Akcja „Wisła” czyli jak fałszuje się historię po 1989 roku /Historia bez IPN/

Artykuł był opublikowany 15-06-2017 w serwisie Blog.onet.pl. Obecnie nastąpiła likwidacja tego serwisu blogowego.

                                                        **************************

  1. WSTĘP

1) Po 1989 roku, pierwszy lepszy zbir, który mordował i rabował Polki/Polaków w okresie II wojny światowej, jak i po, o ile powie, że walczył z tzw. komuna staje się bohaterem i wszystko jest mu wybaczone. Wykorzystują to obecnie skrajni nacjonaliści ukraińscy na Ukrainie, jak i środowiska nacjonalistów ukraińskich w Polsce, którzy relatywizują zbrodnie OUN-UPA..

2) Czy zwróciliście uwagę ile się mówiło, i mówi, o Katyniu, a o zbrodniach ukraińskich na Wołyniu – które kilkakrotnie przewyższyły liczbę ofiar katyńskich i były bardziej bestialskie – zaczęło się mówić stosunkowo niedawno.

Natomiast już od 1990 roku polskie nieporadne elity polityczne zaczęły potępiać akcję Wisła:

  • W 1990 Akcję „Wisła” potępił Senat RP
  • W 2002 Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski wyraził ubolewanie z powoduprzeprowadzenia tej akcji.
  • 27 kwietnia 2007 Prezydent Polski Lech Kaczyński  i Prezydent Ukrainy Juszczenko we wspólnym oświadczeniu potępili akcję „Wisła”

Potępienie zbrodni wołyńskich przez Sejm nastąpiło dopiero 22.07.2016 roku i przy okazji było sporo zamieszania, bo próbowano łagodzić treść uchwały sejmowej. Chciano wykreślić słowo ludobójstwo.

3) Na usta ciśnie sie pytanie, dlaczego zaczęto po 1989 roku zakłamywać kolejny fragment historii PRL ?

Otóż z powodu wielkiej polityki na szali, której poświęca się prawdę historyczną. Musimy pamiętać, że państwa natowskie, a w tym USA, próbują obecnie realizować plan przedstawiony w „Wielkiej szachownicy” Zbigniewa Brzezińskiego „…Ukraina, nowe ważne pole na szachownicy euroazjatyckiej, jest sworzniem geopolitycznym, ponieważ samo istnienie niepodległego państwa ukraińskiego  pomaga przekształcać Rosję. Rosja przestaje być imperium euroazjatyckim: może  wciąż próbować zdobyć   status imperialny, lecz byłaby wówczas imperium głównie azjatyckim, stale wciąganym  w rujnujące konflikty z od niedawna  suwerennymi narodami  Azji Środkowej, które nie pogodziłyby się z utrat niepodległości i byłyby wspierane przez bratnie kraje islamskie na południu. Chiny także  sprzeciwiałyby sie restytucji  rosyjskiej dominacji  w Azji Środkowej, gdyż  są coraz bardziej zainteresowane  nowymi niepodległymi państwami położonymi na tym obszarze”  

 

4) Dlatego służby natowskie chcąc definitywnie przeciwstawić Ukrainę i Ukraińców Rosji, rozpoczęły długofalowe finansowanie najgorszego elementu ukraińskiego, czyli skrajnych nacjonalistów zakochanych w banderyźmie którzy organizowali oddziały paramilitarne i skupowali broń. Tylko ochłapy rzucono gęgaczom o prawach człowieka, bo służby części państw natowskich postawiły na zbrojna konfrontację ze środowiskami ukraińskimi będących zwolennikami przyjaznej współpracy z Rosją. Zresztą ci ukraińscy gęgacze, którzy dostawali zachodnie dotacje na tzw. propagowanie praw człowieka na Ukrainie generalnie milczą, kiedy bojówki neobanderowskie, przy wsparciu junty kijowskiej, nagminnie i okrutnie łamią prawa człowieka. O prawa człowieka na Ukrainie walczą Ci, którzy nie byli, i nie są, finansowani przez tzw. demokracje zachodnie.

5) Ponieważ tzw. Pomarańczowa Rewolucja (tzw. kolorowe i kwiatowe rewolucje były organizowane przez służby państw natowskich na terenach państw strefy postradzieckiej, żeby osadzić u władzy środowiska polityczne sprzyjające państwom NATO) i rządy prozachodniego prezydenta Juszczenki były dla Ukrainy katastrofalne, to społeczeństwo wybrało w 2010 roku na prezydenta prorosyjskiego Wiktora Janukowycza, którego służby specjalne państw natowskich postanowiły obalić przy pomocy zbrojnych nacjonalistycznych band wyznających ideologię OUN-UPA. Zrobiono to podczas tzw. Euromajdanu.

