLAKU –

W Polsce obecnie jest prawie 5000 rodzinnych ogrodów działkowych. Zajmują one powierzchnię blisko 44 tysięcy . W polskich ogrodach działkowych jest około 966 tysięcy zagospodarowanych działek.

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Ceny-ogrodkow-dzialkowych-w-ROD-ach-szybuja-w-gore-7509808.html

Dodam do tego  listu coś od siebie trochę dziegciu . PRL  BYŁ  ZŁOTYM WIEKIEM W PORÓWNANIU DO II RP

20 lat II RP – chłop i robotnik nic nie zyskał  był dalej wykorzystywany dalej żył w biedzie nędzy . Gdy domagał się pracy chleba była zabijany podczas strajków.

Jaśniepaństwo dalej żyło w dobrobycie jak podczas zaborów.Kler miał się dobrze.

https://marucha.wordpress.com/2017/08/28/wielki-strajk-chlopski-1937-roku/

o22logo

Warto również, prezentując przykłady, przypomnieć inne daty:

  • 2 stycznia 1930 r. – we wsi Lutczyna, pow.Rawa Ruska policja otworzyła ogień do demonstrantów zabijając 2 rolników;
  • 19 maja 1931 r. w Jaworznie policja zastrzeliła podczas strajku 5 górników;
  • 17 marca 1932 r. – w starciach ze strajkującymi w Pabianicach policja zastrzeliła 5 robotników;
  • w czerwcu i lipcu tego roku od kul sanacyjnej policji zginęło w Łapanowie, pow. Bocheński – 5 chłopów, w pow. Leskim – 7 chłopów; w Jadowie pow. Radzymiński – 3 chłopów.
  • tłumienie protestu chłopów w Berechach Dolnych, w pobliżu Sanoka:

„Dla przywrócenia porządku wezwano 500 osobowy oddział policji, batalion piechoty i eskadrę samolotów. 6 osób zostało zabitych, 278 zatrzymano, 3 skazano na śmierć za podżeganie do buntu. W 1933 r. konfrontacje między chłopami i policją przybrały rozmiary niewielkiej wojny partyzanckiej, zwłaszcza w rejonach Łańcuta, Rzeszowa, Leżajska i Przeworska. Było dziesiątki zabitych, setki rannych, pobitych przez policjantów, tysiące aresztowań.”

Policjanci zabijali, bili i aresztowali legalnie. Zabójcy chłopów, robotników, bezrobotnych pozostawali bezkarni. Władze sanacyjne przygotowały właściwe dla tego instrumentarium prawne. Łatwo było skazywać nie policjantów zabójców, czy tych, którzy wydawali rozkazy, lecz chłopów, robotników, bezrobotnych. W sierpniu 1931 r. Ministerstwo Sprawiedliwości wprowadziło w życie nowy regulamin więzienny zrównujący więźniów politycznych z kryminalistami; we wrześniu tego roku ogłoszono dekret o wprowadzeniu postępowania doraźnego w sądownictwie;

 ————————————————————————————————————————

W marcu 1932 r. uchwalono nową ustawę o zgromadzeniach dającą władzom administracyjnym kontrolę nad nimi i możliwość uznawania ich za nielegalne; w sierpniu tego roku dekretem prezydenta zawieszono niezależność sędziów, a minister uzyskał prawo przenoszenia sędziów bez ich zgody oraz prawo usuwania ze stanowisk prezesów sądów. W październiku 1932 r. podporządkowano rady adwokackie administracji, a następnie ograniczono uprawnienia i poddano kontroli rządu Najwyższy Trybunał Administracyjny. Te reformy z czymś i dziś się nam kojarzą…

Mamy  to  recydywę w III RP  sejm  czerpie inspiracje z II RP

Kolejnym krokiem „uzdrawiania” Rzeczpospolitej czyli „sanacji” było utworzenie w czerwcu 1934 r. w Berezie Kartuskiej „miejsca odosobnienia”, czyli po prostu obozu koncentracyjnego, gdzie osadzano przeciwników politycznych na mocy decyzji administracyjnych.

http://warszawskie-pokolenia.manifo.com/80-lat-od-wielkiego-strajku-chlopskiego

https://okresprlblogonet.wordpress.com/2018/02/26/kartuska-bereza-polski-oboz-koncentracyjny-prof-andrzej-garlicki-historia-ii-rp/

13310433_1126360677385853_6048899338886525325_n

Do tego zdjęcia dodam 400 zabitych w zamachu majowym nie rozliczonym przez sąd. Dodam 40 zabitych w 1923 roku Tarnów ,Kraków.

https://okresprlblogonet.wordpress.com/2018/03/12/polska-ludowa-zlotym-wiekiem-w-porownaniu-do-ii-rp-zamordowano-ponad-1264-chlopow-i-robotnikow-naglasniac/

https://okresprlblogonet.wordpress.com/2018/03/10/strajki-1923-r-w-ii-rp-konczyly-sie-masakra-robotnikow-i-chlopow-2/

http://www.skozk.pl/aktualnosci/swiadectwo-dramatu-sprzed-89-lat.html

https://okresprlblogonet.wordpress.com/2018/03/10/mlode-pokolenie-powinno-poznac-prawde-o-poczatkach-prl-media-milcza/

https://okresprlblogonet.wordpress.com/2018/03/07/w-dalszym-ciagu-stwierdzam-ze-nie-mamy-prawa-moralnego-krytykowac-rosjan-za-krym-zaolzie/

https://okresprlblogonet.wordpress.com/2018/03/09/anglia-australia-usa-oraz-polska-ma-wiele-wstydliwych-grzechow-ukrywanych-przez-media/

Kresy,

podobny scenariusz działań do ludności Ukraińskiej, Białoruskiej, oraz Ruskiej. ..czas uwolnić nas od zakłamanej  historii  -wszyscy winni tylko nie my.

Przemoc rodzi przemoc ……Kresy Wołyń 

 W 1929 r. powstała Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN),która odpowiadała na politykę rządu akcjami sabotażu i terrorem, mordując polskich polityków i ukraińskich ugodowców.

Polityka narodowościowa rządu polskiego w latach 1935-39 nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Postępowała konsolidacja ukraińskiego obozu narodowego, co potęgowało nastroje nacjonalistyczne i zapowiedzi odwetu. Dużą rolę odgrywał też czynnik ekonomiczny, określający warunki i perspektywy dalszego rozwoju.

Niszczenie cerkwi zamykanie szkól przymusowa akcja nawracania na religie Katolicką  spowodowała uaktywnienie  organizacji nacjonalistycznych na kresach.

 Wracamy do stałego monologu w prawicowym wydaniu..

Tragiczny kres osadnictwa wojskowego na Kresach Wschodnich rozpoczął się 17 września 1939 r.,Rząd Polski ucieka z kraju wtedy do Polski   wchodzi Armii Czerwona do linii Curzona  przebiegająca wzdłuż rzeki Bug. 

3563_b.jpg

Linia demarkacyjna między Polską a ZSRR, zaproponowana w 1920 r. przez lorda Curzona (brytyjskiego ministra spraw zagranicznych)przebiegająca wzdłuż rzeki Bug.

Do koncepcji tej Wielka Trójka wróciła w czasie II wojny światowej i wzdłuż tej linii wyznaczyła w 1945 r. wschodnią granicę Polski (Jałta).

Finałem akcji osadniczej była decyzja władz radzieckich z 10 lutego 1940 r. o deportowaniu osadników i ich rodzin na Syberię oraz do północnych regionów Związku Sowieckiego.

To było do przewidzenia ze polityka Polskiego rządu do prowadzi do tragedii..

p/s

W grudniu 1937 na Wołyniu wbrew opinii wojewody Henryka Józewskiego rozpoczęto akcję przymusowych konwersji lokalnych społeczności na rzymski katolicyzm, co uzasadniano potrzebą powrotu do polskości osób zruszczonych w epoce zaborów. Pierwszą miejscowością, w której przeprowadzono akcję, były Hrynki, gdzie oddział Korpusu Ochrony Pogranicza, po znieważeniu przez mieszkańców wsi portretów dostojników państwowych, odebrał dokumenty 40 chłopom, zabronił mieszkańcom opuszczania Hrynek po zachodzie słońca i otoczył wieś. Rezultatem końcowym tych działań było przejście z prawosławia na katolicyzm 572 chłopów. Podobnymi metodami „nawrócono” na Wołyniu do 1939 10 tys. osób.

17098533_1246895425346453_570187979267729242_n1920-r

KOP wymierza karę chłopu  Ukraińskiemu na Wołyniu .

Pacyfikację przeprowadzano w ten sposób, że najpierw otaczano wieś, następnie wzywano sołtysa lub wójta. Informowano go o celu działań i żądano wydania ukrywanej broni oraz materiałów wybuchowych. Wszyscy mieszkańcy musieli pozostać w swoich zabudowaniach. Potem u osób podejrzanych przeprowadzano rewizję połączoną z zrywaniem podłóg i poszycia dachów. Przy okazji demolowano pomieszczenia i niszczono mienie, w tym również artykuły spożywcze W razie odmowy wydania kluczy wyłamywano zamki i drzwi.

Podczas rewizji stosowano przemoc fizyczną, i karę publicznej chłosty. Dodatkową karą było nakładanie na wsie kontrybucji i kwaterowanie we wsiach szwadronów kawalerii, które mieszkańcy musieli utrzymywać..

Napięcie w stosunkach Polsko-Ukraińskich eskalowały ukraińskie czasopisma nacjonalistyczne. Gazeta nacjonalista apelowała do narodu ukraińskiego słowami następującymi:

,Zbliża   się nowa wojna, do której winniśmy się przygotować. Z chwilą, kiedy ten dzień   nadejdzie, będziemy bez litości, zobaczymy powstających Żeleźniaków i Gontę,   i nikt nie znajdzie litości, a poeta będzie mógł zaśpiewać „ojciec zamordował   własnego syna”. Nie będziemy badali, kto bez winy, tak jak bolszewicy,   będziemy najpierw rozstrzeliwali, a potem dopiero sądzili i przeprowadzali   śledztwo”POLACY   NIE ZABIJALI NA WOŁYNIU –Niszczenie cerkwi  pacyfikacje przez KOP ,zamykanie szkól przymusowa akcja nawracania na religie Katolicką  spowodowała uaktywnienie  organizacji nacjonalistycznych na kresach. To wszystko spowodowało barbarzyńskiej rzezi  na POLAKACH przez UKRAIŃCÓW ..
http://archiwumcaw.wp.mil.pl/biuletyn/b28/b28_6.pdf
https://pl.wikipedia.org/wiki/Akcja_rewindykacji_cerkwi_prawos%C5%82awnych_w_II_Rzeczypospolitej
http://patriotycznebb.blogspot.com/2015/10/wyzwolenie-zaolzia-1938.html

http://wyborcza.pl/1,76842,7433086,Obwod_lwowski_uczci_rocznice_pacyfikacji_Ukraincow.html

https://okresprlblogonet.wordpress.com/2018/03/07/rok-1938-korespondencja-z-usa-na-temat-ii-rp-lekcja-historii/

Mamy XXI w przy władzy jest prawica popełnia te same błędy co w II RP..

