Bloger Adnovum opisuje, jak sztucznie podtrzymuje się psychozę ludu smoleńskiego odnośnie rzekomej bomby smoleńskiej

„…..Dlatego też Macierewicz znajdując się pod presją czasu, bo prezes PiS wyraźnie dał mu do zrozumienia, że sprawa ma zostać zakończona odpowiednim raportem na zbliżającą się szybkimi krokami kolejną rocznicę katastrofy, a więc do 10 kwietnia tego roku, nie mając innego wyjścia zaczął ponownie rozpowszechniać te swoje wyssane z palca banialuki. Oczywiście pomocne w tym mu są zaprzyjaźnione z nim media. A raczej jedno medium, które przez pączkowanie przepoczwarzyło się w kilka mediów, usiłując zająć całą przestrzeń medialną w segmencie środowisk prawicowych.

DWfsq2mW4AAvK3B

 

 

Otóż, w ostatnim wydaniu „Gazety Polskiej” w materiale pt. „Ktoś majstrował przy skrzydle Tu-154? Nieznane nagranie z nocy przed katastrofą”, ponownie ukazał się w formie bardzo sensacyjnej tekst, który tym razem przerósł chyba wszystkie poprzednie, bo już nie tylko twierdzi się o wybuchu jaki miał zniszczyć skrzydło samolotu, ale jeszcze dokładnie przedstawia, powołując się na Macierewicza, jego szczegóły:

„Występują tam zniekształcenia w największym stopniu wskazujące na wybuch; to stamtąd został wyrwany i przeleciał kilkadziesiąt metrów do przodu pierwszy dźwigar lewego skrzydła. Kwestia eksplozji w tym miejscu nie ulega wątpliwości”.

Dalej w artykule pisze się, że drzwi samolotu „uderzyły w ziemię z prędkością dziesięciokrotnie przekraczającą prędkość spadającego samolotu”, a zatem, jak on twierdzi, zadziałała na nie „dodatkowa, potężna energia”. Ustalenia te poparte są jakoby symulacją prowadzoną przez National Institute For Aviation, które prowadzi badania nad katastrofą smoleńską na zlecenie podkomisji smoleńskiej powołanej przez Macierewicza.:-)

Nie dość tego, w tekście tym można się dowiedzieć, że dziennikarze „GP” dotarli do nagrań z kamer przemysłowych, które zarejestrowały niepokojące zachowanie niezidentyfikowanych osób tuż przed wylotem Tu-154 z Warszawy do Smoleńska. Oczywiście „GP” udaje, że nie wie co to były za osoby, aby w ten sposób wzmóc w czytelnikach poziom napięcia i emocji.

Dodam, że już w samym tytule tego „demaskatorskiego” artykułu znajdują się dwie manipulacje: po pierwsze słowa „Ktoś majstrował przy skrzydle Tu-154?” sugerują, że coś jest na rzeczy, z tą najnowszą macierewiczową teorią o wybuchu w skrzydle. A po drugie w sformułowaniu „Nieznane nagranie z nocy przed katastrofą”.

Niestety, okazuje się, że te sensacyjne nagrania z kamer przemysłowych z lotniska przed odlotem samolotu do Smoleńska, nie są jakąś wielką i ukrytą tajemnicą, tylko były one znane Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. O czym na swojej stronie na Twitterze poinformował jej były przewodniczący Maciej Lasek, stwierdzając, że:

„Między godzinami 4.00 a 5.40 rano (10 kwietnia 2010 roku- dopisek mój) 6 techników z 36splt wykonywało obsługę bieżącą samolotu Tu-154M. Opisane w raporcie. Oczywiście zapis z kamer przemysłowych był dostępny podczas prac Komisji Millera i zapewne prokuratury też”.

 

 

Poza wspomnianymi wyżej „tajemniczymi” osobami jakie miały się kręcić w pobliżu samolotu, tuż przed jego odlotem, „GP” wskazuje na rzekome uchybienia ze strony Biura Ochrony Rządu, które sprawdzało samolot przed wylotem. Według ustaleń gazety pirotechnicy BOR przebywali zbyt krótko w newralgicznych miejscach w samolocie. Mało tego, według informacji tygodnika specjaliści od materiałów wybuchowych przeszli się jedynie wzdłuż samolotu.

Czyli jak widzimy totalna zmowa, na dokładnie takiej samej zasadzie, ja atakująca rządy PiS: „totalna opozycja”. Czyż takie poczucie spisków otaczających te środowisko nie jest przejawem jakiejś manii prześladowczej?……”

http://www.gazetapolska.pl/15760-kto-majstrowal-przy-skrzydle-tu-154-nieznane-nagranie-z-nocy-przed-katastrofa,

http://niezalezna.pl/217625-kto-majstrowal-przy-skrzydle-tu-154-odpowiadamy-gazecie-wyborczej.

 

Czytaj więcej>>>>https://adnovumteam.wordpress.com/2018/02/22/wojna-domowa-na-ukrainie-22-02-2018r-1091-dzien-od-nowego-rozejmu/

Reklama