Trzeba pamiętać, że zwłaszcza za rządów prozachodniego Wiktora Juszczenki rozwinął się, z jego pomocą, na Zachodniej i Środkowej Ukrainie kult zbrodniarzy banderowskich. Wyrażało się to z tym, że: „Po wygranych wyborach w 2005 prezydent Wiktor Juszczenko promował działalność państwowych instytutów mających prowadzić politykę historyczną  (zwaną skrótowo „OUN-UPA-Hołodomor „), w tym gloryfikować działalność organizacji uznawanych przez część badaczy za faszystowskie i winne zbrodni ludobójstwa: OUN i UPA. 12 sierpnia 2006 podczas odbywającego się zjazdu Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów Wiktor Juszczenko napisał:  OUN zawsze była na czele walk o umocnienie idei narodowej (…). OUN przeszła surową praktykę walk w dwudziestych i trzydziestych latach XX stulecia (z Polakami), w burzliwe lata II wojny światowej. Wasze unikalne doświadczenie i umiejętności łączenia twardej postawy narodowej z giętkim konstruktywizmem dziś nie traci na aktualności (…). Dlatego OUN może być chwalebnym przykładem dla wielu politycznych i społecznych sił Ukrainy. Jestem przekonany, że Wasza organizacja nadal pozostanie jednym z kamieni węgielnych budowy Państwa Ukraińskiego (…) sława Ukrainie (…). 18 sierpnia 2006 w czasie obecności na Światowym Kongresie Ukraińców udekorował Jurija Szuchewycza (syna Romana Szuchewycza, dowódcy UPA) i Stepana Chmarę orderami państwowymi i nadał im tytuły Bohaterów Ukrainy, pomimo że parlament ukraiński nie uchwalił ustawy przedłożonej przez poprzedni rząd o nadaniu działaczom OUN i partyzantom UPA praw kombatanckich. 14 października 2006 w 64. rocznicę powstania UPA podpisał dekret uznający Ukraińską Powstańczą Armię za ruch wyzwoleńczy. Pod koniec swojej kadencji, 22 stycznia 2010, nadał Stepanowi Banderze tytuł Bohatera Ukrainy za niezłomny duch w służbie idei narodowej, bohaterstwo i poświęcenie w walce o niezależne państwo ukraińskie. 29 stycznia 2010 wydał dekret o uznaniu UPA i OUN za uczestników walk o niepodległość Ukrainy1

Polskim środowiskom naukowym i politycznym, od prawej do lewej strony sceny politycznej, to nie przeszkadzało. Chwalca zbrodniczego banderyzmu Wiktor Juszczenko otrzymał m.innymi:

– Order Orła Białego (2005)

– Krzyż Wielki Odrodzenia Polski (2009)

-Tytuł doktora honoris causa KUL (2009)

 Przypominam, że po dojściu do władzy, w wyniku przewrotu, junty kijowskiej nie wolno na Ukrainie krytykować bandyckiej działalności OUN-UPA i ich naśladowców.  Werchowna Rada Ukrainy 9 kwietnia 2015 r. przyjęła ustawę, w której OUN-UPA uznana została za formację walczącą o niepodległość kraju a  „Prezydent Petro Poroszenko, którego w czasie swojej niedawnej wizyty w Kijowie jednoznacznie i z ogromnym entuzjazmem poparł prezydent Bronisław Komorowski, podpisał ustawę gloryfikującą szereg formacji zbrojnych, w tym Ukraińską Powstańcza Armię. W ustawie tej znalazły się także zapisy, które pozwalają karać osoby upominające się o prawdę o ludobójstwie dokonanym przez UPA i inne ukraińskie organizacje nacjonalistyczne. Karanie ma dotyczyć także cudzoziemców,  a więc i polskich obywateli. To oznacza, że od dziś każdy  Polak, który znajdzie się na terenie Ukrainy, a który powie lub napisze, że banderowcy i upowcy na dawnych Kresach Wschodnich Drugiej Rzeczypospolitej mordowali Polaków, Żydów i Ormian, może trafić pod ukraiński sąd, a następnie do więzienia2„.

 Część państw natowskich wykorzystuje Polskę i Ukrainę do podejmowania działań antyrosyjskich i stwarzania napięcia w pobliżu granic Rosji.

Wprzęgnięte w rydwan polityki natowskiej, kompradorskie polskie elity polityczne udają, że nie ma na Ukrainie gwałtownego rozwoju ideologii banderowskiej i, że taka ideologia nie szerzy się wśród Ukraińców znajdujących się na terenie Polski.

Na ołtarzu tzw. wielkiej polityki została poświęcono również prawdę o Akcji „Wisła”.

Czas na odkłamywanie historii Polski Ludowej, systematycznie zakłamywanej po 1989 roku.

2.Okres przed Akcją „Wisła” – organizacja  OUN-UPA i współpraca z nimi ludności ukraińskiej