Musimy zrozumieć raz na Zawsze sąsiad ów się nie wybiera tylko sztuka umieć  żyć w zgodzie z nimi .

Niszczenie dewastacja  pomników grobów Rosyjskich zamazywanie historii jest zbrodnią bo ona prędzej czy pózniej  odbije się na nas POLAKACH ..Sprowadzenie okupanta do Polski jest zbrodniczym działaniem .ROSJA NIE JEST NASZYM WROGIEM TYLKO AMERYKA ORAZ POLSKA POLITYKA>

https://okresprlblogonet.wordpress.com/2018/03/07/prezydent-putin-jest-zmuszany-przez-zachod-do-zbrojenia-sie-polacy-z-usa/.

HISTORIA BEZ  IPN

/artykuły od najnowszych do najstarszych /

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2018/04/29/polska-rzeczpospolita-ludowa-byla-w-bardzo-wielu-przypadkach-racjonalniejsza-madrzejsza-i-bardziej-wolnosciowa-niz-ta-iii-a-zwlaszcza-iv-pisowska-polska/

http://portaltrybuna.pl/walcza-obledem-dekomunizacji-propaguja-wiedze-o-historii-ruchu-robotniczego-dzis-oglosili-plany-2018-r/#comment-371375

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2018/01/17/krzysztof-podgorski-17-stycznia-1945-dzien-wyzwolenia-warszawy-przez-zolnierzy-zapomnianych-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/ksiazka-bronislawa-lagowskiego-polska-chora-na-rosje-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/ogien-falszywy-mit-kup-ksiazke-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/26/geneza-stanu-wojennego-1981_historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/27/krzysztof-mroz-demitologizacja-pisowskiej-oceny-polski-sanacyjnej-ukladu-ribbentrop-molotow-z-23-sierpnia-1939-r-i-wejscia-armii-radzieckiej-na-wschodnie-tereny-polski-w-dniu-17-wrzesnia-1939/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/28/akcja-wisla-czyli-jak-falszuje-sie-historie-po-1989-roku-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/28/krzysztof-mroz-demistyfikacja-pisowskiej-wizji-powstania-warszawskiego-ktora-stanowi-element-skladowy-tzw-iv-rp-aktualizacja-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/leszek-konarski-cyrankiewicz-nie-zabil-pileckiego-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/wierszyk-juliana-tuwima-moj-dzionek-czyli-odtrutka-na-ipeenowsta-tworczosc-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/stanislaw-pyjas-czyli-jak-ipn-trwoni-nasze-pieniadze-wspomnienia-z-krakowskich-czasow-studenckich-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/sprostowanie-do-artykulu-w-newsweeku-dot-gen-w-jaruzelskiego-17-12-2010-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/ks-popieluszko-nie-jest-meczennikiem-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/geopolityczne-wielkie-nic-lecha-kaczynskiego-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/gen-wojciech-jaruzelski-odpowiada-rafalowi-ziemkiewiczowi-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/rafal-ziemkiewicz-kontra-gen-jaruzelski-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/literaturoznawcy-z-ipn-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/ipn-wojuje-z-jaruzelskim-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/panie-prezydencie-kaczynski-tylko-wszechstronna-wiedza-pana-wyzwoli-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/beatyfikacja-piusa-xii-czyli-jak-manipuluje-sie-historia-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/1612-rok-prezydenta-lecha-kaczynskiego-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/nie-dla-beatyfikacji-jp-ii-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2018/01/21/solidarnosc-upadek-mitu-historia-bez-ipn/

 

Bolesław K. Jaszczuk: Polsko-izraelski dialog ślepego z głuchym

Z portalu lewica.pl http://www.lewica.pl/?id=31815&tytul=Boles%B3aw-K.-Jaszczuk:-Polsko-izraelski-dialog-%B6lepego-z-g%B3uchym- data publikacji : 2018-03-14 22:44:22

 

Mimo tego, że upłynął już ponad miesiąc od momentu uchwalenia przez Sejm nowelizacji ustawy o IPN, to w środowisku politycznym i medialnym wciąż wrze. Sama ustawa jak również jej konsekwencje są dyżurnym tematem większości prasowych publikacji i dyskusji telewizyjnych. Skoro tak, to i ja postanowiłem zabrać głos przedstawiając własny punkt widzenia. Przyglądając się bowiem samej ustawie oraz obserwując reakcje polskich, izraelskich a także wielu innych polityków oraz mediów odnoszę wrażenie, że mamy tu do czynienia z jakąś gigantyczną paranoją. W sposób trafnie dosadny ujął to naczelny rabin Polski Michael Schudrich mówiąc na antenie TVN24, iż jest mu smutno, że musi „słuchać takich głupot z dwóch stron”.

Zacznijmy od samej ustawy. Można zrozumieć intencje zapisów mających na celu zwrócenie uwagi na pojawiające się tu i ówdzie kłamliwe wypowiedzi o polskich obozach koncentracyjnych. Co do ich kłamliwości nie powinien mieć wątpliwości każdy, kto ma blade nawet pojęcie na temat II Wojny Światowej i zbrodni popełnianych przez hitlerowców. Natomiast wysoce wątpliwym, jeśli wręcz nie absurdalnym, wydaje się sam pomysł karania za słowa. Skoro nie ma cenzury, to każdy, nawet kompletny idiota, może wygadywać co chce, co też wielu z nich czyni. Uważam, że ze słowem należy walczyć też słowem zwłaszcza, gdy posiada się solidne argumenty. Natomiast stosowanie kar jest cechą państwa represyjnego a mnożenie zakazów to ostatnio modny trend nie tylko w Polsce. 

Przyjmując rzeczoną ustawę polscy parlamentarzyści skopiowali izraelskie prawo nakazujące karanie za negowanie holokaustu. Jednakże skutki tej prawne izraelskiej ustawy były dość mizerne w porównaniu z efektem propagandowym. Ukarano jedynie kilka pomniejszych rybek, które akurat pojawiły się w Izraelu. Bezkarny natomiast pozostał choćby Mahmud Ahmadineżad, który będąc prezydentem Iranu otwarcie i publicznie twierdził, że holokaust jest wymysłem i nigdy nie miał miejsca.

Partactwo jako norma

Przygotowując ustawę obóz rządzący jak zwykle spartolił sprawę i puścił w obieg kolejnego gniota co staje się już jak gdyby polską normą. Otóż Art. 55a. 2. znowelizowanej ustawy mówi, iż „ jeżeli sprawca czynu (…) działa nieumyślnie, podlega grzywnie lub karze ograniczenia wolności” w odróżnieniu od tego, kto działa umyślnie i którego należy obowiązkowo zapuszkować. Ponieważ karanie ma objąć również obywateli innych państw, to oprócz wszczęcia procedury ekstradycji należałoby nająć psychologów, którzy mieliby za zadanie stwierdzić umyślność czy też nieumyślność czynu. Dozwolone będzie natomiast rozpowszechnianie kłamstw nie tylko „w ramach działalności artystycznej” lecz także naukowej. Wygląda na to, że autorom ustawy najzwyczajniej popieprzyło się kłamstwo oświęcimskie z zakazem publicznego obnoszenia się z symboliką faszystowską, której wolno używać w celach artystycznych i naukowych. Tymczasem kłamstwo w postaci pracy naukowej w dodatku opatrzonej podpisem osoby o stosownym naukowym tytule zyskuje większą rangę niż publiczne chlapnięcie jakiegoś dziennikarza z podrzędnego pisemka. W oczach nieoczytanego, wierzącego w naukowe autorytety pospólstwa nadaje mu walor wiarygodności, co w sposób oczywisty ośmiesza sens ustawowego zapisu.

W Rzeczypospolitej Partackiej intelektualnej miałkości obozu rządzącego dorównuje indolentna parlamentarna opozycja. Główny zarzut wysuwany przez kręgi związane z PO jest taki, że ustawa ta doprowadziła do konfliktu z Izraelem, który do tej pory był jednym z nielicznych sojuszników polskiego państwa. Argumenty sprowadzają się do tezy, iż z Izraelem należy współpracować a nie drażnić a tym bardziej krytykować, choć krytykować byłoby za co. Przede wszystkim za rasizm wobec ludności palestyńskiej oraz przymusowe wysiedlanie uchodźców z krajów afrykańskich. Patrząc z czysto racjonalnego punktu widzenia, powinno się utrzymywać poprawne lub w miarę poprawne stosunki z każdym krajem, zwłaszcza gdy w grę wchodzi współpraca gospodarcza czyli mamona. Tak już jest urządzony świat o czym wie każdy racjonalnie myślący polityk. Tak robią Rosjanie i Chińczycy, którzy handlują sobie z Izraelem nie ukrywając jednak różnic zdań choćby w sprawie palestyńskiej czy stosunków z Iranem. Natomiast sytuowanie rasistowskiego Państwa Izrael na pozycji jednego z najważniejszych, strategicznego sojusznika jest niewłaściwe nie tylko z humanitarnego lecz także pragmatycznego punktu widzenia, gdyż w naturalny sposób osłabia pozycję Polski wśród większości świata arabskiego oraz w oczach wspomnianego już odgrywającego coraz większą rolę na Bliskim Wschodzie Iranu.