1) „-Południowo-wschodnie  obszary Polski, obejmujące dawne województwo rzeszowskie, krakowskie i wschodnia część lubelskiego, nacjonaliści ukraińscy nazywali  „Zakerzońskim Krajem” traktując je jako integralną część Ukrainy – mówi Władysław Filar. – W okresie międzywojennym wpływy OUN /Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów , organizacja polityczno-wojskowa założona w 1929 – przypis K. Mróź/ były niewielkie. Wzrosły one znacząco w czasie okupacji niemieckiej. …Niemcy popierali również  ukraińskie szkolnictwo, a kierownikami  placówek najczęściej mianowali zagorzałych nacjonalistów, którzy na te tereny  przybyli z dawnego województwa  lwowskiego. Ponadto powołali do życia  policję ukraińską i zgadzali sie  na tworzenie różnych formacji wojskowych typu Dywizja SS-Galizien…W czasie II wojny światowej nacjonaliści ukraińscy na terenach zamieszkałych przez Ukraińców w Polsce południowo-wschodniej zaczęli tworzyć silne podziemne struktury. Najmniejszą jednostka terenową była stanica. W jej skład wchodziły jedna lub dwie wsie. Kilka stanic tworzyły kuszcze, obejmujące od czterech do siedmiu wsi. Każdy z kuszczów  miał własne oddziały samoobrony , zwane Ukraińską Samoobroną  Nrodową (USN). Oddziały te liczyły od 30 do 50 ludzi i były podzielone na drużyny. Na czele oddziału stali: „kuszczewyj”, kierujący całością działań na danym terenie, dowódca USN, będący zastępcą „kuszczewoho”, kierujący  sprawami wojskowymi, referent gospodarczy, referent SB, czyli „Służby Bezpeky”, propagandysta, referentka UCzK czyli „Ukrainśkowo Czerwonoho Chresta”.  „Kuszczewyj” jako członek OUN podlegał prowidnykowi OUN. Dowódca USN podlegał  zaś odpowiedniej komórce  organizacyjno -mobilizacyjnej  Głównego Sztabu Wojskowego UPA (formacja zbrojna stworzona przez frakcję banderowską  OUN pod koniec  1942 roku – przypis K.Mróź). Na co dzień członkowie USN mieszkali legalnie we wsiach, wykonując  swoją normalną  pracę  i w razie potrzeby byli mobilizowani do określonych zadań. Członkowie tych oddziałów  rekrutowali się z najbardziej fanatycznego  elementu ukraińskiego. Nie zawsze byli uzbrojeni w bron palną. Często posługiwali sie  też widłami, siekierami, kosami. Mimo, że ich  oddziały nazywały się oddziałami samoobrony, to de facto  były to oddziały ofensywne. Ich zwierzchnicy  wykorzystywali je przede wszystkim do bezwzględnego wyniszczania ludności polskiej.  Organizowały one także ochronę magazynów i innych obiektów UPA. Gromadziły dla nich zapasy w kryjówkach leśnych oraz przejmowały opiekę nad rannymi i chorymi żołnierzami. Członkowie USN  prowadzili też na rzecz UPA wywiad i rozpoznanie, wykorzystując zwłaszcza do tego  ukraińskie dziewczęta. Dla działalności UPA  siatka USN  miała kluczowe  znaczenie. Po przybyciu nawet na obcy teren oddział UPA miał zapewniona wszelką pomoc, schronienie, wyżywienie, informacje i przewodników. W oparciu o USN oddział UPA mógł też powiększyć swój stan osobowy o kilkaset ludzi3

2) „OUN-UPA przywiązywała dużą wagę do opanowania Bieszczad…Bieszczady w strategii OUN bardzo ważna rolę w systemie łączności. Z Ukrainy przez Bieszczady do Czechosłowacji i na odwrót mogli przenikać kurierzy a także całe oddziały. Na terenie Czechosłowacji  cały pas  zamieszkiwany  przez Ukraińców i Łemków, sięgający aż do Popradu był kontrolowany przez UPA. Wielu aktywnie  działających w OUN-UPA Ukraińców  wywodziło się z tamtych  terenów , miało tam rodziny, znajomych, punkty oparcia. Na terenie Czechosłowacji działały sotnie UPA, które tam tylko kwaterowały, a działały po polskiej stronie  granicy (władze polskie i czechosłowackie podjęły wspólna akcję przeciwko tym bandom i ich współpracowniko4)…Dążąc do maksymalnego rozszerzenia  obszaru na którym  władza polska nie istniała, OUN-UPA stworzyło na terenie pogórza przemyskiego „Republikę powstańczą. Jak pisze P.Mirczuk5 „W terenie zorganizowany został system zaopatrzenia. Ustalono stałe przydziały żywności…..Powstawały nasze małe fabryki, które wyrabiały tytoń z etykietkami UPA, papierosy, pastę , mydło, skórę. Chłopi warzyli sól, robili smary do obuwia, uprzęży i wozów. pracowały szwalnie bielizny, mundurów, obuwia, pracownie skarpet, pończoch, rękawic, szalików, swetrów, bandaży i ręczników itd. Wszędzie odbywało sie wojskowe przeszkolenie nie tylko młodzieży, lecz wszystkich mężczyzn. Prowadzono sanitarne przeszkolenie dla dziewcząt. pracowały kuźnie  i ślusarnie, w których reperowano broń, dorabiano potrzebne części….Przeprowadzono rejestrację  ukraińskiej i polskiej ludności..6

3. Akcja Wisła

 1) Masowe zbrodnie OUN-UPA, która na terenie tzw. Zakerzońskiego Kraju urządzała Polakom nowy Wołyń spowodowały, że władze Polski Ludowej postanowiły ostatecznie rozprawić się sie z ukraińskimi bandami.

 2) Ponieważ na mocy porozumienia podpisanego 9 września 1944 r. miedzy Polskim Komitetem Wyzwolenia Narodowego a władzami ukraińskiej republiki radzieckiej i dotyczącego przesiedlenie ludności polskiej i żydowskiej z Kresów oraz ukraińskiej z terenów Polski (główny etap wzajemnych przesiedleń zakończył sie w czerwcu 1946 roku) nie udało się w pełni przesiedlić Ukraińców do USRR (formalnie zostało ich 20 tys. a faktycznie ok. 150 tys.) oddziały UPA miały nadal silne wsparcie wśród ludności ukraińskiej cywilnej. Stało sie jasne, że bez całkowitego przesiedlenia ludności ukraińskiej na Ziemie Zachodnie nigdy nie będzie pokoju w południowo – wschodniej Polsce.

I to z bardzo prostego powodu: „OUN traktowała „Zakerzoński Kraj”, jako swoisty poligon propagandowy, poprzez który chciała ona manifestować Zachodowi swoje istnienie…Niektórym ukraińskim nacjonalistom roiła się tez koncepcja oderwania Zakerzonia od Polski i utworzenia na nim mikroskopijnego państwa nacjonalistycznego pod nazwą „Ukraińskiej Republiki Zakerzonia”. Miała ona odgrywać rolę swoistego Piemontu, z którego z chwila wybuchu III wojny światowej między Zachodem z Związkiem Sowieckim można było prowadzić walkę przeciwko ZSRR o zbudowanie ukraińskiego państwa nacjonalistycznego7,8.

3) „Dlatego 29 marca 1947 r. Biuro Polityczne Komitetu Centralnego Polskiej Partii Robotniczej podjęło uchwałę, by „w szybkim tempie przesiedlić Ukraińców i rodziny mieszane na Ziemie Odzyskane ….nie tworząc zwartych grup i nie bliżej niż 100 km od granicy….Już w styczniu 1947 r. jednostki Wojska Polskiego stacjonujące w południowo-wschodniej Polsce otrzymały rozkaz sporządzenia wykazów rodzin ukraińskich. Miesiąc później zastępca szefa Sztabu Generalnego gen. Stefan Mossor przedstawił założenia planu przesiedlenia Ukraińców na ziemie poniemieckie. Plan nie odnosił się do ludności pochodzenia białoruskiego ani litewskiego, ona bowiem nie prowadziła działalności antypolskiej. Wraz z decyzją prezydium rządu (24 kwietnia 1947 r.) o akcji „Wisła” marsz. Michał Rola-Żymierski wręczył gen. Mossorowi nominację na pełnomocnika rządu do spraw akcji przesiedlenia ludności ukraińskiej i walki z UPA…… Przesiedleńcza operacja „Wisła” została zaplanowana i zrealizowana w interesie narodu i państwa polskiego. Przeprowadzono ją na podstawie obowiązującej w tym czasie Ustawy z 30 marca 1939 r. o wycofaniu urzędów, ludności i mienia z zagrożonych obszarów państwa. Realizująca ją kadra wyższych dowódców składała się z przedwojennych oficerów zawodowych służących w Wojsku Polskim. Żołnierze ci stopnie oficerskie otrzymali przed wrześniem 1939 r. i w czasie polskiej wojny obronnej9„.

4)„Podnoszone tu  i ówdzie zarzuty o krzywdach indywidualnych  i społecznych, jakie spotkały Ukraińców  w wyniku  przeprowadzonej akcji przesiedleńczej są przesadzone. Zarządzenie  Państwowej Komisji  Bezpieczeństwa dla GO „Wisła” nakazywało „zachowanie humanitarnej postawy wobec wysiedlonych, traktowanie  ich jako obywateli państwa polskiego..W innym miejscu tego zarządzenia  podkreśla sie wyraźnie: „moment podstawowy: przesiedlenie nie pacyfikacja. w zabezpieczeniu ewakuacji  zwraca się  uwagę na „ochronę mienia i bezpieczeństwa  osobistego  przesiedleńców  na miejscu i podczas  całej trasy – wobec ewentualnych prób odwetu i grabieży10,11

 Trzeba jasno powiedzieć, ze nie wszyscy stosowali sie do zarządzeń, rozkazów itp., ponieważ akcja „Wisła” przebiegała na obszarze objętym zbrodniczymi, wręcz zbydlęconymi działaniami band UPA wspieranych przez znaczna cześć ukraińskiej ludności cywilnej. Były też niedociągnięcia natury organizacyjnej wynikającej z braku transportu, środków i ludzi, ale pamiętajmy, że po II WŚ, Polska była zniszczona i biedna.

Mówmy też jasno, wyraźnie i bez kompromisu, że o ile OUN-UPA mordowała polska ludność, to Polska Ludowa jedynie przesiedlała ludność ukraińska wspierającą bandyckie ugrupowania OUN-UPA.

Żadnych zgniłych kompromisów na rzecz środowisk w Polsce i na Ukrainie relatywizujących, czy wręcz rehabilitujących, zbrodniczą działalność OUN-UPA.

5)Nacjonalistyczny działacz i historyk L.Szankowśkyj tak napisał: „Walka zbrojna UPA oraz podziemia w przemyskim, jak również na całej  Zakerzńskiej Ukrainie została powstrzymana  nie dlatego , że była taka lub  inna przewaga sił wroga. Została wstrzymana dlatego, że zabrakło szerokich mas ludowych, które tę walkę popierały i w ten sposób w niej uczestniczyły. kiedy wysiedlono z Zakerzonia  prawie wszystkich Ukraińców (….) oddziały UPA oraz podziemie  OUN nie mogły dalej istniec12,13.