Izrael – zaplanowana histeria

Zastanawiać może skąd się wzięła tak wściekła reakcja ze strony Izraela. Do tej pory w Tel Awiwie reagowano w sposób histeryczny na każdą krytykę pod jego adresem traktując ją jako przejaw antysemityzmu. Zgodnie z tą logiką antysemitami są również krytycznie odnoszący się do izraelskich poczynań wobec ludności palestyńskiej Żydzi zamieszkali w Izraelu i poza jego granicami. Jednak tym razem komuś kto przeczytał treść ustawy wydaje się być całkowicie niezrozumiałe czegóż to się w tym Izraelu czepiają skoro nie ma tam żadnych antysemickich akcentów. Wszak ustawa wyraźnie mówi o (pisownia oryginalna) „przypisywaniu Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialności lub współodpowiedzialności” za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę. Wskazuje zatem na niedopuszczalność odpowiedzialności zbiorowej całego narodu za pogromy czy poczynania szmalcowników. Ustawa zatem, niezależnie od intencji jej autorów, zezwala na publiczne ujawnianie przypadków haniebnych poczynań niektórych konkretnych Polaków wobec niektórych konkretnych Żydów. 

Jak widać, jednak nie wszyscy umieją czytać tekst ustawy bądż też udają, że nie umieją. Być może otrzymali błędne tłumaczenie, co jest mało prawdopodobne, gdyż w Izraelu jest od groma osób znających biegle język polski. W tym przypadku władze Izraela przyjęły wygodną dla siebie interpretację uznając, iż rzeczona ustawa a priori neguje jakikolwiek udział Polaków w holokauście. A wystarczyło umieścić w treści Art. 55a. 2. wyraźne odniesienie, że chodzi tu o „polskie obozy koncentracyjne” w okresie drugiej wojny (nie mylić z polskim obozem koncentracyjnym w Berezie Kartuskiej za czasów sanacji). Nie byłoby wówczas argumentów do krytyki ustawowych zapisów. Być może takie wyraźne stwierdzenie otworzyłoby też oczy niektórym choćby Amerykanom uważającym, że wszystko co znajduje się bądź znajdowało na terenie Polski jest polskie. Wnioskując logicznie: polska jest ambasada USA w Warszawie.

Wracając do Izraela. Wydaje się, że w tel Awiwie oczekiwano na stosowny moment aby przywalić Polsce za odradzający się antysemityzm. Najwyraźniej przegapiono takie wydarzenia jak publiczne spalenie kukły Żyda czy prohitlerowskie wygłupy grupki kilku tępaków. Ustawa mająca w mniemaniu Izraela na celu wybielanie tych Polaków, którzy dopuścili się czynów niegodnych stanowiła tu znakomitą okazję odgryzienia się za polskie przejawy antysemityzmu. W izraelskich szkołach już zaczęto wprowadzać lekcje o polskim antysemityzmie choć jest on u nas jednak mniej widoczny w porównaniu z islamofobią czy antyrosyjskością, które to zjawiska zyskują oficjalny glejt ze strony władzy. Wygląda zatem na to, że izraelska histeria była z góry zaplanowana a jej motywów możemy się tylko domyślać. Być może chodzi tu o zwykłą grę przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi. Jak twierdzi publicysta Krytyki Politycznej Michał Sutowski, aby utrzymać się u władzy premier Binjamin Netanyahu nakręca nacjonalistyczną histerię. Zapewne z dwóch powodów. Po pierwsze, aby zaprezentować się jako jeszcze większy „patriota” niż choćby lider partii Jest Przyszłość Jair Lapid, który oświadczył, iż Polska była współwinna eksterminacji Żydów. Po drugie, po to, by odwrócić uwagę od wysuwanych przeciwko niemu oskarżeń o korupcję. 

Przy okazji warto zwrócić uwagę na aspekt czysto prawny. Otóż Izrael nie ma formalnego prawa do oprotestowywania polskich ustaw ponieważ nie dotyczą one ich obywateli, podobnie jak nie dotyczą Żydów amerykańskich, francuskich, ukraińskich czy marokańskich. Prawem i obowiązkiem każdego państwa jest bowiem obrona własnych obywateli – w przypadku Izraela posiadających jego obywatelstwo Żydów i Arabów. Warto też przypomnieć, że w okresie holokaustu nie istniało jeszcze państwo Izrael a eksterminowani Żydzi byli obywatelami innych krajów. Jednak państwo ze stolicą w Tel Awiwie, a według Trumpa w Jerozolimie, uzurpuje sobie prawo do reprezentowania całej rozsianej po świecie żydowskiej diaspory. Czy reprezentantem mniejszości niemieckiej na Opolszczyźnie ma być RFN? 

Przy odkłamywaniu „polskich obozów koncentracyjnych” znika z pola widzenia jedna bardzo istotna kwestia. Na świecie utrwalana jest bowiem opinia, że to Żydzi byli jedynymi ofiarami eksterminacji i jedynymi więźniami obozów zagłady. Nie mówi się natomiast o tym, że Polacy a także ludzie innych narodowości byli zsyłani do tych obozów. Sprawa ta umyka uwadze polskich władz skoncentrowanych jedynie na odkłamywaniu jednego kłamstwa. W tej sytuacji naprawianiem, jak to się mówi, narracji historycznej zajmują się obcokrajowcy. W tym moja mieszkająca w Stanach Zjednoczonych kuzynka-Mulatka, która będąc w Polsce nakręciła film dokumentalny o polskich i żydowskich więźniarkach i więźniach obozu w Auschwitz, za co w USA otrzymała nawet nagrodę. 

Reasumując: dialog, o ile można to tak nazwać, polsko-izraelski przypomina rozmowę ślepego z głuchym, gdzie strona polska jest ślepa nie widząc skutków przyjmowania nie przemyślanych i niedopracowanych aktów prawnych, zaś strona izraelska jest głucha na wszelkie nie odpowiadające jej argumenty. 

Radosław S. Czarnecki: Lutowe spotkania Społecznego Forum Wymiany Myśli (relacje) – z portalu lewica.pl

http://www.lewica.pl/?id=31800&tytul=Rados%B3aw-S.-Czarnecki:-Lutowe-spotkania-Spo%B3ecznego-Forum-Wymiany-My%B6li-(relacje)

22 lutego 2018 r. w lokalu Demokratycznej Unii Kobiet we Wrocławiu odbyła się kolejna debata – w ramach comiesięcznych spotkań Społecznego Forum Wymiany Myśli – na temat dekomunizacji. Temat brzmiał:„Dekomunizacja – historia której boi się IPN”. Ten temat jest niezwykle aktualny, gdyż slogan – dekomunizacja (prawie 30 lat po zmianie ustroju w Polsce) – którym szermuje rządząca Polska ultraprawica wykorzystywany jest tyle utylitarnie, co bezmyślnie. Skutki tych poczynań rządzących elit dotykają coraz szerszego grona obywateli RP, a zapowiada się na kolejne igrzyska w tej materii.

W debacie wzięli udział w charakterze paneli stów:
– dr Włodzimierz Luty, były nauczyciel akademicki, filozof- marksista 
– prof. dr hab. Wojciech Browarny, nauczyciel akademicki, historyk literatury i polityk (Partia Razem)
– b. poseł Wincenty Elsner, polityk SLD (dawniej Ruch „Palikota”)
– Krzysztof Szwej, przewodniczący KKW Komunistycznej Partii Polski (Dąbrowa Górnicza)
– Adam Rapicki, emerytowany funkcjonariusz policji, były rzecznik KWP w Krakowie, ofiara tzw. „ustawy dezubekizacyjnej” 
Moderowała debatę dr Ewa Groszewska (nauczyciel akademicki, socjolog).

Na sali było obecnych około 30 osób. Całość przedsięwzięcia rejestrowała wrocławska telewizja internetowa Racjonalista.tv. 

Wystąpienia panelistów obracały się zarówno wokół ich osobistych doświadczeń (jak w przypadku Adama Rapickiego czy Krzysztofa Szweja), jak i ogólnego spojrzenia na problemy dekomunizacji istniejące współcześnie. Definicję o politycznym i de facto – depeerelizacyjnym charakterze tych przedsięwzięć władzy – doskonale przedstawił i udowodnił dr Włodzimierz Luty. Z punktu widzenia ideologicznego i ultraprawicowego spojrzenia na świat i ludzi jest to zasada zasadnicza: raz – skierowanie zainteresowań społecznych na tego INNEGO (coś na kształt „kozła ofiarnego”) i przez to odwrócenie uwagi od bieżących, materialnych problemów (symbole pożerają rzeczywistość – jak pisze prof. Bronisław Łagowski), dwa – zniszczenie lewicy jako konkurenta (bo na dotychczasowej formie depeerelizacji się nie skończy, a te zamiary widać po zapowiadanych przedsięwzięciach rządzącej hiper-prawicy). Ten wątek był także nagminnie podnoszony w dyskusji. Z sali na temat zabrał głos też m.in. znany wrocławski marksista prof. dr hab. Zbigniew Wiktor.

Ponadto Krzysztof Szwej przedstawił syntetycznie problem szykan i przedsięwzięć jurydyczno-administracyjnych, jakie ze strony władzy spotykają KPP. Podkreślił, że jest to nękanie trwające od lat (mniej więcej od 10), ale aktualnie sprawująca rządy ultraprawica jest w tym szczególnie gorliwa i perfidna. Inwigilacja członków partii zdaniem Szweja jest prowadzona permanentnie i drobiazgowo, pod byle jakimi pozorami wzywani są na policję.

Politycy biorący udział w debacie – Wojciech Browarny i Wincenty Elsner – podkreślili pozaprawny, pozakonstytucyjny i niezgodny z wymogami państwa prawa i demokracji (np. odpowiedzialność zbiorowa, działanie prawa wstecz, negacja państwowości Polski Ludowej jako podmiotu prawa międzynarodowego itd.) charakter tzw. dekomunizacyjnych działań. Tu zbieżność poglądów obu polityków była spora. Różnice rysują się, gdy dochodzi do dyskusji nad sposobem organizacji i ewentualnej współpracy nad przełamaniem hegemonii narracji prawicowej i ultraprawicowej panującej w naszym kraju.

Tzw. dekomunizacja jest więc niczym nie uzasadnionym rewanżem prawicy wobec najszerzej pojmowanej lewicy. I nie chodzi tylko o depeerelizację czy prześladowanie legalnie działającej w ramach porządku konstytucyjnego partii (KPP) – na co zwracają już uwagę niektóre środowiska polityczne z zagranicy (chodzi o lewicę tak z Europy Zachodniej, jak i Ameryki Łacińskiej) – ale o zamykanie ust nieprawicowej narracji medialnej, zapowiedzi ścigania administracyjnie i prawnie negowania bogoojczyźnianej wersji historii i dziejów Polski, pospolite kłamstwa i manipulacje w przedmiocie dziejów polskiej lewicy, deprecjacja wszystkiego, co nie wiąże się z prawicowym i jawnie quasi-faszystowskim (w niektórych momentach) opisem wydarzeń z naszej historii dalszej i najnowszej. To także gloryfikacja ciemnych kart z naszych dziejów, a w przesłaniu prawicy będących „świetlanymi i uzasadnionymi działaniami patriotycznymi”. 