4. Polemika z niektórymi tezami środowisk nacjonalistów ukraińskich za wszelka cenę chcącymi potępienia Akcji Wisła.

1) TEZA: Według niektórych historyków relatywizujących zbrodnie OUN-UPA przesiedlenie ludności ukraińskiej w ramach Akcji „Wisła”  było czymś wyjątkowym po II WŚ i miało znamiona czystek etnicznych. PRL złamała dwie konwencje międzynarodowe  i dodatkowo Akcja „Wisła”  była zbrodnią komunistyczną.

ODPOWIEDZ: Jest to wierutna bzdura. W czasie II WŚ . a zwłaszcza po jej zakończeniu  przymusowe przesiedlenia na dużą skale dotknęły wiele narodów. Według żródeł niemieckich  w wyniku II WŚ tzw. małe ojczyzny utraciło ok.50 mln  osób.  I nie dotyczyło to tylko przymusowych przesiedleń. Z Polski centralnej na tzw. Ziemie Odzyskane  przesiedliło się ponad 3 mln Polaków.

Osoby narodowości niemieckiej i pozostałe zostały przesiedlone dlatego, żeby w przyszłości nie stanowiły V Kolumny i nie było pretekstu do żądań sąsiednich państw do rewindykacji terytorialnych i rewizji granic.

 Ludność ukraińska w Polsce na terenach południowowschodniej Polski stanowiła zaplecze dla zbrodniczych band UON-UPA i dlatego słusznie została przesiedlona.

Ponieważ, było to w interesie Polaków ponad podziałami politycznymi,  dlatego nie można opowiadać bzdur o tzw. zbrodni komunistycznej.

 Prof. Krzysztof Skubiszewski w artykule „Akcja Wisła  i prawo międzynarodowe” odrzucił tezę, że przesiedlając Ukraińców, strona polska  złamała dwie konwencje międzynarodowe o ochronie ludności  cywilnej podczas konfliktów wojskowych, a mianowicie  konwencję haską z 1907 r. i genewską z 1947r. Konwencja haska bierze  w obronę ludność cywilną w konfliktach miedzy państwami  lub między państwami i organizacjami powstańczymi, a UPA nie była w tym czasie  przez nikogo uznawana  za stronę wojującą ani za organizacje powstańczą. Konwencja genewska została podpisana przez Polskę po 1949 roku i ratyfikowała w 1955 roku, a wiec  juz po akcji Wisła14Więc nawet od strony formalno-prawnej te zarzuty to bzdury.

Jako ciekawostkę, dla młodego pokolenia, podam, że OUN- UPA zaczęła być rehabilitowana przez pewne  kręgi natowskie, a zgłasza NRF w okresie nasilenia się tzw. zimnej wojny. Chodziło o wywołanie nacjonalizmu w USRR i przysporzenie problemów ZSRR.

 Teraz zamiast ZSRR podstawia sie Rosję i znowu zakłamuje sie prawdę historyczna kosztem Polski.

2) TEZA: Przesiedlono w ramach Akcji Wisła również Łemków którzy nie byli Ukraińcami.

 ODPOWIEDŹ:

a) To prawda, że przesiedlono Łemków, lecz trzeba pamiętać, że w tym okresie nie było stać nowej władzy, w zniszczonym kraju, żeby z  grupami wojskowymi w teren wysyłać zespoły etnografów.

b) Trzeba tez pamiętać, że choć Łemkowie w swojej większości nie popierali OUN-UPA i ukraińskości to orientacja ukraińska dominowała jednak we wschodniej Łemkowszczyźnie. Tam gdzie OUN-UPA nie miała wsparcia, to terroryzowała ludność łemkowską i uzyskiwała wymuszoną, bo wymuszoną, ale jednak pomoc.

c) Warto pamiętać, że w okresie II RP Łemkowszczyzna była terenem zmagań między koncepcją „starorusińską” a narodowymi organizacjami ukraińskimi, które poświęcały wiele zabiegów by ostatecznie zdobyć Łemkowszczyznę dla ruchu ukraińskiego. A po 1989 roku ruch łemkowski podzielił się na środowisko propagujące łemkowska świadomość etniczną i na ludność łemkowska o ukraińskiej świadomości etnicznej. Znalazło to odbicie w działalności stowarzyszeń łemkowskich.

d) Zadziwia mnie żądanie nadzwyczajnej subtelności etniczno-etnograficznej, w dwa lata po II WŚ, od władz Polski powojennej. Chyba każda/każdy, jako tako rozgarnięta/ty obywatelka/obywatel III RP widzi ile jeszcze bałaganu, głupoty, nieuctwa, wręcz burdelu, jest w obecnej Polsce (europejskiej i natowskiej), i to kilkadziesiąt lat po II WŚ.

3) TEZA: Powinno zaproponować się członkom band OUN-UPA amnestię

ODPOWIEDŹ: Akcja  zachęcania członków band UPA do złożenia broni i uzyskanie w zamian za to bezkarności była  przez polskie władze organizowana – lecz bez rezultatu. Akcja ta polegała na rozrzucaniu ulotek z samolotów na terenie działania band UPA. Trzeba pamiętać, że oficerowie polityczni OUN-UPA prowadzili prace polityczną wśród banderowców, funkcjonowała bardzo sprawnie krwawa i bezlitosna  upowska Służba Bezpieczeństwa która przy najmniejszym podejrzeniu nielojalności mordowała pokazowo danego banderowca, a także, zazwyczaj,  jego rodzinę.

4)TEZA:  Zamiast przesiedlenia w ramach Akcji „Wisła” trzeba było obsadzić każda wioskę ukraińska np. oddziałem liczącym 80 żołnierzy a pozostałe wojsko niszczyłoby bunkry z oddziałami UPA.

ODPOWIEDŹ: Są to zwykłe bzdury. Jak pisze profesor Władysław Filar który przez wiele lat był z-cą szefa Instytutu Badań Strategiczno-Obronnych , a następnie szefem Instytutu Dowodzenia Akademii Sztabu Generalnego oraz  członkiem rad naukowych m.innymi w Wojskowym Instytucie Techniki Pancerno-samochodowej, Instytucie Wojsk Lądowych ASG WP, Instytucie  Techniki Wojsk Lotniczych, Instytucie Łączności i innych….”Autorzy tej teorii twierdzą, że w każdej wsi wystarczyłoby umieścić po 80 żołnierzy. To bzdura!.Jeżeli  UPA skoncentrowałaby kilka oddziałów by w danej wsi zdobyć żywność, to tych 80 żołnierzy długo by nie wytrzymało. W warunkach zimowych, gdy drogi w tamtejszym regionie są praktycznie nieprzejezdne, pomoc z sąsiedniego garnizonu, jeżeli w ogóle  by dotarła, to już wiele godzin po walce (i w ten sposób upowcy wymordowaliby po kolei odizolowane kilkadziesiąt garnizonów  i co najmniej kilka  tysięcy żołnierzy WP. A może tym obrońcom praw człowieka o to chodzi? Cóż tam śmierć kilku tysięcy żołnierzy WP. Martwmy sie o współpracowników band UPA – przypis K.Mróź). Zwolennicy przekształcenia wsi ukraińskich w garnizony nie odpowiadają, jak rozwiązać problem zakwaterowania żołnierzy i ich wyżywienie, nie wspominając o zaopatrzeniu w amunicje  i inne akcesoria wojskowe. Dla jednostek stacjonujących w Bieszczadach  zaopatrzenie  zimą często nie docierało, więc żołnierze głodowali. Kwaterowali najzwyczajniej w chłopskich chatach. Po jednej stronie spali oni, po drugiej gospodarze. Z wojskowego punktu widzenia  było to rozwiązanie fatalne. Nie tylko dlatego, że żołnierzy w biednych ukraińskich chałupach zżerały wszy i świerzb, ale utrzymanie tajemnicy wojskowej w takich warunkach było praktycznie niemożliwe. OUN-UPA wiedziały nie tylko  wszystko o konkretnych oddziałach z nazwiskami żołnierzy i oficerów włącznie. Gdy oddział szykował się do przeprowadzenia jakiejś operacji , to operująca  na danym terenie sotnia  juz była do tego przygotowana…Wracając do zasadniczego wątku naszego rozumowania, chciałbym podkreślić, że sama blokada wsi nic by nie dała. Dowódcy UPA doskonale zdawali sobie z tego sprawę, że wojsko może  zacząć blokować wsie i w lasach mieli przygotowane  nie tylko bunkry mieszkalne czy szpitalne , ale  także żywnościowe i zawierające  inne zaopatrzenie. Gdy któryś z nich został  odkryty do dyspozycji sotni  były jeszcze inne. A odkryć taki bunkier było niezmiernie trudno. Nawet latem, a co dopiero w zimie….Historycy sugerujący , że po odcięciu miejscowości wojsko czeszące  lasy  odnalazłoby i zniszczyłoby wszystkie  oddziały UPA ukryte  w schronach i bunkrach ,są w błędzie. Przy wysokim mrozie, jaki był tej zimy i grubej pokrywie śnieżnej, prowadzenie wielkich operacji wojskowych w lasach i ich zablokowanie było praktycznie niemożliwe. Autorzy koncepcji nie odpowiadają  tez na podstawowe  pytanie , gdzie ulokować ściągnięte duże masy wojska, które musiałyby rozpocząć działania  na całym terenie  południowo-wschodniej Polski jednocześnie. W czasie tak surowej zimy  zakwaterowanie  wojska w warunkach polowych  nie wchodziło w rachubę. Operację mającą za cel zniszczenie OUN-UPA, można było przeprowadzić  tylko wiosną i latem. Połączenie  jej z wysiedleniem ludności ukraińskiej na Ziemie  Odzyskane z taktycznego punktu widzenia było rozwiązaniem najefektywniejszym, a jednocześnie, co dla niektórych zabrzmi jak obraza, najbardziej humanitarnym15

Osobiście uważam, że wysiedlona ludność ukraińska powinna być wdzięczna polskiej władzy ludowej, że za pomoc bandom UPA została potraktowani w sumie dość łagodnie.  Jak pisze M.Sołonin w swojej książce „Nic dobrego na wojnie” tylko do 25 maja 1946 roku oddziały Armii czerwonej i NKWD w toku operacji dążącej do likwidacji OUN-UPA zabiły 111 tys. osób i aresztowały 251 tys. osób.