Na te i podobne przykłady zwracano uwagę w dyskusji. Glosy z sali mocno podkreślały w tym przedmiocie znaczenie nowelizacji ustawy o IPN-ie oraz rolę samego Instytutu: bardzo negatywną, wybiórczą, nie będącą bezstronnym dociekaniem nad polską skomplikowaną historią, pozbawionym wartościowania i jednoznacznie brzmiącej aksjologii politycznej, a urzędem o charakterze inkwizytorskich. Kilkakrotnie padły też głosy o całkowitej likwidacji tej instytucji właśnie z tych powodów.

Dyskusja zeszła także na ocenę lat Polski Ludowej i tego – co zdaniem wszystkich dyskutantów – jest do zachowania i dobrej pamięci o tamtych czasach (chodzi o socjalne i egalitarne porządki z owego okresu). Przedstawiciel Partii Razem zwrócił tu uwagę właśnie na ów egalitaryzm, którego dziś brakuje: np. wykluczenie z zasadnego programu 500+ samotnych matek (gorąca w tym przedmiocie dyskusja dotknęła granicy dochodowej przy wypłatach w ramach tego programu – przykład egalitaryzmu i sprawiedliwości społecznej kontra możliwości budżetowe i oszustwa na tym tle).

Jak więc choćby na tym przykładzie widać, z pojęciem „dekomunizacji” łączy się często różne wątki i dezyderaty. To właśnie świadczy, iż znaczna część opinii publicznej dekomunizację wiąże z depeerelizacją, czyli odrzuceniem wszystkiego co z Polską Ludową jest związane. Tu emocje są spore.

Debata na tematy związane z dekomunizacją – bo dekomunizacja to nie tylko tzw. „dezubekizacja” czy „depezetpeeryzacja” (po prawie 30 latach to ściganie się z cieniami historii i ośmieszenie porządku prawnego opierającego się w cywilizowanym świecie na sądowym, jednostkowym wyroku i ocenie) – pokazała, iż w tej materii jest znaczne zapotrzebowanie na wymianę przemyśleń i refleksji. 

***************

Z kolei 25 lutego w pubie Positive Day w obecności około 15 osób odbyło się spotkanie-promocja książki Lwa Trockiego pt. „Historia Rewolucji Rosyjskiej” (tom I). Prelegentem był wydawca, krakowski działacz Alternatywy Socjalistycznej Kacper Pluta. Jest to kolejna pozycja w ramach tzw. Biblioteki Socjalistycznej (druk – w Norymberdze), do nabycia za pośrednictwem internetu lub telefonicznie (Alternatywa Socjalistyczna – Kraków). 

Po krótkim wprowadzeniu moderatora (Radosław S. Czarnecki) Kacper Pluta podzielił się ze zgromadzonymi uczestnikami reflaksjami na temat wydania samej ksiażki, podkreślił jej uniwersalne znaczenie dla historii idei socjalistycznej i komunistycznej w historii, dziś i w przyszłości, a także zapoznał zebranych z historią wydarzeń w roku 1917 które legły u podstaw wybuchu (i zwyciestwa) Rewolucji Październikowej. To wszystko znajduje się w świetnie faktograficznie i logicznie udokumnetowanej pozycji napisanej przez Trockiego. Krakowski wydawca książki dokonał zagajenia dyskusji w sposób przystępny i usystematyzowany co zaowocowało ożywioną i ciekawą dyskusją. 

Kim Lew Trocki może być dziś dla zwolenników lewicy – taki dylemat postawił po wystąpienie K. Pluty moderator debaty kierując go zrówno do wydawcy jak i do uczestników debaty. Na to pytanie odpowiedź K. Pluty, jak i kilku dyskutantów, brzmiała podobnie: to przede wszystkim osoba ideowa, oddana sprawie i żarliwie wierząca w swoją misję naprawy świata i zburzenia opresyjnego ustroju, jakim jest kapitalizm. Wiele wystąpien dyskutantów odniosiło się w tym kontekście do dzisiejszej sytuacji, tak w Polsce, jak i na świecie. Kryzys obecnego kapitalizmu – jak niektórzy znawcy tematu podkreślają: kryzys permanentny, z którego wyrwać go może jedynie wojna (tak działo się zawsze i taka możliwość dzis realnie istnieje, o czym wspomniano w kilku wystąpieniach) – stwarza sytuację może nie rewolucyjną, ale jej wybitnie sprzyjającą. W wielu miejscach na świecie dochodzi do sprzeciwu wobec istniejacej sytuacji społeczno-politycznej, z powodu niezadowolenia z materialnych warunków egzystencji, biedy i wykluczenia. Ale są to wszystko ruchy rozproszone i zdezintegrowane. To oczywiście sprzyja właścicielom kapitału, co doskonale wykorzystują, pacyfikując to niezadowolenie poprzez m.in. kanalizowanie tych rewolt przy pomocy mediów pozostających na ich „smyczy”.

Dzisiejsza sytuacja jest diametralnie różna od tej, jaka miała miejsce w początkach XX wieku: społeczeństwo masowe, masowa produkcja, masowy sposób prowadzenia wojny (a z tym związana masowość śmierci żołnierzy na frontach obu wojen, które były emanacją tego społeczeństwa – jak u Forda na taśmie produkcyjnej). I to jest główny problem dla zwolenników socjalizmu, dla adherentów rewolucji, jak zmienić tak socjalistyczne i komunistyczne paradygmaty w tej materii, aby osiągnąć sukces w skali globu. Chodzi o zrozumienie XXI-wiecznej sytuacji, gdzie ludzie gromadzą się w oparciu o sieciowe komunikatory i społeczne portale, nie wokół ogólnie zarysowanej idei, lecz wokół problemu, często wąskiego i lokalnego. 

Niejakim podsumowaniem debaty i wniosków w niej podniesionych był przywołany przez moderatora w jej trakcie bon mot Józefa Szwejka, Dobrego Wojaka, mówiący że rewolucji nie robi się siedząc w kawiarniach. Tak, rewolucje wybuchają często „same z siebie” gdy zostaje przekroczona granica społecznej cierpliwości. Sztuką jest tylko wiedzieć, kiedy i jak stanąć na czele tych protestów i jak nimi pokierować. Trzeba być na taką sytuację – co podkreślał nie tylko przedstawiciel Alternatywy Socjalistycznej i wydawca książki Trockiego, ale i kilku dyskutantów – przygotowanym zarówno ideowo, politycznie jak i merytorycznie.

 

Radosław S. Czarnecki, Wrocław: MIT DEKOMUNIZACJI

Prof. Jan Szczepański, socjolog i myśliciel, zauważył przed 40 ponad laty, że „Polityka w Polsce ciągle rozgrywa się w sferze emocji i ciągle sądzimy, iż rozwój kraju zależy od postaw patriotycznych, zaangażowania, oddania sprawie, ofiarności etc. i ciągle w wychowaniu i propagandzie kładziemy nacisk na emocje. Jest to z jednej strony nieefektywne, gdyż ludzie żyjący w podnieceniu emocjonalnym zużywają się znacznie szybciej, emocje często przeradzają się w przeciwieństwa, trwają krótko. A zatem jako metoda sterowania długofalowym wynikiem jest nieskuteczna. Z drugiej strony jest to igranie z ogniem, gdyż pobudzenia emocjonalne mogą zawsze przynieść niespodziewane skutki”. Doskonale cytat ów pasuje do problemu tzw. dekomunizacji w Polsce.

Mit – to opowiadanie udramatyzowane, symboliczne, wyrażające ludzkie doświadczenie świata jako rzeczywistości sakralnej. Mity uporządkowane w spójny i logiczny system nazywa się mitologią. I taką jest w większości dysputa w naszym kraju o komunizmie.

W przypadku komunizmu mitologia (i to zarówno wśród prawicy jak i tzw. anty-komunistycznej lewicy) jest w kraju nad Wisłą, Odrą i Bugiem bardzo bogata. Mit zdejmuje z wyznawcy odpowiedzialność za wybory, decyzje, postawy. To bardzo wygodna i psychologicznie uprawniona pozycja. Wiedzie wprost do infantylizmu, dziecinności, niedojrzałości. Mit jest też formą przekazu wykładni dziejów czy interpretacji układów społecznych opartej najczęściej na chwytliwej formule, iż jest to jedyna, niepodważalna i oczywista prawda. Prawda w wersji czarno-białej. Posługujący się nią prawicowi egzegeci (bez względu na odcienie czy polityczną proweniencję) widzą w nim samo zło i szatańską obecność  w realnym świecie. Podobnie czynią tzw. lewicowi antykomuniści.

Przemysław Wielgosz (LE MONDE DIPLOMATIQUE, lipiec 2017) zauważył w tym kontekście, że „……nie ma lewicowego antykomunizmu, a antykomunizm liberałów zawsze wyląduje w sąsiedztwie skrajnej prawicy”. Dziś mówienie o dekomunizacji w 30 lat bez mała po zmianie ustrojowej jest bez sensu. W Polsce de facto rozpoczęła się ona w 1956 roku i powoli acz systematycznie odbywała się jako odchodzenie od totalitaryzmu stalinowskiego. Odsyłam w tej mierze do polskich klasyków, dogłębnych znawców owej tematyki: prof. Andrzeja Walickiego, prof. Bronisława Łagowskiego, prof. Andrzej Werblan  i oczywiście prof. Zygmunta Baumana. 