Tymczasem w Polsce, za pomoc zbrodniarzom z OUN-UPA, którzy bestialsko mordowali Polaków – tylko przesiedlono ludność ukraińska.

Apologeci OUN-UPA próbują zamknąć usta tym, którzy popierają Akcję „Wisła” histeryzując na temat obozu w Jaworznie. Czym był ten obóz?  Był w zasadzie podobozem Centralnego Obozu Pracy w Jaworznie, w którym osadzono ok. 4 tys. osób podejrzewanych o przynależność do OUN-UPA i który działał od 09.05.1947 r. do 08.01.1949r.

Był to obóz filtracyjny. Pozyskiwano w nim, między innymi, agenturę, która później  służyła do wychwytywania pozostałych zbrodniarzy z UPA i zapobieżenia powstaniu nowego zbrodniczego podziemia.  Czy jest to powód dla wstydu dla Polek i Polaków? NIE!! Podam jeden przykład, jak działała agentura pozyskana wśród  b. działaczy i sympatyków OUN-UPA przez polskie służby. 

Niejaki Leon Łapiński „Zenon”, referent  Służby Bezpieczeństwa III Okręgu OUN został pozyskany przez Urząd Bezpieczeństwa. UB stworzył tzw. Prowid OUN w imieniu którego w/w jeździł po kraju  i wyszukiwał ukrywających sie członków podziemia ukraińskiego i proponował im działania w „nowej siatce OUN”. Stworzona przez niego siatka działała w latach 1948-1954. Zdobyła ona zaufanie wielu osób związanych  z podziemiem ukraińskim, uruchomiła szlaki kurierskie przez zielona granicę, nawiązała kontakt  w centrali UPA w Monachium i umiejscowiła w nim swojego agenta16

 Czy my Polacy mamy wstydzić się za działania, które obecnie są stosowane przez służby specjalne państw natowskich w walce z terroryzmem? Bo wtedy walczyliśmy z terrorem OUN-UPA skierowanym przeciwko ludności polskiej i możliwością jego odrodzenia na Ziemiach Odzyskanych i Północnych.

Nie dajmy się ogłupiać apologetom OUN-UPA postępujących tak świadomie, a czasem bezmyślnie, w ramach tzw. obrony praw człowieka.

5) TEZA: nacjonalici ukraińscy twierdzą jakoby komuniści wypuszczali w teren tzw.  bandy pozorowane które mordowały ludność polską na Wołyniu a następnie na terenie tzw. Zakerzońskiego Kraju.

ODPOWIEDŹ: są to bezczelne kłamstwa nacjonalistów ukraińskich  dążących do zrehabilitowania masowych i bestialskich zbrodni popełnionych przez bandy UPA. Na Wołyniu w 1943 roku nie było ani jednej „bandy pozorowanej’ Nie ma na to dowodu w materiałach archiwalnych  sowieckich, ukraińskich, niemieckich i polskich. „Rozpowszechnianie  rewelacji o ich istnieniu należy ocenić jako dążenie do przerzucenia odpowiedzialności za zbrodnie popełnione przez OUN-UPA na Wołyniu wobec bezbronnej ludności polskiej17

Na terenie Polski w trakcie głównego nasilenia Akcji Wisła (od końca kwietnia do końca lipca 1947r.) działały dwie grupy mające zwalczać UPA (a nie mordować już nieliczną polską ludność w Bieszczadach – jak twierdzą zwolennicy band UPA) w sposób partyzancki, lecz działały krótko, bez sukcesów i szybko zostały wycofane z terenu.

Pierwsza grupa wyruszyła w teren  9 maja 1947, lecz po zastrzeleniu dwóch członków grupy przez milicjanta o pseudonimie „Ośka” (członka tej grupy) została ona wycofana po niecałym tygodniu. Była zorganizowana przez UBP w Lubaczowie.

Drugą taką grupę zorganizował WUBP w Rzeszowie (po zdradzie referenta finansowego OUN Jarosława Hamiwki w trakcie Akcji „Wisła”, który ujawnił strukturę OUN-UPA,  pseudonimy kadry dowódczej, szyfry, lokalizację kilkudziesięciu bunkrów) w celu schwytania prowidyka OUN „Zakerzońskiego Kraju”, Jarosława Starucha „Stiacha”. Oddział  otrzymał nazwę czoty „Czumaka”. Niestety, jej działania zakończyły się niepowodzeniem. Czota  została oficjalnie  ujęta przez oddział WP i przewieziona do Rzeszowa. W ten sposób, operacyjnie,  wycofano ludzi z terenu po nieudanej akcji.

Po lipcu 1947 roku, a wiec po zakończeniu głównych działań Akcji „Wisła” pozostały resztki band UPA, które trzeba było zlikwidować bez angażowania dużych sił regularnych oddziałów WP.