Więc walka dziś z tzw. komunizmem, którego w Polsce de facto nie było (w latach 1948-56 były pojedyncze elementy radzieckiego modelu sprawowania totalnej władzy przez PZPR) jest depeerelizacją czyli walką z ludźmi zaangażowanymi w tamten ustrój i funkcjonowanie tamtego państwa. Państwa polskiego. Dlaczego mówi się o dekomunizacji, a nie o depeerelizacji. ? Ze sromoty jaką wywoływałaby taka retoryka, a także z oszustwa intelektualnego. Mityczny komunizm jest dla prawicy i antykomunistycznych lewicowców czytelniejszy ich zdaniem dla przekonania społeczeństwa do swoich rozwiązań niźli otwarte zanegowanie Polski Ludowej. Taką mentalność najlepiej egzemplifikuje wojnę z nazwami ulic – zwłaszcza gdy chodzi o Armię Ludową czy Dąbrowszczaków –  prowadzoną przez IPN powołany głosami prawicy polskiej i niektórych posłów z lewej strony sali sejmowej (rok 1999).

Jak napisał celnie Piotr Nowak (Portal STRAJK.EU – 30.06.2017)  tego typu działalność, jak również próba delegalizacji Komunistycznej Partii Polski, to czytelne sygnały dla popierającego PiS antykomunistycznie rozpalonego segmentu społecznego o zagrożeniu czającym się po lewej stronie sceny publicznej. Także skanalizowanie wrogości na konkretne środowiska. To znana metoda wyszukiwania i składania ofiary (tu – na narodowo-katolickim panteonie) z kolejnego „kozła ofiarnego”. Lewica anty-komunistyczna uprawiająca retorykę kompatybilną z narracją prawicy (od PO i .nowoczesnej.pl przez PiS i K’15 po jawnie „brunatne” organizacje ultra-prawicowe) postępuje wypisz wymaluj jak KPD w Niemczech w latach trzydziestych, kiedy to wg dyrektyw Kominternu nie stworzyła z socjaldemokratami wspólnego frontu przeciwko NSDAP. Efekt był …….. wiadomo jaki i m.in. dlatego pastor Martin Niemöller mógł napisać swój słynny bon mott o przychodzących i zabierających oraz biernych i wycofanych do swego subiektywnego świata idei egotystach.  

O tych i jeszcze innych problemach wiązanych z dekomunizacją dyskutować będziemy w dn. 22.02.,2018 r. (czwartek) o godz. 17.30 we Wrocławiu – ul. Zelwerowicza 16 lokal 3 (I piętro).

HISTORIA BEZ  IPN

/artykuły od najnowszych do najstarszych /

http://portaltrybuna.pl/walcza-obledem-dekomunizacji-propaguja-wiedze-o-historii-ruchu-robotniczego-dzis-oglosili-plany-2018-r/#comment-371375

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2018/01/17/krzysztof-podgorski-17-stycznia-1945-dzien-wyzwolenia-warszawy-przez-zolnierzy-zapomnianych-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/ksiazka-bronislawa-lagowskiego-polska-chora-na-rosje-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/ogien-falszywy-mit-kup-ksiazke-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/26/geneza-stanu-wojennego-1981_historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/27/krzysztof-mroz-demitologizacja-pisowskiej-oceny-polski-sanacyjnej-ukladu-ribbentrop-molotow-z-23-sierpnia-1939-r-i-wejscia-armii-radzieckiej-na-wschodnie-tereny-polski-w-dniu-17-wrzesnia-1939/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/28/akcja-wisla-czyli-jak-falszuje-sie-historie-po-1989-roku-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/28/krzysztof-mroz-demistyfikacja-pisowskiej-wizji-powstania-warszawskiego-ktora-stanowi-element-skladowy-tzw-iv-rp-aktualizacja-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/leszek-konarski-cyrankiewicz-nie-zabil-pileckiego-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/wierszyk-juliana-tuwima-moj-dzionek-czyli-odtrutka-na-ipeenowsta-tworczosc-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/stanislaw-pyjas-czyli-jak-ipn-trwoni-nasze-pieniadze-wspomnienia-z-krakowskich-czasow-studenckich-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/sprostowanie-do-artykulu-w-newsweeku-dot-gen-w-jaruzelskiego-17-12-2010-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/ks-popieluszko-nie-jest-meczennikiem-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/geopolityczne-wielkie-nic-lecha-kaczynskiego-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/gen-wojciech-jaruzelski-odpowiada-rafalowi-ziemkiewiczowi-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/rafal-ziemkiewicz-kontra-gen-jaruzelski-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/literaturoznawcy-z-ipn-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/ipn-wojuje-z-jaruzelskim-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/panie-prezydencie-kaczynski-tylko-wszechstronna-wiedza-pana-wyzwoli-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/beatyfikacja-piusa-xii-czyli-jak-manipuluje-sie-historia-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/1612-rok-prezydenta-lecha-kaczynskiego-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/nie-dla-beatyfikacji-jp-ii-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2018/01/21/solidarnosc-upadek-mitu-historia-bez-ipn/

Solidarność – upadek mitu/Historia bez IPN/

Tekst „Solidarność – upadek mitu” został napisany w lutym 2007 roku. W mojej ocenie pozostaje nadal aktualny. Uzupełniłbym go o jedynie o stwierdzenie, że, w mojej ocenie, środowisko Solidarności – zwłaszcza w okresie do 1989 roku – zostało głęboko spenetrowane przez wywiady, głównie CIA, niemieckie BND i izraelski Mossad.

Dla każdego, kto interesuje się polityką bardziej dociekliwie i krytycznie a także funkcjonowaniem służb specjalnych polskich i zagranicznych, oczywistym jest, że środowisko działaczy Solidarności było głęboko penetrowane przez wywiady natowskie i Mossad.

Ta cała nagonka antykomunistyczna i ględzenie o układzie , teczki – to odwrócenie uwagi od powyższej sprawy. Żeby nikt nie zaczął zastanawiać się czy nie ma agentury natowskiej w kolejnych ekipach post-solidarnosciowych rządzących Polską.

Nie znam żadnej pracy IPN która by na poważnie zajęła sie tym tematem. A to,  o czymś – w mojej ocenie- świadczy. Jeżeli taka praca jest, to proszę o informację. Chętnie się z nią zapoznam.

Niechęć, a wielokrotnie wrogość, do PRL,  ich władz, ZSRR, obietnica pomocy dla podziemnych struktur i osobistej (pomoc w urządzeniu się na Zachodzie w przypadku gdyby trzeba było emigrować) – niewątpliwie czyniła środowiska Solidarności, zwłaszcza podziemnej, wdzięcznym polem do pozyskiwania współpracowników wywiadów zachodnich.

Napisano wiele książek i artykułów historyczno-publicystycznych o Polsce po 1989 roku.

Osobiście sądzę, że gdyby polscy historycy uzyskali dostęp do archiwów USA, Niemiec, Izraela, a zwłaszcza ich służb specjalnych, to pewną część polskiej historii po 1989 roku trzeba by pisać od nowa. Wiele spraw uznanych przez polskich obywateli za głupotę czy zdradę polskich interesów gospodarczych i narodowych, a także różne fobie – można by inaczej wyjaśnić, i zrozumieć.

Przypuszczam, że dopiero za kilkanaście lat pojawią się dziennikarze śledczy, którzy zajmą tym się tematem, który obecnie jest politycznym tabu. Niewygodnym, dla praktycznie wszystkich partii politycznych, a zwłaszcza tych o korzeniach solidarnościowych. 

*******************************************************

Polsce potrzebna jest mentalna desolidaryzacja i zarazem dogłębna deklerykalizacja życia politycznego i społecznego. Są to sprawy powiązane, ponieważ to głównie środowiska solidarnościowe budują w Polsce państwo wyznaniowe. Powininny to być nie tylko postulaty partii lewicowych, ale projekt obywatelski o ile chcemy, jako społeczeństwo,   wybić się na niepodległość a jako jednostki uzyskać suwerenność myśli i ducha.

Jeżeli Solidarność nie chce zasłużyć na miano nieudanego eksperymentu społeczno-politycznego, kolejnej politycznej fantasmagorii XX wieku, to działacze wywodzący się z tego środowiska powinni przeprosić polskie społeczeństwo za wyrządzone i wyrządzane krzywdy.

Solidarność była od swoich początków formacją konserwatywną, uwikłaną w konflikt polityczno – światopoglądowy dwóch przeciwstawnych obozów politycznych. Solidarność ograniczyła się do walki o prawa polityczne, lecz nie walczyła o wolność jednostki w sferze obyczajowej i światopoglądowej. Z duża dozą prawdopodobieństwa należy przyjąć, że czołowi działacze polityczni i związkowi tej formacji niezbyt dobrze rozumieli, według jakich zasad funkcjonuje społeczeństwo obywatelskie. Dla nich szczytem wolności był system wielopartyjny przedstawiany, w formie uproszczonej, przez „Wolną Europę” czy „Głos Ameryki” Był to, więc, z natury rzeczy, ruch płytki i co trzeba podkreślić antyracjonalistyczny i patriarchalny. Część działaczy tego ruchu rozpoczęła, po 1990 roku, budowę państwa wyznaniowego które gwałci prawa obywatelskie i godność człowieka. Nie ma się zresztą, co dziwić, ponieważ ruch solidarnościowy był pod dużym wpływem Kościoła katolickiego.

Obecnie próbuje się, w sposób całkowity i agresywny, zmistyfikować ruch solidarnościowy i przedstawić go, jako element światowego ruchu o prawa człowieka. W rzeczywistości, pozostałby ruchem prowincjonalnym, gdyby nie został uznany, przez NATO, za element rozsadzający Układ Warszawski. Solidarność była, miedzy innymi, wspierana przez Stany Zjednoczone, które pod hasłami obrony praw człowieka walczyły z ZSRR.

Rządy Ronalda Reagana i Margaret Thatcher, politycznych protektorów Solidarności, same łamały prawa związkowców w swoich krajach. Stany Zjednoczone popierały brutalne reżimy łamiące prawa człowieka, zarówno prawicowe jak i lewackie, pod warunkiem, że były one wobec nich usłużne.

Szeroko rozpowszechnianym mitem jest to, że to głównie działania Solidarności doprowadziły, w 1989 r., do zmian politycznych w Europie Środkowo-wschodniej. Jest to, delikatnie mówiąc, przejaw megalomanii, ponieważ Solidarność w latach 1986-1989 była słaba i zdezintegrowana. Nie miała wpływu na to, co dzieje się w krajach sąsiednich a zwłaszcza w ZSRR. Należy pamiętać, że zmiana systemu politycznego i gospodarczego dokonała się u naszych sąsiadów, mimo, że nie działały u nich organizacje, nawet w małym stopniu, odpowiadające Solidarności jak i późniejszym jej podziemnym strukturom.