„Dlatego 1 sierpnia 1947 r.  szef Sztabu  grupy Operacyjne OW-V wydał zarządzenie  nr 001 w sprawie sformowania oddziałów zwiadowczych WP, działających w przebraniu  członków UPA…..Ostatecznie na terenie pow. sanockiego działały grupy z 32 Pułku Piechoty. W powiecie brzozowskim i leskim działały po cztery grupy z 36 Pułku Piechoty, 34 Pułku Piechoty i 37 Pułku Artylerii Lekkiej. Podobne grupy  sformowały  26 Pułk Piechoty, 28 Pułk  Piechoty i 30 Pułk Piechoty…..Jakichś wielkich sukcesów te grupy jednak nie odniosły. Wyłapywaniem działaczy OUN-UPA przebywających na terenie Polski wzięło na siebie UB18″

Żadna z tych grup nie mordowała resztek ludności polskiej, żeby zrzucić winę na UPA!!! Nie dajmy się oszukiwać poplecznikom band UPA, bo i tak ich bezczelność jest tolerowana w Polsce przez kolejne ekipy rządowe, w ramach zaprogramowanej antyrosyjskości.

Przypisy

 1.Wikipedia „Wiktor Juszczenko”

2.Poroszenko podpisując ustawę o UPA strzelił Komorowskiemu w stopę http://wiadomosci.onet.pl/kraj/poroszenko-podpisujac-ustawe-o-upa-strzelil-komorowskiemu-w-stope/y08c0x

3.W.Filar „Chcieli powtórzyć Wołyń” w „Akcja „Wisła”. Krwawa wojna z OUN-UPA” Marka A.Koprowskiego, Replika 2016

4.Wikipedia „Nacjonalizm ukraiński” – 6 maja 1946 r. doszło do spotkania polsko-czechosłowackiego na którym ustalono zasady współpracy przy zwalczaniu UPA. W tym miesiącu rozpoczęto przekazywanie ukraińskiej ludności stronie polskiej, która kierowała ją do ZSRR (w sumie przeniesiono 3116 osób). Na granicy pojawiły się silne patrole wojska, które przeprowadzały obławy na UPA (czasem zapędzały się na stronę polską). Podczas akcji Wisła na Słowacji, Morawach i Czechach do zwalczania UPA przygotowano 13,5 tys. ludzi. Nie zapobiegło to próbom przedostania się UPA na Zachód. Rajdy podjęły sotnie „Hromenki”, „Burłaki” i „Brodycza”. Jedynie pierwszej z tych sotni udało się w większości przebić do Austrii. Ogółem Czechosłowacy zabili 61 upowców, 289 wzięli do niewoli, aresztowano 65 współpracowników UPA i 46 członków siatki cywilnej. Straty czechosłowackie wyniosły 32 zabitych i 26 rannych

5.”Ukrajinska Powstanska Armija 1942-1952.Dokumenty i materiały, Monachium 1953 w  „Akcja „Wisła”. Krwawa wojna z OUN-UPA” Marka A.Koprowskiego, Replika 2016

6.W.Filar „Republika OUN”” w „Akcja „Wisła”. Krwawa wojna z OUN-UPA” Marka A.Koprowskiego, Replika 2016

7.S.Jawhen,Synby peremyśkaji Zemli w ukrajinśkomu rewolucijno-wyzwolnomu Rusi 1930-1945 rokiw (w) Peremysz-zaidnyj bastion Ukrajiny,Nowy Jork 1961

8.W.Filar „Republika OUN”” w „Akcja „Wisła”. Krwawa wojna z OUN-UPA”……..

9.Akcja „Wisła” – banderowcy mordowali, Polacy wysiedlali

10.https://www.tygodnikprzeglad.pl/akcja-wisla-banderowcy-mordowali-polacy-wysiedlali/#comment-21502W.Filar „Potrzebny jest dialog, a nie kłamstwa” w „Akcja „Wisła”. Krwawa wojna z OUN-UPA” Marka A.Koprowskiego, Replika 2016

11.CAW,Sztab Generalny WP. Akta GO „Wisła” sygn.IV 111,t.512

12.W.Filar „Potrzebny jest dialog, a nie kłamstwa” w „Akcja „Wisła”. Krwawa wojna z OUN-UPA” Marka A.Koprowskiego, Replika 2016

13.L.Szankowśkyj, Diji  UPA i ukrajinśkoho zbrojno ho pidpilia na tereni Peremyszczyny 1944-1947 (w) Peremyszl – zachidnyj bastion Ukrajiny, Nowy Jork 1961

14.K.Skubiszewski, Akcja „Wisła” i prawo międzynarodowe (w:) „Tygodnik Powszechny” nr 10 z 11 marca 1990r.

15.W.Filar „Potrzebny jest dialog, a nie kłamstwa…….

16.W.Filar „Nie było innego wyjścia” w „Akcja „Wisła”. Krwawa wojna z OUN-UPA” Marka A.Koprowskiego, Replika 2016

17,W.Filar „Nie chciano wynarodowić” w „Akcja „Wisła”. Krwawa wojna z OUN-UPA” Marka A.Koprowskiego, Replika 2016

18.CAW,9 Dywizja Piechoty ,IV maszynopis

HISTORIA BEZ  IPN

/artykuły od najnowszych do najstarszych /

Reklama