Zresztą dzieje polityczne naszego regionu potoczyłyby się, prawdopodobnie, zupełnie inaczej gdyby po śmierci Leonida Breżniewa kierownictwo radzieckie zdecydowałoby się na rozwiązania polityczno-gospodarcze znane obecnie jako model transformacji chińskiej.

Ruch solidarnościowy pozostałby jedynie piękną ideą z elementami mesjanizmu, którą zajmowałyby się grupki radykalnej lewicy i narodowców.

Znamienne jest, że środowiska solidarnościowe nie wytworzyły wartościowych elit politycznych i kulturotwórczych. Nawet te, w większości przeciętne, które ukształtowały się w okresie III RP są brutalnie atakowane przez grupy solidarnościowe pretendujące do miana nowych elit tzw. IV RP. Ten ruch znakomicie nadawał się, i nadal nadaje, do burzenia, lecz nie do budowania nowej, sprawiedliwszej i otwartej na potrzeby ludzi społeczności. Wskazuje to na miałkość ideową i słaby potencjał intelektualny tego ruchu, który występuje w roli, zmistyfikowanej, zbawiciela Polski. Czego zresztą można od niego wymagać, jeżeli uczestnicy solidarnościowych demonstracji, organizowanych w trakcie solidarnościowych rządów Jerzego Buzka, wykrzykiwali pod adresem tego rządu jak i jego urzędników takie słowa jak „precz z komuną”, „komuchy” itp.

Przyjrzyjmy się niektórym wartościom moralnym i intelektualnym, jakim hołduje ekipa polityczna tzw. IV RP, z takim zapałem niszcząca swoich solidarnościowych pobratymców:

1) niektórzy z nich udali się do Augusto Pinocheta i wręczyli mu ryngraf z Matką Boską

2) przedstawiciele obecnej ekipy rządowej uczestniczyli w odsłonięciu pomnika J.Kurasia „Ognia”

3) na stanowisko prezydenta Krakowa w 2006 r. startował, jako kandydat PiS, Ryszard Terlecki, który opublikował dokumenty IPN świadczące, że jego ojciec, znany pisarz Olgierd Terlecki był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa

4) ekipa rządowa nie zareagował na kuriozalne wypowiedzi wysokich urzędników Ministerstwa Edukacji Narodowej, którzy, miedzy innymi, stwierdzili, że:

a)koncepcja ewolucji to luźna koncepcja niewierzącego starszego pana, który tak widział świat może, dlatego, że był wegetarianinem i zabrakło mu ognia wewnętrznego,

b)teoria ewolucji jest jedną z wielu teorii o powstaniu życia na Ziemi i jest sprawą uczycieli i rodziców, czy znajdzie się w programach nauczania.

5) Pisowska wizja powstania warszawskiego nie bierze pod uwagę, że wywołanie przez kierownictwo Armii Krajowej powstania, przy koncepcji dwóch wrogów, musiało skończyć się klęską, wyniszczeniem ludności cywilnej, zniszczeniem miasta. Powstanie było skierowane militarnie przeciwko Niemcom a politycznie przeciwko Rosjanom. Kuriozalnie brzmią, więc wyjaśnienia, że, pomimo takiej postawy, liczono na pomoc wojsk radzieckich. Zresztą, kierownictwo Armii Krajowej wiedziało o fiasku współpracy jej oddziałów z formacjami radzieckimi, na ówczesnych wschodnich terenach Polski. Jeżeli doda się do tego wysłanie w lipcu 1944 r. części uzbrojenia do oddziałów poza Warszawą, niezbyt dobrze przygotowany plan działań powstańczych i rozpoznania sil przeciwnika, co świadczy o lekkomyślności dowództwa, to stanie się oczywiste, że powstanie musiało skończyć się katastrofą.

Powstałe Muzeum  Powstania Warszawskiego powinno być przede wszystkim pomnikiem cywilnej ludności Warszawy, w tym dzieci, poległej w powstaniu i stanowić przestrogę przed pochopnym szafowaniem życiem ludzkim i dorobkiem kulturalnym narodu.

Rządy obozu solidarnościowego, po 1989 roku, rozpoczęły się od zdrady świata pracy. Wprowadzenie bezwzględnego, ultraliberalnego kapitalizmu spowodowało znaczy wzrost liczby samobójstw i rozpad wielu rodzin, które nie podołały, zbyt gwałtownym, nowym wyzwaniom. Nastąpił gwałtowny wzrost przestępczości i swoista pogarda dla ludzi uczciwych, którzy nie potrafili zbyt szybko odnaleźć się w nowej rzeczywistości.

Politycy solidarnościowi budujący tzw. IV RP odwołali się do szerokiej rzeszy sfrustrowanych członków Solidarności, którzy nic nie zyskali, lub niewiele, na transformacji politycznej i gospodarczej. W tzw. IV RP również  nie czekają dla nich stanowiska, splendory, gabinety z sekretarkami i limuzyny. W zamian za poparcie  nowych właścicieli Polski dostaną tylko erzac w postaci  tzw. deubekizacji i dekomunizacji. Politycy solidarnościowi  nie potrafiąc uformować obywatelskiego etosu demokratycznego cechującego się, między innymi, aktywnym uczestnictwem w życiu publicznym, otwartością na rozwiązywanie problemów,  gotowością do kompromisu i pracy w zespole, wysokim poziomem etycznym, duchowym i profesjonalnym – odwołali się do najniższych instynktów tj.  zemsty i rewanżyzmu.

Tymczasem tzw. dekomunizacja w siedemnaście  lat po Okrągłym Stole służy jedynie igrzyskom politycznym i ma za zadanie zmęczyć społeczeństwo tak aby nie pytało rządzących o budownictwo mieszkaniowe, politykę zdrowotna, drogi, politykę zagraniczną itp.

 

Społeczeństwo polskie, jest, obecnie, w dużej mierze bezbronne.

 

Osoby prowadzące działalność opozycyjna w okresie PRL były w stałym zainteresowaniu mediów zachodnich, w tym Wolnej Europy i Głosu Ameryki. Płynęła pomoc finansowa i logistyczna od administracji państw należących do NATO, między innymi za pośrednictwem organizacji charytatywnych, kościołów, organizacji związkowych itp., ponieważ działalność struktur związku Solidarność była przez nich traktowana jako czynnik dezintegrujący Układ Warszawski. Obecnie byli działacze Solidarności spłacają ten dług utrzymując kontyngenty polskich żołnierzy w Iraku i Afganistanie czy optując za tzw. tarczą antyrakietową która ułatwi  Stanom Zjednoczonym prowadzenie wojen z krajami które nie chcą  poddać się ich dyktatowi.

Opozycjoniści w PRL wiedzieli, że, w ostateczności, zawsze mogą emigrować na Zachód gdzie czekała na nich praca, mieszkanie, zapomogi na zagospodarowanie.

Obecnie działacze, którzy bronią ludzi pokrzywdzonych nie otrzymują takiej pomocy. Rozpadł się Układ Warszawski, Polska jest w  NATO, ma  neoliberalny system gospodarczy,  świat Zachodu zaakceptował wszechwładzę Kościoła Katolickiego traktując to jako wewnętrzną sprawę Polski. Są już niepotrzebni.

Społeczeństwo polskie również się zmieniło. Jest, przede wszystkim, uwzględniając poziom dochodów, bardzo zadłużone. Tysiące rodzin zaciągnęło kredyty z  kilkunastoletnim lub nawet kilkudziesięcioletnim okresem spłaty. W tej sytuacji wolą zająć się praca a nie narażać się kolejnym ekipom rządzącym. Dlatego zadawalają się formalną demokracją (wielopartyjność)  i pozorną wolnością mediów. Mając świadomość, że wpływ ich na realna władzę jest niewielki uciekają w prywatność i nie biorą udziału w wyborach. Należy wyraźnie zaznaczyć, że partie w niewielkim stopniu realizują swoje programy wyborcze a media pozwalają im poznawać świat przez pryzmat światopoglądu, wartości i interesów grup kontrolujących media. Wszelkie propozycje odbiegające od głównego nurtu polityczno-społecznego są przemilczane albo pojawiają się w mediach, co najwyżej, jako niegroźne dziwactwa czy tez folklor polityczny.

Tam gdzie nie wystarcza przemoc symboliczna stosuje się bezpośrednią cenzurę. Po opanowaniu mediów publicznych ogranicza się prezentowanie poglądów i wypowiedzi niekorzystnych dla rządzących i Kościoła katolickiego (zapis o respektowaniu wartości chrześcijańskich). Dąży się również do zdyscyplinowania stacji prywatnych przez rozdmuchiwanie tzw. afer teczkowych.

Środowiska klerykalne cenzurują prace artystów, jak i wypowiedzi osób prywatnych, kierując do prokuratur wnioski o obrazę uczuć religijnych, jak również zawiadamiając organy administracji lokalnej, że w danej galerii/ lokalu są wystawy czy występy, które, według nich, obrażają uczucia religijne. Jest to perfidna forma cenzury, ponieważ tego typu sprawy są długotrwałe, dość kosztowne i nawet wygrana w znacznym stopniu dezorganizuje życie osoby oskarżonej o obrazę uczuć religijnych.

Właściciele galerii, zwłaszcza ci, którzy dzierżawią pomieszczenia należące na przykład do gminy obawiają się wystawiać kontrowersyjne prace artystyczne, ponieważ mogłoby zakończyć się to wypowiedzeniem dzierżawy lokalu, zabraniem czy nieprzyznaniem dotacji na działalność galerii.

Należy pamiętać, że system wielopartyjny bez powiązania go z prawami człowieka bardzo często staje się demokratyczną dyktaturą.

Zgnębić i upokorzyć człowieka i obywatela można równie łatwo w ustroju demokratycznym, przy zachowaniu jego fasady a pomijając ducha, jak i w systemie monopartyjnym.

Powtórzę jeszcze raz.

Społeczeństwu polskiemu potrzebna jest dogłębna deklerykalizacja i mentalna desolidaryzacja naszego życia politycznego, społecznego i gospodarczego.

Należy uchwalić ustawę deklerykalizacyjną i rozwiązać IPN a w jego miejsce powołać Instytut Pamięci Społecznej, który zająłby się, między innymi, ujawnianiem i ściganiem przestępstw związanych z budowanym w Polsce państwem wyznaniowym.

HISTORIA BEZ  IPN

/artykuły od najnowszych do najstarszych /

Wierszyk Juliana Tuwima „Mój dzionek” czyli odtrutka na ipeenowsta „twórczość”/Historia bez IPN/

Artykuł był opublikowany 14-11-2013 w serwisie Blog.onet.pl. Obecnie nastąpiła likwidacja tego serwisu blogowego.

************

Ledwo słoneczko uderzy
W okno złocistym promykiem,
Budzę się hoży i świeży
Z antypaństwowym okrzykiem.

 

Zanurzam się aż po uszy
W miłej moralnej zgniliźnie
I najserdeczniej uwłaczam
Bogu, ludzkości, ojczyźnie.

 

Komunizuję godzinkę,
Zatruwam ducha, a później
Albo szkaluję troszeczkę,
Albo, gdy święto jest, bluźnię

 

Zaśmiecam język z lubością,
Znieprawiam, do złego kuszę,
Zakusy mam bolszewickie
I sączę jad w młode dusze.

 

Czasem mnie wujcio odwiedza,
Miły, niechlujny staruszek,
Czytamy sobie, czytamy
Talmudzik, Szulchan-Aruszek.

 

Z wujciem, jewrejem brodatym,
Emisariuszem sowietów,
Śpiewamy pierwszą brygadę,
Chodzimy do kabaretów.

 

Od oficerów znajomych
Wyłudzam w czasie kolacji
Sekrecik jakiś sztabowy
Lub planik mobilizacji.

 

Często mam misje specjalne
To w Druskiennikach, to w Kielcach
I wywrotowców werbuję
Na rozkaz Moskwy do Strzelca.

 

Do domu wracam pogodny,
Lekki jak mała ptaszyna,
W cichym mieszkaniu na Chłodnej,
Czeka drukarska maszyna.

 

Odbijam sobie, odbijam
Zielone dolarki śliczne,
Komunistyczną bibułę,
Broszurki pornograficzne.

 

A potem mała orgijka
W ramionach płomiennej Chajki!
(Mam w domu taką sadystkę
Z odesskiej czerezwyczajki.)

 

I choć mam milion rozkoszy
Od Chajki krwawej i ryżej,
To ciężko mi! Nie na sercu,
Lecz wprost przeciwnie i niżej.

 

Niech się ciężarem tym ze mną
Podzieli któryś z rodaków!
Mój Boże ile tam siedzi
Głupich endeckich pismaków.

 

HISTORIA BEZ  IPN

/artykuły od najnowszych do najstarszych /

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Leszek Konarski: Cyrankiewicz nie zabił Pileckiego /Historia bez IPN/

Artykuł był opublikowany 10-04-2014 w serwisie Blog.onet.pl. Obecnie nastąpiła likwidacja tego serwisu blogowego.

************

Polecam artykuł Leszka Konarskiego pt. „Cyrankiewicz nie zabił Pileckiego”, który pokazuje jak prawicowi propagandyści zakłamują historię. Niech to będzie też odtrutką na pisowską histerię smoleńską.

http://www.lewica.pl/?id=29350&tytul=Leszek-Konarski:-Cyrankiewicz-nie-zabił-Pileckiego

 

HISTORIA BEZ  IPN

/artykuły od najnowszych do najstarszych /

IPN wojuje z Jaruzelskim /historia bez IPN/

Artykuł był opublikowany 06-07-2009 w serwisie Blog.onet.pl. Obecnie nastąpiła likwidacja tego serwisu blogowego.

*************

Kilka dni temu media w Polsce ogłosiły, za Instytutem Pamięci Narodowej (IPN), „sensacyjną” informację, że gen. Wojciech Jaruzelski kazał zestrzelić w 1975 r., nad terytorium Czechosłowacji samolot, którym D. B. ( pilot opolskiego aeroklubu), zamierzał uciec do Austrii.. A wszystko to na podstawie notatki sierżanta Czesława S. dyżurnego wrocławskiej służby bezpieczeństwa, który napisał, że samolot D. B. został zestrzelony na polecenie Ministra Obrony gen W. Jaruzelskiego.
Ponieważ polskie społeczeństwo coraz bardziej się tabloidoizuje, sądzę, że niewielu już przeczytało wypowiedź prof. Antoniego Dudka z IPN, który uważa, że gen. Jaruzelski nie mógł wydać takiego rozkazu pilotowi czechosłowackich sił powietrznych, a tylko wyraził na to zgodę.

A wiec w pierwszej kolejności SENSACJA, którą podchwyciły główne media w Polsce a później, na wszelki wypadek, jej łagodzenie. Cel jasny – uderzenie w lewicę, która w swojej większości sprzeciwia się szykanowaniu gen. Wojciecha Jaruzelskiego.

Przyjmijmy, przez chwilę, że faktycznie gen. Wojciech Jaruzelski wyraził zgodę na zestrzelenie porwanego samolotu, którym uciekał do Austrii pilot D. B. Żeby jednak właściwie ocenić taką decyzję należy wiedzieć znacznie więcej- niż to co podają media – o pilocie  D.B. Dla mnie jest na przykład istotne to, czy miał on dostęp do spraw tajnych specjalnego znaczenia, czy było prowadzone w stosunku do niego rozpracowanie kontrwywiadowcze itp.   
Należy stale pamiętać, że wtedy trwała zimna wojna ze wszystkimi jej tragicznymi, jak np. zestrzelenie wzmiankowanego samolotu, skutkami.

W okresie wojny, czy to zimnej czy gorącej, zdarzają się tragiczne pomyłki i tragiczne decyzje.  I tak amerykański krążownika rakietowego „Vincennes” w lipcu 1988 r. nad Cieśniną Ormuz zestrzelił irański samolot pasażerski z 290 osobami na pokładzie(wszyscy zginęli).
Nie trzeba zresztą zimnej wojny. Wystarczy histeria antyterrorystyczna. Przypominam, że w 2004 r. Sejm RP, prawie jednogłośnie, znowelizował ustawę o ochronie granicy. Szef MON i Dowódca Sił Powietrznych  mogli od tej chwili wydać rozkaz zniszczenia samolotu pasażerskiego, jeśli został porwany przez terrorystów i mógł być użyty do ataku. Wystarczyła decyzja szefa MON lub dowódcy Sił Powietrznych. Istotą tej nowelizacji było to, że dotyczyło to samolotu startującego z polskiego lotniska. Wzbudziło to zastrzeżenia prof. Lecha Gardockiego, prezesa Sądu Najwyższego, który skierował w 2007 r. do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie konstytucyjności.  We wrześniu 2008 r. Trybunał Konstytucyjny uznał tą nowelizację, na szczęście, za niekonstytucyjną.

Mogą pojawić się głosy, że to jest inna sytuacja, ponieważ takie prawo uchwalił wielopartyjny sejm, że samolot musza porwać z terenu Polski terroryści itp.

Po pierwsze – pytam, więc potencjalnych oponentów czy po zaangażowaniu się dyplomatycznym i militarnym Polski, wbrew woli społeczeństwa polskiego, w brudnych i zakłamanych wojnach przeciwko Jugosławii i Irakowi, wielkiej ugodowości polskich polityków w stosunku do USA, mają tak duże zaufanie do władz państwa polskiego po 1989 r. żeby dać im takie olbrzymie uprawnienia w stosunku do własnego i naszego życia?

Po drugie – szczególnie odrażające jest manipulowanie polskim społeczeństwem straszakiem terroryzmu. Najpierw polskie władze (tzw. lewicowe i prawicowe) akceptują udział polskich wojsk w wojnie przeciwko społeczeństwu irackiemu a później zmierzają do ograniczenia praw obywatelskich społeczeństwa polskiego pod pretekstem jego obrony przed terroryzmem. Zresztą, skąd wiemy kogo ONI w danej chwili mogą uznać za terrorystów?

Jeżeli IPN chce faktycznie pokazać, że jest instytucją niezależną i nie prezentuje jednostronnej, prawicowej, wizji historii powojennej Polski to zachęcam żeby zajął się następującym tematem.

Steward Steven w książce „Operation Splinter Factor” opisuje jedną z największych operacji wywiadu amerykańskiego w latach 1947-1949. W wyniku tej operacji nastąpiła fala krwawych represji, której ofiarami stali się czołowi działacze ruchu robotniczego w Europie Wschodniej (wiecej w artykule „Operacja zbrodnicza” Forum Klubowe nr 3/2004)
CIA na podstawie materiałów wywiadowczych uważała, że w kierownictwie partii komunistycznych/robotniczych ścierają się dwie tendencje: „ stalinowska” i „nacjonalistyczna”.  W obawie, że narodowe drogi do socjalizmu mogą sprzyjać umocnieniu tego ustroju w poszczególnych krajach CIA rozpoczęło wielką prowokację wymierzona w tzw. działaczy nacjonalistycznych. CIA wykorzystało do tej prowokacji Józefa Światło, zastępcę dyrektora X Departamentu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w Polsce. Był on jednocześnie agentem wywiadu amerykańskiego. Wzmiankowany departament był powołany do śledzenia działaczy partyjnych i wykrywania potencjalnych spisków. Wywiad amerykański i jego agent Józef Światło, w wyniku różnorakich prowokacji, spowodowali, że wzmiankowani działacze opowiadający się za narodową drogą do socjalizmu zostali uznani przez aparaty bezpieczeństwa państw Europy Wschodniej za współpracujące z wywiadem amerykańskim. Wielu z nich zostało straconych.
Józef Światło po śmierci Stalina i Berii uciekł na swoich mocodawców i w „Wolnej Europie’ opowiadał o zbrodniach stalinizmu, których sam był współsprawcą.
Może by tak IPN, zamiast wojować z  gen. Wojciechem Jaruzelskim, podjąłby działania, żeby wyjaśnić tą sprawę? Zwłaszcza rolę USA w tych zbrodniach?

Opowiadam się za rozliczeniem przestępstw  faktycznych – nie wydumanych – popełnionych w okresie PRL, ale równocześnie jestem zwolennikiem rozliczenia tych, którzy po 1989 r. budują w Polsce przestępcze państwo wyznaniowe. Niech polska prawica nie liczy, że tylko ona, za pośrednictwem IPN, będzie rozliczać lewicę, a sama pozostanie bezkarna.

HISTORIA BEZ  IPN

/artykuły od najnowszych do najstarszych /

Literaturoznawcy z IPN (historia bez IPN)

Artykuł był opublikowany 24-05-2009 w serwisie Blog.onet.pl. Obecnie nastąpiła likwidacja tego serwisu blogowego.

**************

  Instytut Pamięci Narodowej domagał się od władz miasteczka Klimontów w województwie świętokrzyskim, żeby zmieniły nazwę jednej z ulic. Dla ipeenowskich  historyków problemem było to, że ulicy patronował poeta Bruno Jasieński – związany z polskim ruchem komunistycznym, w 1937 r. aresztowany, a następnie rozstrzelany w ZSRR, podczas czystek stalinowskich. IPN twierdził, że upamiętnienie pisarza pozostawało formą gloryfikacji polityki Józefa Stalina, zbrodniczej ideologii komunistycznej oraz jej reprezentantów.

Rozpoczęła się społeczna akcja protestacyjna, w którą włączyło się wiele znanych osób. W imieniu RACJI Polskiej Lewicy wyraziłem protest przeciwko działaniom instytucji. Dzięki silnemu sprzeciwowi, społeczna akcja protestacyjna zakończyła się sukcesem! Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Janusz Kurtyka został przymuszony do przeprosin za działania podległej sobie placówki i napisał do wójta Klimontowa następujące słowa: „Na Pańskie ręce wpłynęło pismo sygnowane przez mego Zastępcę, dotyczące zmiany nazwy ulicy Brunona Jasieńskiego. Pismo to było błędem podległych mi pracowników, za co biorę odpowiedzialność. Bruno Jasieński był ważną postacią polskiej kultury, wobec czego uhonorowanie jego imieniem nazwy ulicy jest uzasadnione. Proszę przyjąć przeprosiny za zaistniałą sytuację”.

Mimo przeprosin wójt Klimontowa Ryszard Bień zapowiedział, że wyśle do IPN-u, jak też opublikuje w mediach, list protestacyjny, podkreślając, że instytut nie ma prawa rządzić nazwami ulic.

Z kolei Sygnatariusze listu–protestu, w tym RACJA PL, otrzymali podziękowanie od inicjatorki protestu p. Marii Więckowskiej. Czytamy w nim: „Z całego serca dziękujemy wszystkim, którzy podpisywali petycję, rozsyłali apele, nagłaśniali sprawę w mediach, na blogach i w swoich środowiskach, dzwonili, SMSowali i wspierali nas duchowo. To jest nasz wspólny sukces”.  Uparta walka w obronie wartości lewicowych, jak widać, daje rezultaty.

Ale to nie jedyny sukces lewicy. Na sesji Rady Miasta Stołecznego Warszawy 28 kwietnia podjęto ostateczną decyzję o powrocie pomnika Ludwika Waryńskiego na Wolę.  jak wynika z informacji prasowych  decydujące znaczenie miała postawa radnych SLD. Mieli oni zagrozić, że jeśli Platforma Obywatelska nie poprze ich starań w sprawie pomnika Waryńskiego, zagłosują przeciwko absolutorium budżetowemu dla władz miasta.

Należy jednak walczyć nadal bo ipeenowscy historycy chcą wymazać okres PRL  z pamięci  , zwłaszcza młodego,  pokolenia.
Jak podaje  „POLSKA Głos Wielkopolski” – wydanie internetowe,  Instytut Pamięci Narodowej wysyła pisma do wielkopolskich miast i  gmin żądając zmiany nazw ulic i osiedli, które związane są z PRL.
Przeciw zmianom protestuje m.in. grupa mieszkańców Podkowińskiej Goliny. IPN zażądał zmiany nazwy pięciu ulic: 35-lecia PRL,   40-lecia PRL, 22 lipca, ZWM i gen. Świerczewskiego. Zdaniem IPN ich istnienie jest formą okazywania szacunku dla zbrodniczej ideologii komunistycznej i jej reprezentantów. Jak mówi Lech Kwiatkowski, przewodniczący Rady Miejskiej w Golinie – jest to delikatna sprawa.  Ludzi bardziej od nazw  ulic interesują drogi i oświetlenie. Poza tym mieszkańcy traktują  swoją ulicę z sentymentem, bez względu na to, czy kojarzy się ona z poprzednim ustrojem. Przy wymienionych przez IPN ulicach mieszka ok. 150 osób i większość z nich obawia się zmiany nazw ulic ze względu na związane z tym koszta.

Pani Agata Kubska z Piły która mieszka przy  ulicy Bohaterów Stalingradu stwierdziła, że z pewnością byli bohaterami i ci, którzy zginęli, i ci, którzy przeżyli. I żaden prezes IPN tego nie zmieni.  Takie postawy, coraz częstsze, źle wróża  ipeenowskim  historykom.  

 

HISTORIA BEZ  IPN

/artykuły od najnowszych do najstarszych /

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2018/01/17/krzysztof-podgorski-17-stycznia-1945-dzien-wyzwolenia-warszawy-przez-zolnierzy-zapomnianych-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/ksiazka-bronislawa-lagowskiego-polska-chora-na-rosje-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/ogien-falszywy-mit-kup-ksiazke-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/27/krzysztof-mroz-demitologizacja-pisowskiej-oceny-polski-sanacyjnej-ukladu-ribbentrop-molotow-z-23-sierpnia-1939-r-i-wejscia-armii-radzieckiej-na-wschodnie-tereny-polski-w-dniu-17-wrzesnia-1939/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/28/akcja-wisla-czyli-jak-falszuje-sie-historie-po-1989-roku-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/28/krzysztof-mroz-demistyfikacja-pisowskiej-wizji-powstania-warszawskiego-ktora-stanowi-element-skladowy-tzw-iv-rp-aktualizacja-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/leszek-konarski-cyrankiewicz-nie-zabil-pileckiego-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/wierszyk-juliana-tuwima-moj-dzionek-czyli-odtrutka-na-ipeenowsta-tworczosc-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/stanislaw-pyjas-czyli-jak-ipn-trwoni-nasze-pieniadze-wspomnienia-z-krakowskich-czasow-studenckich-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/sprostowanie-do-artykulu-w-newsweeku-dot-gen-w-jaruzelskiego-17-12-2010-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/ks-popieluszko-nie-jest-meczennikiem-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/geopolityczne-wielkie-nic-lecha-kaczynskiego-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/gen-wojciech-jaruzelski-odpowiada-rafalowi-ziemkiewiczowi-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/rafal-ziemkiewicz-kontra-gen-jaruzelski-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/literaturoznawcy-z-ipn-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/ipn-wojuje-z-jaruzelskim-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/panie-prezydencie-kaczynski-tylko-wszechstronna-wiedza-pana-wyzwoli-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/beatyfikacja-piusa-xii-czyli-jak-manipuluje-sie-historia-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/1612-rok-prezydenta-lecha-kaczynskiego-historia-bez-ipn/

https://krzysztofmroz1.wordpress.com/2017/12/30/nie-dla-beatyfikacji-jp-ii-historia-bez-ipn/

Ogień” Fałszywy mit (kup książkę – historia bez IPN)

Artykuł był opublikowany  12-07-2017 w serwisie Blog.onet.pl. Obecnie nastąpiła likwidacja tego serwisu blogowego.

*************

http://sklep.przeglad-tygodnik.pl/Ksi%C4%85%C5%BCki?product_id=80

„Żołnierze wyklęci” są najważniejszym elementem polityki historycznej, a stosunek do nich jest głównym wyznacznikiem patriotyzmu. Taki jest przekaz polityków Prawa i Sprawiedliwości, mocno wspieranych przez historyków z Instytutu Pamięci Narodowej. Wystarczy posłuchać prezydenta Andrzeja Dudy czy liderów PiS, by dowiedzieć się, że każdy, kto już nie tylko kwestionuje wielkość „wyklętych”, ale chce o nich uczciwie debatować czy prowadzić badania, ociera się o zdradę. Nie ma zgody na takie widzenie powojennej historii: z jednej strony prawdziwi patrioci, niepodległościowi partyzanci powojennego podziemia, słowem anioły z orzełkiem z koroną a z drugiej morderców z UB, zdrajcy, donosiciele i kolaboranci. Historycy IPN propagują na wszelki sposób „żołnierzy wyklętych”. Mimo ogromnych nakładów finansowych pomnikowy obraz powojennego podziemia bardzo często zderza się z uczciwymi pracami badawczymi większości historyków, ale nade wszystko z pamięcią społeczną, z przekazywanymi z pokolenia na pokolenie historiami rodzinnymi, z doświadczeniami lokalnych społeczności. Jakże często w tych opowieściach i wspomnieniach postępowanie wielu „bohaterskich” bojowników było bardzo odległe od dzisiejszego mitu.

Nie wszyscy „żołnierze wyklęci” są godni pomników, bo wielu z nich jest splamionych krwią Polaków, Żydów, Białorusinów, Słowaków. Wielu dopuściło się okrutnych zbrodni, gwałtów, napadów, rabunków. Gloryfikacja wszystkich „wyklętych” nie uczyni patriotami tych, którzy zeszli na drogę bandytyzmu. Tej historycznej hipokryzji chcemy się przeciwstawić. Dlatego w ramach serii „Wyklęci nie święci” pokażemy prawdziwe oblicze wielu „wyklętych”. Dziś wynoszonych niemal na ołtarze, a w rzeczywistości zwykłych zbrodniarzy, którzy byli inspiratorami mordów lub za nie odpowiadają. Jedną z takich postaci jest Józef Kuraś „Ogień”, przez jednych – nie tylko na Podhalu – uznawany za bohatera, a przez drugich za bandytę. Kim był w rzeczywistości „Ogień”?

* * *

IPN skupił się na chwalbie powojennego podziemia. Zbrodnicze czyny „żołnierzy wyklętych” w zasadzie nie należą do jego zainteresowań. Instytut nie dokumentuje mordów „wyklętych” na cywilach, dlatego też zwracamy się z apelem do Czytelników. Nie pozwólmy wymazać z pamięci ich ofiar – tysięcy niewinnych ludzi, w tym wielu kobiet i dzieci. Opiszmy te zbrodnie, stwórzmy księgę zamordowanych, pokaleczonych i ograbionych. Stworzymy w tym celu specjalną stronę internetową. Czekamy na informacje, relacje, ilustracje. Prosimy kierować je do redakcji tygodnika „Przegląd”: 03-410 Warszawa, ul. Inżynierska 3 lok. 7 lub mailowo: redakcja@tygodnikprzeglad.pl.

HISTORIA BEZ  IPN

/artykuły od najnowszych do najstarszych /